Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Ostatnia kolejka 4
TKP Tuchola 2:0 GROM II Więcbork
LZS Dabrowa Chelminska 2:0 Victoria Mąkowarsko
Fuks Wielowicz 6:1 Sokół Nowy Dwór
Kamionka II Kamien Krajenski 2:1 Cis Cekcyn
Łokietek Wierzchucin Królewski 3:3 Taxus Komierowo
GWIAZDA SYPNIEWO 2:1 LKS Kęsowo

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 5
Taxus Komierowo - TKP Tuchola
Cis Cekcyn - Łokietek Wierzchucin Królewski
LKS Kęsowo - Kamionka II Kamien Krajenski
Victoria Mąkowarsko - Fuks Wielowicz
GROM II Więcbork - LZS Skarpa
Sokół Nowy Dwór - GWIAZDA SYPNIEWO

Statystyki drużyny

Kalendarium

21

09-2017

czwartek

22

09-2017

piątek

23

09-2017

sobota

24

09-2017

niedziela

25

09-2017

pon.

26

09-2017

wtorek

27

09-2017

środa

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 32, wczoraj: 183
ogółem: 988 867

statystyki szczegółowe

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Duża przewaga, minimalna wygrana

  • autor: mentros, 2017-09-16 20:34

...

 

W poprzednim sezonie LKS Kęsowo zajęło ostatecznie wysokie 3 miejsce w tabeli. Z tą drużyną Gwiazda przegrała u siebie 1:3, a na wyjeździe aż 1:6, więc były rachunki do wyrównania. Sypniewianie chcąc utrzymać się w górnych rejonach tabeli, musieli zainkasować komplet punktów. Po dzisiejszym meczu nastroje w Gwieździe dużo lepsze niż w poprzednim sezonie po meczach z tą drużyną, ale wygrana tylko minimalna.

Gwiazda – LKS Kęsowo 2:1 (2:0)

W czwartym meczu kolejnego sezonu trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 14 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese (60-Kamil Draber), W. Łański, M. Kogut, Krystian Draber, Maciej Nowak, P. Brączyk, P. Koniec, K. Gwóźdź, K. Pyszka (67-E. Wilczek), a do dyspozycji jeszcze był: Krzysztof Dropinski

Jak widać w składzie Gwiazdy pojawili się już długo oczekiwani dwaj zawodnicy występujący w podstawowym składzie w ubiegłym sezonie: Emilian Wilczek i Kamil Draber.

Gwiazda przeważała, miała kilka sytuacji bramkowych, ale pierwsza bramka padła dopiero w 35 minucie. Bramkę strzelił P. Brączyk, po kolejnej dobitce. W 42 min. znowu było kilka dobitek. Ostatecznie po kolejnej dobitce, po podaniu od P. Końca, bramkę zdobył Ł. Wiese. Pierwsza połowa 2:0.

Po przerwie ponownie przeważała Gwiazda, marnując kilka sytuacji, a bramkę w drugiej połowie zdobyli tylko goście i zrobiła się nerwowa końcówka. W 80 min. atakowała Gwiazda, ale „poszła” kontra i wychodzący z własnej połowy zawodnik gości znalazł się „sam na sam” z Ł. Brząkałą i strzelił celnie. W doliczonym czasie gry E. Wilczek trafił w poprzeczkę, a za chwilę P. Brączyk przelobował nie tylko bramkarza, ale również minimalnie poprzeczkę. W ostatniej akcji meczu niebezpiecznie po rzucie wolnym, ale nieskutecznie atakowali goście.

W najbliższy weekend Gwiazda wybiera się do Sokoła Nowy Dwór.


Samobój i bramka „z niczego”, przyczyną porażki

  • autor: mentros, 2017-09-10 22:29

Samobój i bramka „z niczego”, przyczyną porażki

Cis Cekcyn – wielka niewiadoma, bo przez kilka sezonów nie było tej drużyny w grupie, w której gra Gwiazda. W ubiegłym sezonie zajęli 6 miejsce w grupie II. Niewiadoma tym bardziej, że pierwszy mecz u siebie Cis przegrał z Dąbrową Chełmińską, a kolejny na wyjeździe wygrał w Wielowiczu. W przeszłości z tą drużyną zawsze pojedynki były wyrównane, często zacięte. Tym razem było podobnie.

Cis Cekcyn- Gwiazda 2:1 (1:1)

W trzecim meczu nowego sezonu trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 15 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, W. Łański (46-R. Patyna ), M. Kogut,, T. Guzy (55- S. Brączyk),Krystian Draber, Maciej Nowak, P. Brączyk, P. Koniec (65-K. Gwóźdź), K. Pyszka, a do dyspozycji jeszcze był: Karol Dropinski

Zawodnicy Gwiazdy trafili 2 razy celnie a zawodnicy gospodarzy trafili celnie tylko raz. Mimo to mecz 2:1 wygrała drużyna z Cekcyna. Jak to się stało?

Już w 9 min. po dośrodkowaniu na pole karne Gwiazdy, przy próbie wybicia piłki na rzut rożny, obrońca Gwiazdy zrobił to tak niedokładnie, że trafił celnie do własnej bramki. W 24 min. dalekie podanie P. Końca trafiło do T. Guzego, który o ułamek sekundy uprzedził wybiegającego bramkarza gospodarzy i piłka wpadła do bramki. Wcześniej i później jedna i druga drużyna miała szanse na zmianę wyniku. Szczególnie dużo pracy miał bramkarz Gwiazdy – Ł. Brząkała – który co najmniej 2 razy bronił skutecznie w 100% sytuacjach.

Po przerwie gospodarze przycisnęli i mieli 2 okazje bramkowe, ale wykorzystali tą trzecią, która bramki nie zapowiadała. Zawodnik gospodarzy „pociągnął” lewą stroną, dośrodkował i dośrodkowanie było niedokładne, wydawało się, że piłka opuści plac gry. Ale piłka uderzona w kierunku „długiego” słupka, obniżyła lot i ugrzęzła w bocznej siatce bramki Gwiazdy, niestety w bocznej od środka bramki. Gwiazda próbowała odrabiać stratę, ale robiła to nieskutecznie, a górne piłki skutecznie zbierali rośli obrońcy gospodarzy. Nie pomógł nawet doliczony czas gry, który w 2 poprzednich meczach okazał się dla Gwiazdy szczęśliwy.

W najbliższą sobotę do Sypniewa na godz. 16.oo przyjeżdża LKS Kęsowo.


Tradycja się odwraca – oby na zawsze

  • autor: mentros, 2017-09-02 22:39

...

 

Przed tygodniem Gwiazda udanie rozpoczęła rozgrywki ligowe w kolejnym sezonie i to na wyjeździe, co mocno zaostrzyło apetyt na kolejny sukces na własnym boisku w następnym meczu. Do Sypniewa w sobotnie popołudnie przyjechał Taksus z Komierowa, z którym mecze zawsze były emocjonujące niezależnie od miejsca ich rozgrywania. W ub. sezonie Gwiazda wygrała 4:1 u siebie i zremisowała 2:2 na wyjeździe. Ale każdy mecz w derbach powiatowych rządzi się swoimi prawami.

Gwiazda – Taksus Komierowo 2:0 (1:0)

W drugim meczu nowego sezonu trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 16 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese (75-W. Łański), M. Kogut, R. Patyna, T. Guzy (55-Krystian Draber), Maciej Nowak, S. Brączyk, P. Brączyk, P. Koniec (65-K. Gwóźdź), K. Pyszka, a do dyspozycji jeszcze byli: K. Dropinski i D. Gortych.

W pierwszej połowie dominowała Gwiazda. Już w 5 min. powinna prowadzić 2:0. Niestety zabrakło skuteczności. W 15 min. S. Brączyk strzelił w stronę bramki, bramkarz złapał piłkę , jednak tak nieprecyzyjnie, że ta mu uciekła pod brzuchem i znalazła się w siatce. W dalszym ciągu dominowała Gwiazda, a goście tylko sporadycznie kontratakowali. Były jeszcze dwie 100% sytuacje bramkowe dla Gwiazdy, ale po raz kolejny zawiodła skuteczność.

Po przerwie gra się wyrównała, ze wskazaniem jednak na Gwiazdę. W 57 min Ł. Wiese trafił w słupek i przy okazji został sfaulolwany- sędzia jednak był zbyt pobłażliwy. W 68 min. rozległo się głośne „jest” po strzale R. Patyny, ale … w ostatnim momencie na linii strzału znalazł się obrońca gości. Goście jednak atakowali co raz śmielej. W 81 min. strzał głową ich zawodnika w 100% sytuacji bramkowej, poszybował obok bramki Gwiazdy.

W 90 min. meczu tytuł sprawozdania miał brzmieć „Bramkarz gości wygrał mecz Gwieździe”, bo zanosiło się na jednobramkową wygraną Gwiazdy, dzięki "kiksowi" bramkarza gości. Ale w doliczonym czasie gry piłkę dostał Krystian Draber, który minął wybiegającego bramkarza gości. „Wyrzuciło” go jednak w stronę linii bocznej pola karnego, z trudnej pozycji strzelił precyzyjnie w stronę bramki i nie pomogła nawet rozpaczliwa interwencja zawodnika gości, który zdążył się cofnąć do opuszczonej przez bramkarza bramki – piłka znalazła drogę do bramki. W drugim meczu ligowym Gwiazda strzela bramkę w doliczonym czasie gry. Może wreszcie pechowa „tradycja” odpuściła.

W najbliższy weekend wyjazd do Cekcyna. „Cis” Cekcyn po kilku latach ponownie w naszej grupie.


Do.... 4 razy sztuka

  • autor: mentros, 2017-08-27 18:18

W dość przygnębiających nastrojach dojechali piłkarze Gwiazdy do Wierzchucina. Już od Jastrzębca, a szczególnie między Sośnem a Wierzchucinem, widać było ogrom zniszczeń spowodowanych niedawną nawałnicą.

A skąd zmiana tytułowego przysłowia ? A no stąd, że w końcówce meczu T. Guzy miał 4 sytuacje bramkowe i wykorzystał dopiero czwartą. Ale zanim do tego doszło działo się dużo ciekawych rzeczy.

Łokietek Wierzchucin Królewski – Gwiazda 1:3 (0:2

)W pierwszym meczu nowego sezonu trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 16 zawodników. Na boisku wystąpili: Krzysztof Dropinski w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, M. Kogut, Krystian Draber (75- J. Wiepszkowski), R. Patyna, T. Guzy, Maciej Nowak, K. Gwóźdź (65-D. Gortych, 83-Ł. Brząkała), P. Brączyk (46- P. Koniec), K. Pyszka, a do dyspozycji jeszcze był: W. Łański,

W poprzednim sezonie Gwiazda wygrała oba pojedynki z Łokietkiem (4:1 i 4:0). W tym sezonie sytuacja zaczyna się powtarzać. Do przerwy zdecydowanie lepszą drużyną była Gwiazda. Już w 6 min. T Guzy strzelił precyzyjnie, ale bramkarz gospodarzy odbił piłkę, jednak przy dobitce Ł. Wiese nie miał już szans. Gwiazda dominowała, ale druga bramka padła dopiero w 42 min. K. Pyszka strzelił tak precyzyjnie, że piłka trafiła w słupek i wkręciła się do bramki gospodarzy po raz drugi.

Po przerwie obudzili się gospodarze i co raz częściej zagrażali bramce Gwiazdy. W 52 min. po faulu w polu karnym, sędzia zagwizdał karnego dla gospodarzy, którego wykorzystali skutecznie. Próbowali pójść „za ciosem” i mieli kilka sytuacji bramkowych. W 75 min. byli blisko, ale K. Dropinski w sytuacji, kiedy piłka szybowała pod poprzeczkę nie dał się zaskoczyć i w ostatnim momencie przerzucił ją nad poprzeczkę. Od 82 do 94 min. trzy sytuacje bramkowe miał T. Guzy i nie wykorzystał żadnej, ale w 95 min. zobaczył bramkarza gospodarzy daleko z przodu i z ok. 40 m. strzelił w stronę bramki gospodarzy. Bramkarz gonił piłkę, gonił i … nie dogonił. Gwiazda odetchnęła z ulgą, bo po wznowieniu gry, sędzia zagwizdał po raz ostatni w tym meczu.Za tydzień do Sypniewa przyjeżdża Taxus Komierowo.


Porażka w ostatnim sprawdzianie

  • autor: mentros, 2017-08-20 20:35

...

 

Na ostatni sprawdzian przed nowym sezonem do Sypniewa przyjechała drużyna Tarpana z Mroczy. Tarpan od kilku lat grał w jednej ligowej grupie z Gwiazdą, ale w sezonie 2017/18 grał będzie w innej. Tak zdecydowała bydgoska centrala. Tarpan zdecydowanie wzmocnił swój skład w stosunku do ubiegłego sezonu, więc zapowiadało się ciekawie z drużyną, której jedną z głównych podpór jest Jacek Pyszka - zawodnik , który przed kilku laty, był czołowym graczem Gwiazdy.

Gwiazda – Tarpan Mrocza 0:3 (0:0)

W ostatnim sparingu przed nowym sezonem, trener Marcin Kogut miał do dyspozycji 16 zawodników. Na boisku wystąpili: Ł. Brząkała i po przerwie Krzysztof Dropinski w bramce, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, M. Kogut, Krystian Draber, W. Łański, J. Wiepszkowski, T. Guzy, Maciej Nowak, K. Gwóźdź, P. Brączyk, S. Brączyk, D. Gortych, K. Pyszka, J. Panasiuk.

Do przerwy trwał wyrównany pojedynek i szanse na bramki miały obie drużyny, jednak skończyło się bezbramkowo.

Po przerwie więcej z gry mieli goście, co udokumentowali strzeleniem 3 bramek.

Porażka w ostatnim przed rozgrywkami ligowymi sparingu (po wcześniejszych korzystnych wynikach) powinna zmobilizować drużynę do większej koncentracji, bo w lidze nie będzie łatwo, patrząc na skład grupy, w której grać będzie Gwiazda.

Na pierwszy mecz ligowy nowego sezonu Gwiazda wyjeżdża do Wierzchucina Królewskiego, gdzie o punkty Gwieździe zawsze grało się trudno.


Nowy news

  • autor: mentros, 2017-08-14 22:23

...Udany sparing wyjazdowy.Spotkania z drużynami z województwa wielkopolskiego już na stałe weszły do kalendarza meczów sparingowych Gwiazdy. Przed dwoma tygodniami mecz z drużyną Czarnych Ferdynandowo (kl, A) w Sypniewie zakończył się remisem (1:1). Rewanż w Ferdynandowie zapowiadał się więc ciekawie i był ciekawy, ale tym razem lepsi okazali się sypniewianie. .Czarni Ferdynandowo - Gwiazda 1:3 (0:1)Bramki dla Gwiazdy: T. Guzy -2 i Maciej Nowak.W czwartym sparingu nowego sezonu, trener Marcin Kogut, który w Gwieździe rozgrywał swój 100 mecz, miał do dyspozycji 15 zawodników. Na boisku wystąpili: Krzysztof Dropinski i Ł. Brząkała – bramkarze, oraz D. Siekierka, Ł. Wiese, M. Kogut, Krystian Draber, J. Wiepszkowski, T. Guzy, Maciej Nowak, K. Gwóźdź, P. Brączyk, S. Brączyk, D. Gortych, R. Patyna, K. Pyszka.Pierwsze pól godziny meczu były dość wyrównane, jednak więcej sytuacji strzeleckich miała Gwiazda. W 32 min. gospodarze wykonywali rzut wolny z ok. 30 m. Silnie uderzona piłka kierowała się w światło bramki, ale „Drops” wyciągnął się w powietrzu i zdążył „sparować” piłkę na słupek i ta wyszła na rzut rożny. W 36 min. na raty strzelał T. Guzy. Najpierw trafił w bramkarza, jednak dobitka była już celna.Po przerwie „Dropsa” w bramce zastąpił „Bzyk” i dał się zaskoczyć w 57 min. (?) Gospodarze na moment przycisnęli i mieli kolejną 100 % sytuację, ale na posterunku był Ł. Brząkała. Ostatni kwadrans zdecydowanie należał do Gwiazdy. W 75 min. K. Pyszka podał na 25 m. do Macieja Nowaka, który huknął silnie i bramkarz gospodarzy był bezradny, tylko wzrokiem odprowadził piłkę, która ugrzęzła w bramce przez niego bronionej. Szansę na podwyższenie mieli jeszcze S. Brączyk, który w 82 min. trafił w słupek, a T. Guzy w 87 min. w 100% sytuacji trafił w bramkarza. Tomek Guzy nie odpuścił jednak i tuż przed końcem meczu bardzo ładną przewrotką trafił celnie.W najbliższą sobotę do Sypniewa przyjeżdża Tarpan z Mroczy.


Niespodziewana decyzja Marcina Poznania i Krystiana Kallasa

  • autor: mentros, 2017-08-08 11:54

...

 

Marcin Poznań i Krystian Kallas poinformowali Zarząd Gwiazdy Sypniewo, jeszcze przed ostatnim meczem ligowym poprzedniego sezonu, że od nowego sezonu rezygnują z gry w drużynie sypniewskiej z chęcią zasilenia więcborskiego Grom-u. (Wcześniej nie pisałem, bo liczyłem na zmianę decyzji, ale niestety.) Zaskoczenie tym większe, że Marcin przez wiele lat był podstawowym filarem drużyny. W większości meczów nosił opaskę kapitana drużyny. Był on etatowym wykonawcą rzutów karnych.

Marcin zadebiutował w Gwieździe 1.08.2010 roku w meczu z Huraganem Witunia - przyszedł do Sypniewa, bo nie bardzo widziano dla niego miejsce w drużynie „za miedzą”. Już w pierwszym występie strzelił bramkę i po tym meczu został podstawowym zawodnikiem drużyny. Do końca sezonu 2016/17 rozegrał w koszulce z gwiazdą na piersi 214 meczów (5 zawodnik w historii klubu który rozegrał 200 meczów) i strzelił 47 bramek, co w klasyfikacji najskuteczniejszych strzelców plasuje go na miejscu 17. W sezonach 2013/14 i 14/15 był wice królem strzelców. W roku 2013 strzelił jubileuszową 2300 bramkę w historii klubu. Przez 7 sezonów był z drużyną na dobre i na złe.

Dzięki Marcin i powodzenia.

 

Krystian Kallas trafił do Gwiazdy od sezonu 2015/16. Pierwszy oficjalny mecz w koszulce z gwiazdą na piersi rozegrał 26.07.2015 r(Gwiazda - Krajna Sępólno 1:4mimo młodego wieku, od razu został zawodnikiem pierwszego składu. Przez 2 sezony rozegrał 60 meczów (na 64 , które w tym okresie rozegrała Gwiazda)Był zawodnikiem na którego trenerzy zawsze mogli liczyć. Grając na pozycji obrońcy, miał niewiele szans na zdobycie bramki, co mu się ostatecznie nie udało, chociaż kilka razy miał na to okazję. Ostatni raz jako „Gwiazdor”wystąpił w ostatnim meczu ligowym Gwiazdy w połowie czerwca 2017 r.

Dzięki Krystian i powodzenia w dalszej karierze.

Znamy z historii takie przypadki - bo „piłka kołem się toczy” - że być może szybko zatoczy koło i Marcin oraz Krystian znów zawitają do Gwiazdy, bo w sypniewskim klubie za nikim bramy na stałe się nie zamyka.


Hokejowy wynik sparingu w Sypniewie

  • autor: mentros, 2017-08-07 08:03

...

 

Po dwóch weekendowych pojedynkach sparingowych z drużynami z woj. wielkopolskiego, sypniewska Gwiazda następne 2 weekendowe sparingi zaplanowała z drużynami Ligi Powiatowej. Niestety, na piątkowy pojedynek do Sypniewa nie zawitała umówiona (?) drużyna z Płocicza i odbył się tylko trening. W niedzielne przedpołudnie (11.oo) do Sypniewa przyjechał Firemann z Pęperzyna/Zabartowa.

Gwiazda – Fireman Zabartowo/Pęperzyn 5:3 (3:1).

W trzecim sparingu nowego sezonu, trener Marcin Kogut miał do dyspozycji ponownie 18 zawodników. Duża ilość testowanych, chętnych do gry zawodników powoduje, ze trudno o jakąkolwiek taktykę, bo każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony, jednak trener obserwuje wszystkich i do rozpoczęcia rozgrywek na pewno wybierze kadrę, która powalczy w rozgrywkach ligowych. Na razie wszyscy pokazują się na boisku.

Najważniejsze momenty tego meczu:

3 min. - Gwóźdź do Macieja Nowaka, który uderzył silnie z pierwszej piłki, ale w ostatniej chwili nogami broni bramkarz gości.

4 min. - „z niczego” szybująca z wiatrem piłka spada na poprzeczkę bramki Gwiazdy.

7 – rzut rożny- Krystian Draber od Ł. Wiese i 1:0 dla Gwiazdy,

22 - młodszy z braci Brączyków strzela minimalnie niecelnie,

25 – ponownie P. Brączyk - wypatruje na czystej pozycji T. Guzego, który strzela nad poprzeczką,

26 – 100% sytuacja dla gości – ale piłka szybuje nad poprzeczką,

29 – K. Gwóźdź do Macieja Nowaka i 2:0 dla Gwiazdy,

30 – moment nieuwagi zawodników Gwiazdy i goście strzelają bramkę kontaktową, a bramkarzowi Gwiazdy Krzysztofowi Dropinskiemu, czas gry z czystym kontem, zakończył się tym razem na 220 min. (jego rekord – 250 min.)

34 – kilka szybkich bilardowych wymian piłki między zawodnikami Gwiazdy, strzela P. Koniec i trafia w słupek tak precyzyjnie, że piłka wkręca się do bramki – 3:1,

36 – kolejny „słupek” P. Końca, ale tym razem piłka wychodzi w aut,

43 – Maciej Nowak strzela minimalnie obok słupka,

44 - „tradycyjny” czas dla Gwiazdy, ale tym razem lepszy od napastnika gości bramkarz K. Dropinski,

Po przerwie w bramce Gwiazdy Łukasz Brząkała.

50 – D. Gortych trafia w obrońcę – rzut rożny,

51 – D. Gortych silnie w światło bramki, ale na posterunku bramkarz gości,

Między 56 a 64 min padły aż 4 bramki.

56 – kolejna chwila nieuwagi Gwiazdy i goście ponownie strzelają bramkę kontaktową (3:2),

58 – D. Gortych celnie do P. Szylinga i Gwiazda prowadzi 4:2,

61 – kolejna bramka kontaktowa dla gości (4:3),

64 – ponownie celnie strzela P. Szyling i Gwiazda prowadzi 5:3,

67 – strzela P. Szyling – piłka po rykoszecie ociera się o spojenie słupka z poprzeczką,

72 – P. Koniec trafia w obrońcę gości – pika odbija się od słupka i opuszcza pole gry,

74 – W. Łański ma przed sobą pustą bramkę, ale strzela nad poprzeczką,

81 – D. Gortych w dogodnej sytuacji na strzelenie bramki, ale piłka szybuje obok bramki.

 

W najbliższą niedzielę najprawdopodobniej wyjazd do „A” klasowej drużyny z Ferdynandowa (woj. wielkopolskie).

 

 

Rekord „czystego konta” Łukasza Brząkały i...

  • autor: mentros, 2017-07-31 12:33

 

Drugim sparing partnerem Gwiazdy w przygotowaniach do kolejnego sezonu, była kolejna drużyna z woj. wielkopolskiego – Czarni Ferdynandowo. Drużyna z Ferdynandowa wygrała w ub. roku swoją grupę kl. B i od nowego sezonu grać będzie w pilskiej kl. A - zanosiło się więc na ciekawe widowisko.

Gwiazda – Czarni Ferdynandowo 1:1 (0:0)

Bramka dla Gwiazdy: Tomasz Guzy.

W drugim meczu nowego sezonu, trener Marcin Kogut miał do dyspozycji aż 20 zawodników i wszyscy pokazali się na boisku. Trudno mówić na razie o nazwiskach, bo jeszcze nie wszystkie formalności organizacyjno -transferowe w stosunku do „nowych twarzy” zostały do końca załatwione.

Upalne popołudnie nie było sprzymierzeńcem obu drużyn. Do przerwy mimo kilku okazji, żadnej z drużyn nie udało się pokonać bramkarzy przeciwnika.

Druga połowa rozpoczęła się atakami Gwiazdy, niestety nieskutecznymi. W 52 i 53 min goście mieli 2 100 % sytuacje. W pierwszej akcji lepszy bramkarz Gwiazdy, w kolejnej zawodnik gości strzelił minimalnie obok. W 64 min. P. Koniec wyparzył T. Guzego, który strzelił silnie pod poprzeczkę i Gwiazda objęła prowadzenie. W drugiej połowie do bramki Gwizdy po rocznej przerwie wrócił Łukasz „Bzyk” Brząkała. Łukasz, kiedy odchodził przed rokiem miał „czyste konto” między słupkami bramki Gwiazdy przez 238 minut, a więc była szansa na poprawę rekordu i doścignięcie bramkarzy znajdujących się w tej klasyfikacji przed nim. Już w 13 min. gry przeskoczył na 3 miejsce ( wyprzedził Krzysztofa Dropinskiego – 250 min.). Czyste konto zachował do 45 min. po przerwie, ale wtedy przypomniała o sobie tradycyjna „tradycja” i goście tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego strzelili wyrównującą bramkę, a rekord osobisty „Bzyka” zatrzymał się na 283 minucie gry bez wpuszczonej bramki. Do 2 miejsca zabrakło … 3 minut (rekord Bartka Brzezińskiego - 286 minut).

Najbliższy kolejny sparing w piątek o godzinie 18.oo z Płociczem, a kolejny w niedzielne popołudnie z FIREMAN Zabartowo.


Przygotowania do kolejnego sezonu rozpoczęte.

  • autor: mentros, 2017-07-29 10:14

...

 

Po miesięcznej przerwie, przygotowania do nowego sezonu wznowili piłkarze sypniewskiej Gwiazdy, a po kilku kolejnych dniach przyszedł czas na pierwszy sparing. W piątkowe późne popołudnie pierwszym sparingpartnerem Gwiazdy była drużyna Korony Dębno (w ub. sezonie 4 miejsce w grupie I „B” klasy w woj. wielkopolskim). W pierwszym sparingu z podstawowego składu Gwiazdy nie oglądaliśmy z różnych powodów kilku zawodników, ale pokazały się nowe – stare twarze i całkiem nowe.

Gwiazda – Korona Dębno 2:1 (0:1)

Bramki dla Gwiazdy: Jarosław Nowak i K. Pyszka (k)

W pierwszym meczu nowego sezonu, trener Marcin Kogut miał do dyspozycji aż 18 zawodników i wszyscy pokazali się na boisku.

Goście już w 9 min. mieli 200% szansę na bramkę, ale lob nad bramkarzem poszybował minimalnie nad poprzeczką. Później Gwiazda przeważała, pudłowała i zakończyła pierwszą połowę „tradycyjnie”. Goście w 40 min. trafili celnie.

Po przerwie Jarek Nowak dostał podanie od K. Gwoździa, ograł bramkarza i trafił celnie, poprawiając swój rekord klubu w ilości strzelonych bramek. Gwiazda przeważała, ale goście kontrowali bardzo niebezpiecznie. W 72 min. faulowany w polu karnym został T. Guzy i sędzia bez wahania wskazał na rzut karny. Skutecznym egzekutorem został „król strzelców” Gwiazdy ubiegłego sezonu – Krystian Pyszka. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie mimo kilku okazji jednej i drugiej drużyny.

Już w najbliższą niedzielę kolejny sparing. Na godz, 17.oo do Sypniewa przyjeżdża kolejna drużyna z woj. wielkopolskiego – Czarni Ferdynandowo. Drużyna z Ferdynandowa wygrała w ub. roku swoją grupę kl. B i od nowego sezonu grać będzie w pilskiej kl. A - zanosi się więc na ciekawe widowisko.

 

Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

Sokół Nowy DwórGWIAZDA SYPNIEWO
Sokół Nowy Dwór   GWIAZDA SYPNIEWO
2017-09-24, 14:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

GWIAZDA SYPNIEWOLKS Kęsowo
GWIAZDA SYPNIEWO 2:1 LKS Kęsowo
2017-09-16, 16:00:00
     
oceny zawodników »

Facebook

 

 

 

 

 

 

Kontakty

Polecamy

Sponsorzy:



Partnerzy: