Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

login:
hasło:
Zarejestruj się

Reklama

Kipsta F700

Wyniki

Ostatnia kolejka 22
Sokół Nowy Dwór 0:3 Łokietek Wierzchucin Królewski
TKP Tuchola 0:1 GWIAZDA SYPNIEWO
LKS Kęsowo 3:6 Myśliwiec Gostycyn
Olimpia Wtelno 1:3 KS Kawle
Fuks Wielowicz 8:2 Gryf II Sicienko
Taxus Komierowo 1:2 Victoria Mąkowarsko

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 23
Victoria Mąkowarsko - Fuks Wielowicz
Gryf II Sicienko - Olimpia Wtelno
KS Kawle - Biomasa Skarpa
Myśliwiec Gostycyn - TKP Tuchola
GWIAZDA SYPNIEWO - Łokietek Wierzchucin Królewski
Taxus Komierowo - Sokół Nowy Dwór

Statystyki drużyny

Kalendarium

25

05-2015

pon.

26

05-2015

wtorek

27

05-2015

środa

28

05-2015

czwartek

29

05-2015

piątek

30

05-2015

sobota

31

05-2015

niedziela

GWIAZDA SYPNIEWO - Łokietek Wierzchucin Królewski - 12:00

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 73, wczoraj: 216
ogółem: 697 510

statystyki szczegółowe

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Tuchola zdobyta

  • autor: michalf164, 2015-05-24 18:09

 

TKP Tuchola mierzy w tym sezonie wysoko, Gwiazda zaś próbuje wywindować się w środkowe rejony tabeli, ale robi to w kratkę. Do Tucholi udał się znowu niepełny pierwszy skład Gwiazdy, bo jedni „wybielili” się z kolorowych kartek, ale inni je „zarobili” (czy słusznie, to już inna sprawa) i niestety zagrać nie mogli. Ale Gwiazda zrobiła niespodziankę.

TKP Tuchola – Gwiazda 0:1 (0:0)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik, T. Guzy, Ł. Brząkała, W. Łański, S. Brączyk, M.Nowak, F. Fertykowski, E. Wilczek, M. Pankau, K. Draber(46min A. Lewiński, K. Ruta.

Gwiazda spodziewała się huraganowych ataków już od początku. Tymczasem do przerwy 0:0.

Po przerwie trwał wyrównany pojedynek do 90 minuty. Na krótko przed końcem meczu szczęście uśmiechnęło się do Gwiazdy, bo po gwizdku sędziego, wskazał on na „wapno”  i Emilian Wilczek trafił celnie, a Gwiazda zainkasowała cenne 3 punkty.

W najbliższą niedzielę na godz. 16.oo do Sypniewa przyjeżdża Łokietek Wierzchucin Królewski i kolejne emocje gwarantowane.

 


Przetrzebiona „Gwiazda” nie dała rady z gośćmi...

  • autor: mentros, 2015-05-17 20:11

 

Spotkania z LKS Kęsowo zawsze są ciekawe. Ciekawostką jest to, że Gwiazda nigdy nie wygrała z kęsowianami na wyjeździe, jesienią na boisku w Wieszczycach było 3:3. W Sypniewie bywało różnie, w poprzednim sezonie Gwiazd przegrała u siebie 1:2. Niestety Gwiazda nie mogła wystawić do składu 3 podstawowych zawodników, którzy mieli przymusowy „urlop” za czasem niepotrzebnie, częściej przez nadgorliwych sędziów, zarobione w poprzednich meczach żółte kartki. W dalszym ciągu nie mógł zagrać kontuzjowany P. Koniec, co nie wróżyło nic dobrego – ale o tym osłabieniu goście nie wiedzieli, a przynajmniej nie powinni wiedzieć.

Gwiazda – LKS Kęsowo 1:5 (0:2)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, F. Kukawski, F, Fertykowski, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski, K. Gwóźdź, Kamil Draber, Krystian Draber, M. Pankau (65- A. Lewiński), K. Ruta.

Osłabiony skład Gwiazdy niedługo prowadził równorzędną grę. Goście szybko zorientowali się, że Gwiazda jest poważnie osłabiona i dominowali przez cały mecz. Już w 6 min. napastnik gości nie trafił z najbliższej odległości do bramki Gwiazdy. Jednak w 12 min. było już  0:2. Sędzia główny swoimi decyzjami nie spowodował tego, że Gwiazda przegrała mecz, ale podejmował takie decyzje w jedną i drugą stronę, że niektórzy zawodnicy nie wytrzymywali, a kibice nie musieli iść do kabaretu, bo doskonale bawili się po nietrafionych decyzjach sprawiedliwego. Od 42 min. Gwiazda grała w 10-tkę, bo 2 żółtą kartkę zobaczył J. Wiepszkowski. Sędziemu m.in. nie spodobały komentarze Janka po nietrafionych decyzjach sędziowskich.

Po przerwie w 47 min goście po błędach „dziurawej” obrony Gwiazdy prowadzili już 4-ma bramkami. W 57 min. zderzenie bramkarza Gwiazdy z napastnikiem gości, który wyraźnie faulował, a piłka wpadła do bramki sypniewian. Ku zaskoczeniu wszystkich sędzia uznał bramkę, a bramkarz Gwiazdy długo nie podnosił  się z murawy. W 70 min. K. Gwóźdź czysto wyłuskał zawodnikowi gości piłkę i ruszył w kierunku ich bramki. Główny zaskoczył jednak wszystkich i odgwizdał faul zawodnika Gwiazdy, oraz pokazał mu żółty kartonik, za co usłyszał słuszny komentarz. Za chwilę K. Gwóźdź został z tyłu brutalnie sfaulowany, padł na murawę wijąc się z bólu, a sędzia nawet nie spojrzał w jego kierunku. W 83 min. wychodzący na czystą pozycję M. Poznań został złośliwie skoszony, a „nasz sprawiedliwy” odgwizdał tylko rzut wolny, bez konsekwencji dla faulującego. Poszkodowany jednak, sam wymierzył sprawiedliwość. Rzut wolny z ok. 20 m. przymierzył tak precyzyjnie, że piłka znalazła drogę do bramki gości. W 85 min. na murawie leżał „skoszony” F. Kukawski, ale też nie było reakcji.

Po meczu jeden kibiców powiedział, że sędziowie z sezonu na sezon są co az słabsi, ale dodał jednocześnie, że są wśród nich tacy do których niezależnie od wyniku boiskowego nie można mieć pretensji i wymienił m.in. ekipę sędziego Oparczyka, czy Burkiewiczów.

W najbliższą niedzielę wyjazd do TKP Tuchola i o kolejne punkty będzie niezwykle trudno, bo TKP też mierzy wysoko w tym sezonie, a Gwiazda dalej zagra osłabiona.


Nieudany wyjazd do Skarpy

  • autor: mentros, 2015-05-12 08:20

 

Wyjazd do Skarpy zapowiadał wielkie emocje, bo Skarpa w tym roku mierzy wysoko, a pojedynki z Gwiazdą zawsze gwarantowały dobre widowisko. Jesienią po emocjonującym i zaciętym pojedynku w Sypniewie 1:0 wygrała Gwiazda. W rundzie wiosennej Skarpa skompletowała silny skład co potwierdziła szczególnie w pierwszej połowie.

Biomasa Skarpa – Gwiazda 4:2 (3:1)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, F, Fertykowski, W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski (65-K. Gwóźdź), Kamil Draber, M. Pankau (46- Michał Nowak), E. Wilczek.

Już od początku meczu widać było, że Biomasa chce szybko strzelić bramkę i udowodnić, że nie przypadkowo znajduje się w tym sezonie w górnych rejonach tabeli. Mimo,że Gwiazda grała z wiatrem, to odnosiło się wrażenie, że wiatr jest sprzymierzeńcem gospodarzy. Zawodnicy ze skarpy byli szybsi, zwinniejsi i celniejsi. W 33 min. meczu prowadzili już 3:0. W 43 min. celnie dla Gwiazdy trafił E. Wilczek.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Chociaż obie drużyny strzeliły tylko po 1 bramce, to więcej sytuacji bramkowych mieli gospodarze. 2 razy w 100% sytuacjach bronił bramkarz Gwiazdy, 1 raz Gwiazdę uratowała poprzeczka W 63 min. na 4:1 podwyższyli gospodarze, a w 65 mni. ponownie dla Gwiazdy celnie trafił E. Wilczek.

W doliczonym długim czasie gry, bo przerw było dużo, Gwiazdę kolejny raz uratował bramkarz, który dalekim wybiegiem zażegnał groźną sytuację. Gospodarze byli lepsi, ale i brutalniejsi, kilku zawodników Gwiazdy w całym meczu zapoznało się z „glebą” i korkami butów przeciwników. Mimo, że od 83 min. gospodarze grali w „10” – Gwiazda nie potrafiła tego wykorzystać.

W najbliższą niedzielę do Sypniewa na godz. 15.oo przyjeżdża drużyna z Kęsowa. Liczymy na ciekawe widowisko.


Niewielka wygrana, większy awans

  • autor: mentros, 2015-05-03 22:29

 

Olimpia Wtelno, to drużyna, z którą Gwiazda spotyka się w rozgrywkach ligowych po raz pierwszy w tym sezonie. W rundzie jesiennej na boisku w Koronowie lepszą była Gwiazda, która w osłabionym eksperymentalnym składzie (musiał zagrać trener) – wygrała 1:0. Chociaż w ogólnym rozrachunku w tabeli - Olimpia zawsze stała wyżej od Gwiazdy. Wygrana Gwiazdy w rewanżu powodowała, że przeskoczy Olimpię w tabeli. I tak też się stało.

Gwiazda – Olimpia Wtelno 1:0 (0:0)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, F, Fertykowski (70- K. Ruta) ,   W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski, , Kamil Draber (75 - K. Sobek), M. Pankau (46-Krystian Draber) , E. Wilczek ( 88 -Michał Nowak).

W pierwszym kwadransie meczu dominowali goście, którzy bardzo często przebywali na przedpolu Gwiazdy.Później gra się wyrównała i mimo kilku dogodnych sytuacji dla jednej i drugiej drużyny, do przerwy wynik bezbramkowy.

Po przerwie przez 10 minut dalej trwał wyrównany dobry pojedynek. W 56 min. w dogodnej sytuacji znalazł się F. Fertykowski  i szansy nie zmarnował. Gwiazda cieszyła się z prowadzenia. Za chwilę F. Fertykowski strzelał minimalnie nad poprzeczką. Rozgrywający dobry mecz goście robili wszystko aby doprowadzoć do wyrównania. W 62 min. bramkarz Gwiazdy lepszy od napastnika gości.  W 64 min. Ł. Brząkała w ostatniej chwili wybił piłkę szykującemu się do strzału napastnikowi gości. Za chwilę T. Guzy uderzył z 30 m. i piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką. W 83 min. ponownie Ł. Brząkała zablokował silny strzał z niewielkiej odległości zawodnika Olimpii. Losy meczu w 86 min mógł rozstrzygnąć Krystian Draber, ale jego zamiar wyczuł bramkarz gości. Gwiazda utrzymała do końca meczu jedno bramkową wygraną i awansowała w tabeli na 7 miejsce..

W najbliższą nidzielę wyjazd na godz. 15.oo do wicelidera – Biomasy Skarpa.

 

Kolejny dobry mecz i ….

  • autor: mentros, 2015-04-27 19:08

 

kolejna strata punktów. Na mecz do Wielowicza Gwiazda pojechała bez 3 zawodników z pierwszego składu (Wilczek, Fertykowski, Koniec – choroby i kontuzja). Rozegrała jednak dobre spotkanie, ale znowu niedyspozycja strzelecka i trochę słabszy dzień bramkarza, pozwoliły tylko na remis.

Fuks Wielowicz – Gwiazda 3:3 (2:1).

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, K. Sobek,   W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski, , Kamil Draber, M. Pankau (46-Krystian Draber) , Michał Nowak.

O wyniku meczu zadecydowało pierwsze 20 minut meczu, wtedy Gwiazda straciła 2 bramki.  Najpierw w 13 (!) min. niegrożny strzał z ok. 30 m zaskoczył bramkarza Gwiazdy, który interweniował bardzo niefortunnie. W 20 min. zabawa i niezdecydowanie obrońców spowodowało, że gospodarze zdobyli drugą bramkę. Od tego momentu na boisku dominowała Gwiazda, której bardziej przeszkadzał sędzia niż zawodnicy Fuksa. W 23 min. K. Sobek zobaczył żółty kartonik, za rękę której nie było, ale „sprawiedliwemu” nie podobała się reakcja Karola. W 27 min. silnie uderzył z daleka Kamil Draber. Piłka kierowałą się idealnie pod poprzeczkę, w ostatniej chwili nad poprzeczkę przerzucił ją bramkarz Fuksa, a sędzia ze stoickim spokojem pokazał na 5 metr. Nawet gospodarze zaskoczeni byli taką decyzją. W 30 min. również na rzut rożny wybili gospodarze, a sędzia kolejny raz tego nie zauważył. W 33 min. potężna bomba T. Guzego z połowy boiska. Piłka była tak silnie uderzona, że mino interwencji bramkarza gospodarzy ugrzęzła w ich bramce. W kontrataku goście zagrozili bramce Gwiazdy, ale J. Cieślik odkupił swój błąd z 13 min. i wyszedł obronną ręką z 100% sytuacji bramkowej dla gospodarzy. Za chwilę 2 sytuacje na zmianę wyniku mieli T. Guzy i W. Łański, ale 2 razy lepszy bramkarz gospodarzy. W 45 min. kolejna plama sędziego. Na boisku leżał ścięty F. Kukawski, a sędzie pokazał, że to on faulował (?)

Po przerwie dalej i inicjatywę miała Gwiazda, czego efektem byłw wyrównująca bramka w 50 min. Krtsian Draber, który pojawił się na boisku po przerwie, „zamieszał” z boku i z ostrego kąta trafił do bramki  Fuksa. Póżniej było kilka nieskutecznych strzałów zawodników Gwiazdy. Gospodarze mieli zdecydowanie mniej z gry, ale w 70 min. w zamieszaniu pod bramką Gwiazdy, to oni byli skuteczniejsi i trafili celnie po raz 3. W 77 min. zawodnik gości dotkną piłkę ręką w środkowej części boiska, co widzieli wszyscy, tylko nie Pan sędzia. W 78 min. kolejny raz uderzył silnie z daleka Tomek Guzy i piłka zatrzymała się w siatce bramki gospodarzy.  W kontrataku gospodarze mieli szansę na kolejną bramkę, ale nie wykorzystali okazji. W 85 min. na przedpolu bramki gospodarzy, na murawę padł „ścięty” Kamil Draber, niestety sędzia kolejny raz tego nie zauważył. Remis – co widać było po zachowaniu zawodników po końcowym gwizdku sędziego - nie zadowolił żadnej z drużyn.

W najbleższą niedzielę na godz. 15.oo do Sypniewa przyjeżdża Olimpia Wtelno.

Wcześniej bo w sobotę swoje mecze rozegrają drużyny młodzieżowe Gwiazdy. Młodzicy podejmować będą o godz. 11.00  TKP z Tucholi, a orlicy wyjeżdżają do Gromu Więcbork.


Dobra gra – skuteczność fatalna

  • autor: mentros, 2015-04-19 16:54

 

Jesienią na mecz do Komierowa Gwiazda jechała do osłabionego kadrowo Tatsusa w roli faworyta. Niestety mimo optycznej przewagi sypniewian, to gospodarze wygrali ten pojedynek 4:2. Wiosenny rewanż zapowiadał się więc emocjonująco, bo Gwiazda chciała udowodnić swoją wyższość.

Niestety Taksus udowodnił w Sypniewie, że jeszcze nie stoi na straconej pozycji i wie jak trzeba grać z drużyną sypniewską.

Gwiazda – Taxus Komierowo 2:2 (1:1)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski( 46- K. Sobek),   W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski, Krystian Draber, Kamil Draber (80- M. Pankau), F. Fertykowski (82-K. Ruta), E. Wilczek. Niestety kontuzja sprzed tygodnia okazała się na tyle groźna, źe na boisku nie mógł wystąpić Patryk Koniec, co niewątpliwie było dużym osłabieniem Gwiazdy.

Już w 1 min. swoje umiejętności musiał pokazać bramkarz Gwiazdy, który wyszedł obronną ręką w 100% sytuacji bramkowej. To już było ostrzeżenie. W 11 min. rzut wolny wykonywali goście, skutecznie interweniował J. Cieślik, ale dobitka trafiła do bramki Gwiazdy. Od tego momentu uwidoczniła się dość zdecydowana przewaga Gwiazdy. Kolejno strzelali, ale minimalnie niecelnie : Wilczek, Guzy, obrońcy gości wybijali piłkę z linii bramkowej. Ponownie kolejno strzelali , ale niestety minimalnie nieskutecznie Kukawski, Kamil Draber, Łański. Bramkarz Gwiazdy nudził się w swojej bramce. Dopiero w 40 min. bramkę dla Gwiazdy strzelił F. Fertykowski, chociaż przed trafieniem do bramki piłka odbiła się jeszcze od borońcy gości.

Po przerwie już w 46 min. ponownie, po asyście M. Poznania, celnie do bramki gości trafił F. Fertykowski. Gwiazda przeważała, ale w 54 min. po kontrze T. Guzy wybił piłkę, która kierowała się do pustej bramki Gwiazdy, a goście już podnosili ręce do góry. Dalej przeważąła Gwiazda, ale akcje i strzały zawodników Gwiazdy były niecelne. W 73 min. nieczysto w piłkę trafił J. Cieślik, ale goście nie wykorzystali okazji. W 76 min. Ł. Brząkała z rzutu wolnego przymierzył idealnie w „okienko” ale na miejscu był wysoki bramkarz gości. Za chwilę szansę na podwyższenie wyniku miał po technicznym uderzeniu M. Poznań, ale wyczuł go bramkarz gości. No i znowy tradycja dała znać o sobie. W 86 min. zagranie obrońcy Gwiazdy sędzia zaliczył za złośliwe i odgwizdał rzut karny, po którym było 2:2. W 89 min. Wilczek z rzutu wolnego przymierzył podobnie jak wcześniej Ł. Brząkała, ale ponownie na posterunku był bramkarz gości. Po dobrej grze Gwiazdy tylko remis i kolejne punkty „uciekły”.

W najbliższą niedzielę wyjazd do Wielowicza, gdzie o punkty będzie ciężko, mimo ze Fuks jest w rundzie wiosennej osłabiony brakiem swojego superstrzelca.

Wcześniej, bo w sobotę wiosenne rozgrywki ligowe inaugurują drużyny młodzieżowe Gwiazdy.

 

Podwyżki dla sędziów = „efektywniejszy” poziom...

  • autor: mentros, 2015-04-12 21:29

 

Mecze z Victorią Mąkowarsko, zawsze miały w sobie wiele emocji, zawsze trudno było przed meczem wytypować faworyta. Jesienią w Sypniewie był remis. Przed meczem rewanżowym obie drużyny miały równą ilość punktów ( tyle samo wygranych, remisów i porażek). Po meczu w lepszej sytuacji Victoria. Przerwa świąteczna wpłynęła jednak niekorzystnie na formę Gwiazdy. Gwiazda z obawami udawała się do Mąkowarska, skąd zawsze wracała z kontuzjami w wyniku ostrej gry gospodarzy. Tym razem nie było inaczej

Victoria Mąkowarsko – Gwiazda 2:0 (0:0)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski,  W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, P. Koniec (12-K. Sobek), J. Wiepszkowski, Michał Nowak (M. Pankau) , Kamil Draber, E. Wilczek.

Do przerwy 0:0, chociaż gospodarze grali z silnym wiatrem i mieli optyczną przewagę. W końcówce pierwszej połowy 3 razy w 100% sytuacjach bramkowych lepszym okazywał się bramkarz Gwiazdy. Niestety już od początku meczu sędzia popełniał błędy i dopuszczał do ostrej gry a w końcówce meczu (o czym później) pogubił się całkowicie. W 12 min. po ostrym starciu z zawodnikiem gospodarzy, boisko opuścić musiał P. Koniec. Po odwiezieniu do szpitala okazało się, że jest to skompilkowane złamanie palca i konieczne będzie składanie operacyjne. Pod koniec pierwszej połowy „ścięty” na murawie leżał F. Kukawski, sędzia nie reagował.

W drugiej połowie Gwiazda niepotrzebnie dostroiła się do prowokacyjnej i ostrej gry gospodarzy. Efektem takiej wymiany ciosów było 14 kolorowych kartek. 6 żółtych i 2 czerwone zainkasowali gospodarze. Gwiazda zaliczyła 5 żółtych i 1 czerwoną (za 2 żółte). Grając w drugiej połowie z wiatrem, wydawało się, że Gwiazda zacznie nadawać ton grze, niestety gospodarze w dalszym ciągu przesiadywali częściej na połowie Gwiazdy. Efektem tego była strzelona przez nich w 65 min. bramka. Za dwie minuty gospodarze zaliczyli kolejne celne trafienie. Po rzucie wolnym piłka szybowała w prawy narożnik bramki Gwiazdy, gdzie czekał już na nią bramkarz Gwiazdy, niestety silny wiatr w ostatniech chwili zmienił lot opadającej już piłki i ta ugrzęzła w przeciwległyn narożniku. Sędzia podejmował dość zaskakujące decyzje i obdzielał jednych i drugich kolorowymi kartonikami.  Ale nie zareagował na takie przewinienia jak np. na uderzenie w twarz ręką W. Łańskiego, który upadł na murawę, czym wprowadzał co raz większą nerwówkę. Sedzia skutecznie zapracował na podwyżkę. Gwiazda miała kilka sytuacji bramkowych, ale gdzieś „uciekła” skuteczność z dwóch pierwszych ligowych meczów.

W najbliższą niedzielę do Sypniewa na godz. 14.oo przyjeżdża Taksus Komierowo.


Wice lider odprawiony z bagażem 5 bramek

  • autor: mentros, 2015-03-29 19:28

 

Tak niefortunnie ułożony jest terminarz rozgrywek, że Gwiazda w 2 pierwszych kolejkach rundy rewanżowej trafia na dwie najsilniejsze drużyny w grupie, z którymi w rundzie jesiennej przegrała swoje pojedynki. Właśnie z Gryfem II Sicienko, jesienią Gwiazda przegrała najwyżej, bo aż 1:5. Okazję do rewanżu Gwiazda wykorzystała.

Gwiazda –Gryf II Sicienko 5:1 (4:0)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski  (75-K. Gwóźdź),  W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, P. Koniec (80-M. Pankau), J. Wiepszkowski (70-Michał Nowak) , Kamil Draber, F. Fertykowski (60- K. Ruta), E. Wilczek.

 

 

      Już od pierwszego gwizdka sędziego  widać było, że Gwiazda podbudowana dobrą postawą w meczu sprzed tygodnia z liderem, chce to poprzeć dobrym wynikiem na swoim boisku.

Już w 5 minucie po błędzie zawodnika gości piłkę przejął P. Koniec, wypuścił w uliczkę E. Wilczka i ten trafił po raz pierwszy dla Gwiazdy. Za minutę było już 2:0. Tym razem E. Wilczek wypatrzył M, Poznania i ten trafił celnie. Goście dopiero w 22 min. poważniej zagrozili bramce Gwiazdy, jednak Jarek Cieślik w ładnej „paradzie” obronił silny strzał napastnika gości. Jarek Cieślik w meczu jesiennym rozgrywając pierwszy swój mecz ligowy w bramce Gwiazdy w Sicienku,  aż 5 razy wyciągał piłkę z siatki. Tym razem pokazał, że okresu od tamtego czasu nie przespał i zrobił duże postępy.  W 32 min. K. Draber precyzyjnie podał do F. Fertykowskiego i ten ostatni trafił celnie po raz trzeci dla Gwiazdy. Widać było, że goście są zaskoczeni takim obrotem sprawy. W 36 min. znowu w roli podającego Kamil Draber, a egzekutorem E. Wilczek i już 4:0 dla Gwiazdy. Za chwile ponownie silny strzał głową E. Wilczka o centymetry minął bramkę gości. W 43 min strzał P. Końca poszybował również obok bramki. Tuż przed ostatnim gwizdkiem sędziego w pierwszej połowie E. Wilczek trafił w słupek.

Po przerwie wydawało się, że goście będą chcieli zmniejszyć rozmiary porażki. W 47 min. goście trafili w słupek a dobitka w 100% sytuacji poszybowała nad poprzeczką. 60 i 62 minuta należała do M. Poznania, jednak zabrakło szczęścia. Najpierw po jego „główce” piłkę z linii bramkowej wybił obrońca, a za chwilę w sytuacji „sam na sam” lepszym okazał się bramkarz gości. W 68 min. po asyście J. Wiepszkowskiego, P. Koniec podwyższył na 5:0. Po jego strzale i rykoszecie bramkarz gości tylko patrzył ze zdziwieniem jak piłka wpada do jego bramki. Za minutę do gości uśmiechnęło się szczęście i wykorzystali rzut karny, a jeden z nich krzyknął „no jeszcze 4 i mamy remis”. Nic takiego jednak nie nastąpiło, chociaż przez monent goście „przycisnęli”. W  74 min. strzał ich zawodnika poszybował minimalnie obok bramki Gwiazdy. W 76 minucie w dogodnej sytuacji strzeleckiej T. Guzy, jednak wypatrzył na „czystej” pozycji M. Nowaka, który przedobrzył i posłał piłkę nad poprzeczką. Do końca Gwiazda pilnowała wyniku i wynikiem 5:1 zakończyło się to spotkanie.

Teraz prerwa świąteczna, a za 2 tygodnie wyjazd na godz. 14.oo do Mąkowarska.


Badania lekarskie

  • autor: petrus0323, 2015-03-23 09:54

 

 

27 Marca (Piątek) na boisku w Sypniewie odbędą się badania lekarskie.

Młodzicy, orlicy - 16:00

Seniorzy - 16:30

Badania lekarskie są obowiązkowe !


„Dinozaury” z Kawli lepsi od sypniewskiej...

  • autor: mentros, 2015-03-22 22:15

 

Gdyby zrobić zestawienie najbardziej zaawansowanych wiekiem zawodników na boisku, to pewnie zdecydowany „weteran” z sypniewskiej drużyny, miałby problem, aby załapać się do czołówki tej klasyfikacji. Zawodnicy Gwiazdy mimo porażki, schodzili z boiska lidera z podniesionymi czołami, a lider nie okazał się wcale taki mocny jak się spodziewano. W całej rundzie jesiennej drużyna z Kawli na swoim boisku straciła tylko 3 bramki, a tu w jednym meczu aż 4. A więc nie lada wyczynu dokonali piłkarze Gwiazdy.

KS Kawle - Gwiazda  6:4 (2:1)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski,  W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, P. Koniec, J. Wiepszkowski, Kamil Draber, Krystian Draber, E. Wilczek,

Na boisku wcale nie było widać, że gra lider z 10 druzyną w tabeli. W 16 min. bramkarzowi Gwiazdy uciekła mokra od deszczu piłka, którą miał już w rękach i gospodarze prowadzili 1:0. W 30 min. podobną przygodę z piłką miał bramkarz gospodarzy i Wojtek Łański wyrównał na 1:1. Gwiazda nie cieszyła się długo z remisu bo za chwilę „Tata” Zychla potrącony lekko w polu karny upadł w swoim stylu i gospodarze po raz pierwszy w tym meczu wykorzystali rzut karny.

Ale emocje zaczęły się na dobre w drugiej połowie. W pierwszych 10 minutach pdły aż 4 bramki. Zaraz po przerwie gospodarze podwyższyli na 3:1. Za chwilę Emilian Wilczek przelobował bramkarza gospodarzy i zrobiło się 3:2. W 54 min. znowu celnie trafili gospodarze i odskoczyli na 4:2, jednak nie na długo, bo za minutę kolejny raz przelobowany bramkarz gospodarzy. Tym razem ośmieszył go z ostrego kąta Patryk Koniec.  Minęło kolejne 10 minut i po strzale T. Guzego piłkę przed siebie odbił bramkarz gospodarzy a tam czekał już Marcin Poznań i zrobiło się 4:4. W 75 min. sędzia  dopatrzył się kolejnego przewinienia zawodnika Gwiazdy i kolejny rzut karny wykorzystali gospodarze. W 86 min. w powietrznej paradzie oglądaliśmy bramkarza Gwiazdy, który „sparował” silny strzał napastnika gospodarzy na rzut rożny. Niestety przy próbie wybicia piłki z pola karnego, przez jedenego z zawodników Gwiazdy piłka przypadkowo trafiła go w rękę i gospodarze wykorzystali 3 rzut karny. Gdyby nie 3 rzuty karne wynik meczu mógłby być zupełnie inny.

W najbliższą niedzielę na godz. 14.00 do Sypniewa przyjeżdża kolejna drużyna z czołówki tabeli – Gryf II Sicienko.


Archiwum aktualności


Mecz , 01:00

Najbliższe spotkanie

GWIAZDA SYPNIEWOŁokietek Wierzchucin Królewski
GWIAZDA SYPNIEWO   Łokietek Wierzchucin Królewski
2015-05-31, 16:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

TKP TucholaGWIAZDA SYPNIEWO
TKP Tuchola 0:1 GWIAZDA SYPNIEWO
2015-05-24, 11:00:00
Marcin Nowakowski (Bydgoszcz) Łukasz Nowakowski (Bydgoszcz) Maurycy Łukawski (Bydgoszcz
    relacja »
oceny zawodników »

Kontakty

Warto zobaczyć

 

 Nasz baner:

click to zoom