Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Ostatnia kolejka 13
Victoria Mąkowarsko 0:2 TKP Tuchola
GROM II Więcbork 2:0 LKS Kęsowo
LZS Skarpa 4:2 Cis Cekcyn
LZS Dabrowa Chelminska 17:1 Taxus Komierowo
Fuks Wielowicz 3:0 Łokietek Wierzchucin Królewski
GWIAZDA SYPNIEWO 6:2 Kamionka II Kamien Krajenski

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 14

Statystyki drużyny

Kalendarium

25

11-2017

sobota

26

11-2017

niedziela

27

11-2017

pon.

28

11-2017

wtorek

29

11-2017

środa

30

11-2017

czwartek

01

12-2017

piątek

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 18, wczoraj: 92
ogółem: 1 010 062

statystyki szczegółowe

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Zimno, przemarznięci bramkarze i dużo bramek

  • autor: mentros, 2017-11-19 17:20

...

Przed 5 laty Kamionka miała zgłoszoną do rozgrywek II drużynę. Wtedy jesienią w Sypniewie wygrała Gwiazda 5:0. W tym sezonie ponownie lepsza Gwiazda, która rundę jesienną zakończyła znacznie lepiej niż w kilku poprzednich sezonach.

Gwiazda – Kamionka II Kamień Kraj. 6:2 (3:1)

Bramki dla Gwiazdy: E. Wilczek – 3, K. Pyszka, Krystian Draber, S. Brączyk.

W meczu tym trener M. Kogut miał do dyspozycji aż 18 zawodników. Na boisku wystąpili: Krzysztof Dropinski w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, Ł. Wiese, Maciej Nowak,, W. Łański (46-T. Guzy), K. Pyszka (46-Ł. Oelberg), E. Wilczek, S. Brączyk, P. Brączyk (75-Kamil Draber) Krystian Draber (46-R. Patyna),

Do dyspozycji był jeszcze:D. Gortych, Ł. Brząkała, P. Koniec

Już w 4 min. goście cieszyli się z celnego trafienia. Kolejna akcja bramkowa też dla gości, ale na posterunku „Drops”. Później coraz częściej do głosu dochodziła Gwiazda. Ale wyrównanie padło w dopiero w 30 min. meczu. Po faulu na E. Wilczku, celnie trafił z rzutu karnego K. Pyszka. W 38 min lewą stroną pociągnął Krystian Draber, ograł obrońcę, strzelił celnie i Gwiazda objęła prowadzenie w meczu. Tuż przed przerwą K. Pyszka podał do E. Wilczka i było 3:1 dla Gwiazdy.

Druga połowa zaczęła się podobnie, jak pierwsza. W 4 min. po przerwie goście strzelają bramkę kontaktową. Kolejne sytuacje należały do Gwiazdy ale były nieskuteczne. W 68 min. celnie strzela S. Brączyk i 4:2 dla Gwiazdy. Za chwilę „kiks” bramkarza gości i E. Wilczek pakuje piłkę do ich bramki. W 78 min. rzut rożny wykonywał Ł. Oelberg, najskuteczniej do piłki wyskoczył E. Wilczek i bramkarz gości skapitulował po raz 6, a E. Wilczek „ustrzelił” w ten sposób „hat tricka”. W 90 min. goście mieli szansę na zmniejszenie rozmiarów porażki, jednak w 200% sytuacji Dropinski nie dał się zaskoczyć, a dobitka kolejnego zawodnika gości była niecelna. W ten sposób zakończyła się runda jesienna, runda najbardziej udana dla Gwiazdy od wielu lat.

Za niedługo szersze podsumowanie rundy jesiennej.


Przełamanie złej passy

  • autor: mentros, 2017-11-12 21:47

...

Ale ten czas szybko ucieka. Za tydzień już ostatnia kolejka rundy jesiennej.

W przedostatniej kolejce Gwiazda miała kolejny mecz wyjazdowy. TKP Tuchola w poprzednim sezonie była zdecydowanie słabsza od Sypniewian (Gwiazda wygrywała 3:0 w Sypniewie i 8:2 w Tucholi). Ale aktualnie Gwiazda była na „krzywej opadającej”, więc nic nie było pewne. Jednak po 3 z rzędu porażkach, wreszcie korzystny wynik. Jednak do  przerwy wynik nie był optymistyczny dla Gwiazdy.

TKP Tuchola – Gwiazda 1:3 (1:0)

W meczu tym Gwiazda miała do dyspozycji 16 zawodników. Na boisku wystąpili: Krzysztof Dropinski w bramce, oraz M. Kogut, Ł. Wiese, R. Patyna, K. Pyszka ( 75 - K. Draber), E. Wilczek, S. Brączyk (55 - T. Guzy), P.Brączyk (78 - Gortych D.), Kr. Draber, M. Nowak, W. Łański (70 - Brząkała Ł.)  

Do dyspozycji był również M. Nowak.

 

Bramki dla Gwiazdy: E. Wilczek, Ł. Wiese, T. Guzy, 

Mecz rozpoczął się z 15 minutowym opóźnieniem (tyle spóźnili się sędziowie).

Pierwsza połowa nie była udana dla Gwiazdy, bo to gospodarze strzelili bramkę z rzutu wolnego tuż przy linii pola karnego i schodzili do szatni jako prowadzący.

Po przerwie był zupełnie inny obraz gry, Wyrównującą bramkę strzelił Emilian Wilczek, a kolejne były łupem Łukasza Wiese i Tomasza Guzego. z rzutów rożnych.

W najbliższy weekend ostatni mecz rundy jesiennej. Do Sypniewa przyjeżdżają rezerwy Kamionki z Kamienia Kraj. (Godzina 11.00)


Znowu fuksiaste zwycięstwo Fuksa – zadecydowało...

  • autor: mentros, 2017-11-05 21:15

...

Po udanym początku sezonu, Gwiazdę „przeskakują” i spychają w dół tabeli kolejne drużyny. Następny przeciwnik Sypniewian, też już zdążył ją wyprzedzić. W poprzednim sezonie z Fuksem Wielowicz, Gwiazda oba pojedynki przegrała, więc przed wyjazdem do Wielowicza trudno było przewidywać korzystny wynik. Optymiści wierzyli, ale potwierdziły się obawy o wynik i Gwiazda „zaliczyła” 3 z rzędu porażkę, chociaż Gwiazda zagrała (poza skutecznością) dobre 80 minut.

Fuks Wielowicz – Gwiazda 2:1 (2:1)

W meczu tym bez trenera (MarcinKoguta zmogła choroba) Gwiazda miała do dyspozycji tylko 13 zawodników. Na boisku wystąpili: Krzysztof Dropinski w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese (76-D. Gortych), Ł. Brząkała , R. Patyna, T. Guzy , Maciej Nowak, Ł. Oelberg (60 – W. Łański), K. Pyszka, E. Wilczek, S. Brączyk z podstawowego składu zabrakło 2-3 zawodników ( są usprawiedliwieni, ale jeden niestety „olał” kolegów)Być może to zdecydowało o porażce.

Bramkę dla Gwiazdy strzelił: Łukasz Oelberg - była to 2600 bramka strzelona przez drużynę sypniewską w jej dotychczasowej historii.

Dlaczego dobre 80 minut. Dlatego, że pierwsze 10 było fatalne. Już w 1 min. najmniejszy na boisku „Mały”, wygrał główkowy pojedynek z obrońcami Gwiazdy, „pognał” w stronę bramki Gwiazdy i „Drops” był bezradny. W 10 min. było już 2:0 dla gospodarzy (chociaż niektórzy obserwatorzy mieli wątpliwości dotyczące pozycji spalonej). Od tego momentu na boisku więcej z gry miała Gwiazda a gospodarze tylko od czasu do czasu groźnie kontratakowali W 15 min. po podaniu od T Guzego – Łukasz Oelberg strzelił bramkę kontaktową. W 34 min. uderzona przez K. Pyszkę z ostrego kąta piłka, po rykoszecie „zaliczyła” spojenie słupka z poprzeczką. Wcześniej i później zawodnicy Gwiazdy mieli kilka okazji na zmianę wyniku, ale piłka albo minimalnie mijała cel, albo na posterunku był bramkarz gospodarzy, a raczej zawodnicy Gwiazdy trafiali w niego, albo w obrońców.

Druga połowa bezbramkowa. Gospodarze zainteresowani byli więcej obroną wyniku, chociaż kilka razy stworzyli groźne sytuacje, Jednak zdecydowanie lepszą drużyną była Gwiazda. Zawodnicy podobnie jak w pierwszej połowie wypracowywali dużo sytuacji bramkowych, strzelali i piłka albo mijała cel, albo na posterunku był bramkarz gospodarzy.

Gwiazda powoli wraca na swoje etatowe od lat miejsce w tabeli (7).

W najbliższą niedzielę kolejny wyjazd - do TKP Tuchola (godz. 14.00).


Zacięło się ? i ...trochę piłki wodnej

  • autor: mentros, 2017-10-29 17:55

...

Po udanym początku sezonu, co niektórzy liczyli na to, że mecz z Dąbrową Chełmińską, będzie meczem lidera z vice liderem. Wyszło jednak na to, że – po sobotnich meczach - zagra jak na razie 2 z 3 drużyną. Spekulacje przedmeczowe były różne. W przypadku wygranej Gwiazdy, sypniewianie wskoczą przed dąbrowian. Jeśli wygra Dąbrowa, ucieknie Gwieździe, a Gwiazda poleci trochę niżej. Remis nie będzie zadowalał żadnej z drużyn. Przed kilku laty Gwiazda grała już z Dąbrową Chełmińską i ostanie mecze w sezonie 2009/10 skończyły się niestety porażkami Gwiazdy. Ale to już historia, a z aktualnie grających zawodników Gwiazdy, w meczach z tą drużyną grali przed laty J. Wiepszkowski , M. Kogut i Krzysztof Dropinski. A jak wyszło po latach kilku?

Gwiazda – LKS Dąbrowa Chełmińska 2:3 (1:1)

W meczu tym trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 16 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, M. Kogut, R. Patyna (46-Krystian Draber) T. Guzy (75-D. Gortych), Maciej Nowak, K. Pyszka, E. Wilczek, S. Brączyk (80-J. Wiepszkowski), P. Brączyk (63-P. Koniec), a do dyspozycji jeszcze był: Krzysztof Dropinski

Po obfitych opadach deszczu, boisko nie nadawało się do gry. Sędziowie podjęli decyzję, że nie można grać, jednak po kolejnej konsultacji zmienili zdanie. Jak było, jak wyszło ? - widać po wyniku. Kto był - widział, kto nie był - nie ma czego żałować. Mecz trochę z przypadkowymi sytuacjami, bo piłka „siadała” w kałużach, co zmieniało obraz gry. Jednak kolejny raz sytuacje nie wykorzystane się zemściły. W 20 min. Gwiazda nie wykorzystała „setki”, poszła kontra i … 0:1. Wcześniej i później były sytuacje nie wykorzystane przez Gwiazdę, również przez gości. W 37 min. swoją pierwszą bramkę w barwach Gwiazdy strzelił Radek Patyna. Do przerwy 1:1.

Po przerwie najpierw goście zmarnowali 2 „setki”. W 60 min. K. Pyszka strzelił na 2:1 (2599 bramka w historii klubu) i wydawało się, że mecz będzie pod kontrolą. Niestety w 68 min. goście strzelili bramkę na remis. Później było znowu kilka nie wykorzystanych sytuacji przez Gwiazdę, oraz jedna „100” gości. Wydawało się, że „tradycja” opuściła już sypniewian w tym sezonie, ale tylko się wydawało, bo w 88 min. po rzucie wolnym, goście w „książkowy” sposób ograli Gwiazdę, trafili celnie i kolejne punkty uciekły Gwieździe.

W najbliższą niedzielę wyjazd do Fuksa Wielowicz, który też zainteresowany jest górnymi rejonami tabeli, więc o punkty będzie trudno.


Po raz kolejny ten sam wynik

  • autor: mentros, 2017-10-22 21:14

...

 

W poprzednim sezonie Gwiazda przegrała z drużyną ze Skarpy 2 razy po 1:3. W tym sezonie od początku Gwiazda mierzy nieco wyżej niż przed rokiem, ale nie znaczyło to, że w Skarpie będzie łatwo, bo Skarpa też mierzy wysoko. Kolejny raz lepsza drużyna ze Skarpy. Ale jeśli nie wykorzystuje się pewnych sytuacji bramkowych, nie może być inaczej.

LZS Skarpa – Gwiazda 3:1 (2:0)

W meczu tym trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 17 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, M. Kogut, Krystian Draber,  Maciej Nowak (80-D. Gortych), W. Łański (70-R. Patyna), K. Pyszka (70-Ł. Oelberg), E. Wilczek (65-T.Guzy), S. Brączyk, P. Brączyk, a do dyspozycji jeszcze był: Krzysztof Dropinski i Jan Wiepszkowski

Bramkę dla Gwiazdy strzelił Tomasz Guzy, który został samodzielnym liderem wśród najskuteczniejszych strzelców Gwiazdy.

Nie było to udane spotkanie dla Gwiazdy, bo punkty pozostały w Skarpie.

Gra Gwiazdy była nie najgorsza, ale jak zawsze zawiodła skuteczność. W pierwszej połowie Gwiazda miała dwie 200% sytuacje, jednak żadnej nie wykorzystała. Zemściło się to i Skarpa do przerwy prowadziła 2-0. 

Po przerwie udało się zmniejszyć rozmiary porażki ale tylko na chwilę. Kilka minut przed końcem spotkania gospodarze w sytuacji sam na sam pokonali Bzyka.

 Wynik ten nie jest dobrym prognostykiem przed meczem z kolejną drużyną z czuba tabeli, Chociaż może nie taki diabeł straszny, bo Dąbrowa Chełmińska przegrała u siebie z Fuksem z Wielowicza. W czubie tabeli robi się ciasno i każda kolejna porażka może zepchnąć Gwiazdę jeszcze niżej.

Mecz z Dąbrową Chełmińską w najbliższą niedzielę.


„B” klasowe derby gminne dla Gwiazdy

  • autor: mentros, 2017-10-15 20:50

...

Po ostatnim, nie najlepszym (remisowym) występie ligowym na swoim terenie, Gwiazda miała pokazać, że był to przypadek. Aby się ponownie właściwie „poukładać” było 2 tygodnie czasu, bo w poprzedniej kolejce sypniewianie mieli „planową” pauzę.

Ta przerwa wpłynęła pozytywnie na postawę w meczu z sąsiadem zza między – czyli rezerwami Grom-u Więcbork, chociaż emocji nie zabrakło i wynik był otwarty do samego końca meczu.

W meczu tym trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 15 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, M. Kogut, Krystian Draber (80-D. Gortych), Maciej Nowak, W. Łański, K. Pyszka (70-Ł. Oelberg), E. Wilczek, S. Brączyk, P. Brączyk (60-P. Koniec), a do dyspozycji jeszcze był: Krzysztof Dropinski

Gwiazda – Grom II Więcbork 2:1(0:0)

Ubiegło sezonowe wyniki z Grom-em II, powodowały, że mecz w pierwszej połowie był bardzo asekuracyjny, ze strony Gwiazdy. Nie oznacza to, że nie było sytuacji bramkowych, chociaż optycznie widać było przewagę Gwiazdy, bo Grom-owcy też nie kwapili się do bardziej otwartej gry. Wynik meczu mógł otworzyć w 37 min. S. Brączyk, ale w 100% sytuacji strzelił obok. Kontra gości była niebezpieczna, ale piłka też poszybowała obok bramki.

Więcej emocji było w drugiej połowie, bo Gwiazda zaczęła grać bardziej agresywnie, a goście niebezpiecznie kontrowali. W 48 min. „Bzyk” był o ułamek sekundy szybszy od napastnika Grom-u. W kontrataku strzelał E. Wilczek. Do odbitej piłki dobiegł S. Brączyk i było 1:0. Kontra gości mogła być zabójcza, ale Ł. Brząkała w powietrznej paradzie zażegnał niebezpieczeństwo.

56 min. - Krystian Draber silnie, ale minimalnie obok spojenia słupka z poprzeczką,

60 – podobna akcja i strzał, ale w wykonaniu gości,

62 – Wilczek w dogodnej sytuacji, obok,

63 - 100% sytuację mają goście, ale na posterunku „Bzyk”,

64 – D. Siekierka z daleka, ale prosto w ręce bramkarza,

65 – rzut wolny dla Grom-u z niebezpiecznej odległości, na posterunku bramkarz Gwiazdy,

66 – E. Wilczek trafia w … słupek,

67 - K. Pyszka z ostrego kąta – bramkarz gości nie dał się zaskoczyć,

69 – zamieszanie pod bramką Gwiazdy, jednak piłką „wyłuskuje” Ł. Brząkała,

72 - Krystian Draber za lekko i prosto w bramkarza,

73 – 200% sytuacja dla gości, jednak ich zawodnik fatalnie pudłuje, strzelając nad poprzeczką,

78 – S. Brączyk dośrodkowuje z ostrego kąta, piłka ociera się o zawodnika gości, a zrozpaczony ich bramkarz patrzy jak ta wkręca się do bramki – 2:0,

80 - „Bzyk” wypuszcza piłkę po silnym strzale zawodnika gości. Do piłki dobiega napastnik, ale próbę ponownej interwencji, zbyt ostrej sędzia zakwalifikował na rzut karny, który został skutecznie wykorzystany – 2:1,

I zrobiło się gorąco, bo goście atakowali czując w zasięgu remis, Gwiazda kontratakowała i na odwrót. Sędzia doliczył 3 min. które przeciągnęły się do 5, ale wynik nie uległ już zmianie.

Po meczu, jak zawsze po wygranej potyczce, zawodnicy Gwiazdy odtańczyli taniec radości, powtórzony w szatni. Dzięki wygranej, Gwiazda dalej w czołówce swojej grupy rozgrywkowej.

W kolejny weekend wyjazd sypniewian do Skarpy, gdzie zawsze było zacięcie i emocjonująco.


Wymęczony i szczęśliwy dla Gwiazdy remis

  • autor: mentros, 2017-09-30 23:27

...

 

Victoria z Mąkowarska zawsze była niewygodnym przeciwnikiem dla Gwiazdy. Na 10 wcześniejszych pojedynków tylko raz (w 10 meczu - wiosną) udało się wygrać Gwieździe.

Nie udało się powtórzyć wiosennej wygranej. W 11 meczu tych drużyn tylko remis (trzeci remis w konfrontacji tych drużyn).

Gwiazda – Victoria Mąkowarsko 3:3 (1:2)

W szóstym już meczu kolejnego sezonu trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 15 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, M. Kogut, R. Patyna, Krystian Draber, Maciej Nowak (60- W. Łański), P. Koniec (46- K. Pyszka), E. Wilczek, S. Brączyk (60-T. Guzy), P. Brączyk, a do dyspozycji jeszcze byli: Krzysztof Dropinski i Kamil Draber.

Już przy wyjściu na murawę odnosiło się wrażenie, że zawodnicy Gwiazdy zastanawiali się tylko nad rozmiarami wygranej. Do tego meczu Mąkowarsko nie miało żadnej wygranej, strzeloną tylko 1 bramkę i aż 11 straconych. Tymczasem w 5 min. zimny prysznic, bo po wrzuceniu piłki ze swojej połowy w pole karne, goście przy niezdecydowaniu zawodników Gwiazdy, strzelili bramkę. Co prawda w 10 min, wyrównał po rzucie wolnym i rykoszecie od obrońcy – Maciej Nowak, ale w16 min. po kolejnym niezdecydowaniu zawodników Gwiazdy goście prowadzili 2:1. Do końca pierwszej połowy wiało niestety nudą.

W drugiej połowie goście trzymali wynik, a Gwiazda próbowała coś zmienić, ale robiła to bardzo nieskutecznie. W 66 min. K. Pyszka wykonywał rzut wolny i strzelił celnie na 2:2. Później szansę na bramkę miał T. Guzy i Ł . Wiese, niestety na posterunku bramkarz gości. Wydawało się, że już nic się w wyniku nie zmieni, bo dobiegała 89 min. meczu … ale tylko się wydawało, bo to goście trafili celnie i świętowali już wygraną. Sędzia doliczył 4 min. (było kilka przerw w grze), które uratowały Gwieździe 1 punkt, a właściwie 1 punkt uratował Łukasz Wiese, który po podaniu od R. Patyny strzelił na 3:3.

W najbliższy weekend Gwiazda z uwagi na nieparzystą ilość drużyn w grupie – pauzuje, a w kolejnym terminie do Sypniewa wybiera się Grom II.


Gwiazda nie zwalnia tempa (nawet w „10”)

  • autor: mentros, 2017-09-24 20:55

 

Sokół w poprzednim sezonie zajął jedno „oczko” wyżej od Gwiazdy, ale w bezpośrednich pojedynkach lepsza była Gwiazda, która wygrała 5:3 na wyjeździe i rekordowo, aż 11:0 u siebie. Ale to już było, mamy nowy sezon i nowe wyzwania. Do tego pojedynku Gwieździe „szło” dobrze i to się nie zmieniło

W składzie Gwiazdy zabrakło kilku podstawowych zawodników. Stan cywilny w sobotę zmieniał Sebastian Brączyk. Gratulacje dla „Seby” i jego wybranki. Zabrakło również z podstawowego składu jego brata Patryka. Nie zagrał też przebywający na praktykach studenckich Tomek Guzy.

Sokół Nowy Dwór – Gwiazda 1:2 (0:1)

W piątym już meczu kolejnego sezonu trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 15 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, Kamil Draber (60- W. Łański), M. Kogut, R. Patyna, Krystian Draber (75- J. Wiepszkowski), Maciej Nowak, P. Koniec, K. Pyszka, E. Wilczek (89-R. Brząkała), a do dyspozycji jeszcze był: Krzysztof Dropinski.

Dużo ciekawego i emocjonującego było w czasie meczu, dlatego w sprawozdaniu tylko najważniejsze momenty:

Dwie pierwsze groźne akcje należały do Gwiazdy, ale kontra gospodarzy w 3 min. była niezwykle groźna i w groźnej sytuacji najlepszy bramkarz Gwiazdy -Łukasz Brząkała. W 27 min. faulowany w polu karnym Ł. Wiese, ale sędzia nie zareagował. Przerwał grę dopiero wtedy, kiedy Łukasz długo nie podnosił się z murawy. W 30 min. do bramki w pozycji leżącej trafił głową E. Wilczek, a asystę przy tej bramce zaliczył P. Koniec. W 39 min. E. Wilczek ograł bramkarza, i wychodził na czystą pozycję …. ale jak stwierdził sędzia, „nie został sfaulowany, tylko przewrócił się przez jego ręce, po udanej interwencji bramkarza”. Od 40 min. Gwiazda grała w osłabieniu, bo drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył K. Pyszka.

Gospodarze po przerwie zaatakowali ostro i już 49 min. wyrównali stan meczu, po rzucie rożnym. Za chwilę w polu karnym gospodarzy faulowany E. Wilczek, ale sędzia znowu nie reaguje. W 57 min. po silnym strzale zawodnika gospodarzy piłka kierowała się w „okienko”, ale w powietrznej paradzie niebezpieczeństwo zażegnał „Bzyk”. W 62 min. ostro strzelił Maciej Nowak , jednak bramkarz gospodarzy zareagował instynktownie i skutecznie. Za chwilę z linii bramkowej wybija piłkę obrońca gospodarzy po silnym strzale głową E. Wilczka. W 70 min. wybiegiem ratuje „Bzyk”, ale zostaje bardzo brutalnie sfaulowany. Niestety sędzia tylko przerwał grę. W 75 min. W zamieszaniu podbramkowym i kilku podaniach i dobitkach piłkę głową do bramki gospodarzy skierował Ł. Wiese. A kto był ostatnim podającym? Oczywiście, główny w ostatnim okresie „asystent” w Gwieździe – P. Koniec. Pomimo doliczonych przez sędziego aż 4 min. wynik, mimo ataków gospodarzy nie uległ już zmianie.

Ciekawsze od sprawozdania z meczu byłoby pewnie sprawozdanie z decyzji podejmowanych (bądź nie podejmowanych) przez „sprawiedliwego”. Podsumowaniem tego tematu wypowiedź jednego z kibiców „gdzie Ci Panowie z gwizdkiem sprzed laty – też popełniali drobne błędy, ale to co dzieje się obecnie” …. i nie dokończywszy wypowiedzi, oddalając się, machnął ręką.

W najbliższy weekend do Sypniewa przyjeżdża Victoria Mąkowarsko

W niedzielne południe grali również juniorzy młodsi Gwiazdy. Wyjazd do Feniksa Mrocza zakończył się remisem 3:3.


Duża przewaga, minimalna wygrana

  • autor: mentros, 2017-09-16 20:34

...

 

W poprzednim sezonie LKS Kęsowo zajęło ostatecznie wysokie 3 miejsce w tabeli. Z tą drużyną Gwiazda przegrała u siebie 1:3, a na wyjeździe aż 1:6, więc były rachunki do wyrównania. Sypniewianie chcąc utrzymać się w górnych rejonach tabeli, musieli zainkasować komplet punktów. Po dzisiejszym meczu nastroje w Gwieździe dużo lepsze niż w poprzednim sezonie po meczach z tą drużyną, ale wygrana tylko minimalna.

Gwiazda – LKS Kęsowo 2:1 (2:0)

W czwartym meczu kolejnego sezonu trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 14 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese (60-Kamil Draber), W. Łański, M. Kogut, Krystian Draber, Maciej Nowak, P. Brączyk, P. Koniec, K. Gwóźdź, K. Pyszka (67-E. Wilczek), a do dyspozycji jeszcze był: Krzysztof Dropinski

Jak widać w składzie Gwiazdy pojawili się już długo oczekiwani dwaj zawodnicy występujący w podstawowym składzie w ubiegłym sezonie: Emilian Wilczek i Kamil Draber.

Gwiazda przeważała, miała kilka sytuacji bramkowych, ale pierwsza bramka padła dopiero w 35 minucie. Bramkę strzelił P. Brączyk, po kolejnej dobitce. W 42 min. znowu było kilka dobitek. Ostatecznie po kolejnej dobitce, po podaniu od P. Końca, bramkę zdobył Ł. Wiese. Pierwsza połowa 2:0.

Po przerwie ponownie przeważała Gwiazda, marnując kilka sytuacji, a bramkę w drugiej połowie zdobyli tylko goście i zrobiła się nerwowa końcówka. W 80 min. atakowała Gwiazda, ale „poszła” kontra i wychodzący z własnej połowy zawodnik gości znalazł się „sam na sam” z Ł. Brząkałą i strzelił celnie. W doliczonym czasie gry E. Wilczek trafił w poprzeczkę, a za chwilę P. Brączyk przelobował nie tylko bramkarza, ale również minimalnie poprzeczkę. W ostatniej akcji meczu niebezpiecznie po rzucie wolnym, ale nieskutecznie atakowali goście.

W najbliższy weekend Gwiazda wybiera się do Sokoła Nowy Dwór.


Samobój i bramka „z niczego”, przyczyną porażki

  • autor: mentros, 2017-09-10 22:29

Samobój i bramka „z niczego”, przyczyną porażki

Cis Cekcyn – wielka niewiadoma, bo przez kilka sezonów nie było tej drużyny w grupie, w której gra Gwiazda. W ubiegłym sezonie zajęli 6 miejsce w grupie II. Niewiadoma tym bardziej, że pierwszy mecz u siebie Cis przegrał z Dąbrową Chełmińską, a kolejny na wyjeździe wygrał w Wielowiczu. W przeszłości z tą drużyną zawsze pojedynki były wyrównane, często zacięte. Tym razem było podobnie.

Cis Cekcyn- Gwiazda 2:1 (1:1)

W trzecim meczu nowego sezonu trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 15 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, W. Łański (46-R. Patyna ), M. Kogut,, T. Guzy (55- S. Brączyk),Krystian Draber, Maciej Nowak, P. Brączyk, P. Koniec (65-K. Gwóźdź), K. Pyszka, a do dyspozycji jeszcze był: Karol Dropinski

Zawodnicy Gwiazdy trafili 2 razy celnie a zawodnicy gospodarzy trafili celnie tylko raz. Mimo to mecz 2:1 wygrała drużyna z Cekcyna. Jak to się stało?

Już w 9 min. po dośrodkowaniu na pole karne Gwiazdy, przy próbie wybicia piłki na rzut rożny, obrońca Gwiazdy zrobił to tak niedokładnie, że trafił celnie do własnej bramki. W 24 min. dalekie podanie P. Końca trafiło do T. Guzego, który o ułamek sekundy uprzedził wybiegającego bramkarza gospodarzy i piłka wpadła do bramki. Wcześniej i później jedna i druga drużyna miała szanse na zmianę wyniku. Szczególnie dużo pracy miał bramkarz Gwiazdy – Ł. Brząkała – który co najmniej 2 razy bronił skutecznie w 100% sytuacjach.

Po przerwie gospodarze przycisnęli i mieli 2 okazje bramkowe, ale wykorzystali tą trzecią, która bramki nie zapowiadała. Zawodnik gospodarzy „pociągnął” lewą stroną, dośrodkował i dośrodkowanie było niedokładne, wydawało się, że piłka opuści plac gry. Ale piłka uderzona w kierunku „długiego” słupka, obniżyła lot i ugrzęzła w bocznej siatce bramki Gwiazdy, niestety w bocznej od środka bramki. Gwiazda próbowała odrabiać stratę, ale robiła to nieskutecznie, a górne piłki skutecznie zbierali rośli obrońcy gospodarzy. Nie pomógł nawet doliczony czas gry, który w 2 poprzednich meczach okazał się dla Gwiazdy szczęśliwy.

W najbliższą sobotę do Sypniewa na godz. 16.oo przyjeżdża LKS Kęsowo.


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

GWIAZDA SYPNIEWO 6:2 Kamionka II Kamien Krajenski
2017-11-19, 11:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Facebook

 

 

 

 

 

 

Kontakty

Polecamy

Sponsorzy:



Partnerzy: