Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

login:
hasło:
Zarejestruj się

Reklama

Kipsta F700

Wyniki

Ostatnia kolejka 25
Fuks Wielowicz 6:3 Sokół Nowy Dwór
Taxus Komierowo 8:0 Olimpia Wtelno
Victoria Mąkowarsko 0:2 Biomasa Skarpa
Gryf II Sicienko 4:2 LKS Kęsowo
KS Kawle 9:0 TKP Tuchola
Myśliwiec Gostycyn 2:3 GWIAZDA SYPNIEWO

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 26
Sokół Nowy Dwór - Myśliwiec Gostycyn
Łokietek Wierzchucin Królewski - KS Kawle
TKP Tuchola - Gryf II Sicienko
LKS Kęsowo - Victoria Mąkowarsko
Biomasa Skarpa - Taxus Komierowo
Olimpia Wtelno - Fuks Wielowicz

Statystyki drużyny

Kalendarium

30

06-2015

wtorek

01

07-2015

środa

02

07-2015

czwartek

03

07-2015

piątek

04

07-2015

sobota

05

07-2015

niedziela

06

07-2015

pon.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 94, wczoraj: 521
ogółem: 706 382

statystyki szczegółowe

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Podsumowanie sezonu 2014/15 Gwiazdy Sypniewo

  • autor: mentros, 2015-06-25 23:08

 

Rozpoczęło się od mocno nieudanego okresu przygotowawczego.

Gwiazda przegrała wszystkie 5 sparingów.

LZS Płocicz

2:3

KS Kawle

2:6

Grom Więcbork

1:10

Jedność Zakrzewo

1:7

KS Obkas

2:3

 

Sezon ligowy też nie zaczął się optymistycznie, bo pierwsza wygrana była dopiero w 6 meczu, a Gwiazda w całej rundzie zdobyła tylko 15 punktów i zajmowała dopiero 10 miejsce na 13 drużyn.

KS Kawle

2:4

Gryf II Sicienko

1:5

Victoria Mąkowarsko

1:1

Taksus Komierowo

2:4

Fuks Wielowicz

2:4

Oimpia Wtelno

1:0

Biomasa Skarpa

1:0

LKS Kęsowo

3:3

TKP Tuchola

1:1

Łokietek Wierzchucin Król.

1:2

Sokół Nowy Dwór

4:3

Myśliwiec Gostycyn

2:0

 

W okresie zimowo wiosennym odbyły się w nowej sali gimnastycznej w Sypniewie I Halowe Mistrzostwa Gminy Więcbork o puchary burmistrza Więcborka, w których na przestrzeni 2 miesięcy Gwiazda nie przegrała żadnego meczu i na jedną kolejkę przed końcem rozgrywek zapewniła sobie I miejsce. V-ce królem strzelców został Emilian Wilczek.

Innym ważnym wydarzeniem zimy było Walne Zebranie Sprawozdawczo Wyborcze, które wprowadziło dużo zmian w składzie Zarządu. Prezesem został Zdzisław Wiese, v-ce prezesami: Marek Brząkała i Emilian Wilczek, sekretarzem Łukasz Brząkała, skarbnikiem Tomasz Guzy, gospodarzem Stanisław Kuich a członkiem zarządu Henryk Koszarski.

Wiosenny okres przygotowawczy był lepszy od jesiennego. 1 wygrana , 3 remisy i 2 porażki

Time Lubcza

2:2

LZS Piaseczno

1:2

Sosenka Sośno

1:1

LZS Lutówko

3:0

Grom Więcbork

1:2

Taksus Komierowo

3:3

 

Runda wiosenna w rozgrywkach ligowych rozpoczęła się lepiej od jesiennej i tak było do końca, chociaż kilka meczów Gwiazda nie wygrała na własne życzenie. Ale ogólnie Gwiazda zdobyła więcej punktów wiosną niż jesienią.

KS Kawle

4:6

Gryf II Sicienko

5:1

Victoria Mąkowarsko

0:2

Taksus Komierowo

2:2

Fuks Wielowicz

3:3

Olimpia Wtelno

1:0

Biomasa Skarpa

2:4

LKS Kęsowo

1:5

TKP Tuchola

1:0

Łokietek Wierzchucin Król

0:4

Sokół  Nowy Dwór

3:2

Myśliwiec Gostycyn

3:2

 

Ostatecznie Gwiazda Sypniewo trenowana przez Krzysztofa Dropinskiego idealnie w środku tabeli - 7 z góry i 7 z dołu. 32 zdobyte punkty, ale niestety ujemny stosunek bramek – 46 strzelonych i aż 58 straconych Te 46 bramek strzelali: E. Wilczek – 10, M. Poznań – 6, P. Koniec i  F. Fertykowski po 5, J. Wiepszkowski i W. Łański po 4, T. Guzy i Krystian Draber po 3, oraz J. Cieślik, Michał Nowak, Ł. Brząkała, K. Ruta, D. Gortych, P. Szyling po 1. Gwiazda na 24 mecze wygrała 9, zremisowała 5 i przegrała 10 . Na 12 meczów rozgrywanych w Sypniewie Gwiazda przegrała aż 4, zremisowała 3 i wygrała tylko 5. – to zdecydowanie za słaby bilans własnego boiska (bramki 22:25). Bilans meczów wyjazdowych to 6 przegranych , 2 remisy 4 zwycięstwa (bramki 24:33) A więc w meczach wyjazdowych Gwiazda strzeliła więcej bramek niż w Sypniewie. Jeśli do strzelonych bramek w meczach ligowych dodamy bramki strzelone w meczach sparingowych okaże się, że Królem Strzelców sezonu 2014/15 został Emilian Wilczek – 13 bramek, na drugim miejscu Patryk Koniec  9 bramek, trzeci Marcin Poznań również 9 bramek, jednak Marcin rozegrał więcej meczów niż Patryk. Na 4 miejscu Filip Fertykowski 7 bramek. Po 5 trafień zaliczyli Jam Wiepszkowski i Krystian Draber. 4 celne trafienia zaliczyli Tomek Guzy i Wojtek Łański. Łącznie na listę strzelców wpisało się 15 zawodników. Gwiazda strzeliła w całym sezonie 65 bramek. Gdzie te czasy, kiedy Gwiazda w sezonie zdobywała ponad 130 bramek, a król strzelców 50.

Ważnym wydarzeniem w sezonie było strzelenie przez Jana Wiepszkowskiego 100 bramki dla Gwiazdy – Jan jest 3 zawodnikiem w historii, który zdobył więcej niż 100 bramek dla sypniewskiej drużyny. Ale to nie było największe osiągnięcie Jana Wiepszkowskiego. W ostatnim meczu ligowym, Jan rozegrał swój 400 mecz w barwach Gwiazdy. Inni daleko za nim. M. Poznań i K. Sobek rozegrali niedawno swoje 150 mecze.

Drużyna młodzików trenowana przez Rene Wrzesińskiego całkiem nieźle, bo na miejscu 4 (21 zdobytych punktów, bramki 24:21). Za młodymi Gwiazdkami – Krajna Sępólno, Grom Więcbork , Victoria Koronowo i TKP Tuchola.

Drużyna orlików trenowana od wiosny przez Krzysztofa Manowskiego, złożona w większości z zawodników dużo młodszych od swoich rówieśników z ligi, została zgłoszona do rozgrywek na prośbę rodziców, którzy częściowo finansowali zabawę swoich pociech - niestety sezon zakończyła na ostatnim miejscu. Młodym adeptom piłki nożnej nie udało się wygrać, ani zremisować żadnego meczu. Mimo niepowodzeń w rozgrywkach ligowych pochwalić trzeba tych młodych ludzi za zaangażowanie w treningach, Na treningu zawsze jest całkiem spora, jak na Sypniewo grupa młodzieży, która ćwiczy zawzięcie.

Niedawno skończył się sezon 2014/15, a już niedługo , bo w końcu sierpnia rusz kolejny i znowu kolejne emocje i oczekiwania, że może tym razem będzie lepiej,


Udana końcówka sezonu

  • autor: mentros, 2015-06-14 22:38

 

Jesienią w Sypniewie Gwiazda wygrała ze słabym wtedy Myśliwcem 2:0. Wiosną Myśliwiec robił furorę i poza małym falstartem na początku rundy wiosennej ogrywa po kolei wszystkich konkurentów.  Gwiazda chcąc pozostać w środkowych rejonach tabeli nie mogła pozwolić sobie na stratę punktów.

I punktów nie straciła. Dzieki temu runda wiosenna okazała się lepszą od jesiennej. Ale emocji w ostatnim pojedynku w sezonie nie zabrakło.

Myśliwiec Gostycyn – Gwiazda 2:3 (2:1)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, W. Łański, T. Guzy, M. Pankau, J. Wiepszkowski  (50-A. Lewiński), M. Poznań, Kamil Draber, K. Ruta, E. Wilczek (60 – P. Koniec)

3 min. – bramkarz gospodarzy szybszy od napastników Gwiazdy,

4 – obrońcy Gwiazdy blokują strzał napastnika gospodarzy,

5 – po rzucie rożnym strzał głową E. Wilczka ląduje na poprzeczce bramki Myśliwca,

7 – zadrżały serca sypniewian, bo sędzia główny wskazał na rzut karny dla gospodarzy, na szczęście wcześniej boczny sygnalizował pozycję spaloną zawodnika Myśliwca,

12 -  za słaby strzał K. Ruty i piłkę łapie bramkarz drużyny Gostycyna,

14 – silny strzał napastnika Myśliwca szybuje nad poprzeczką,

15 – strzał głową napastnika gospodarzy w ładnym stylu łapie J. Cieślik,

20 – dośrodkowanie Krystiana Drabera trafiło na głowę M. Poznania, jednak jego strzał blokuje obrońca, piłka ponownie trafia do M. Poznania i ten w dość ekwilibrystyczny sposób kieruje nogą piłkę do bramki gospodarzy,

Gospodarze, nieco zaskoczeni,  rzucają się do odrabiania straty.

26 – 200 % szansa bramkowa gospodarzy. 2 zawodników Myśliwca przed pustą bramką Gwiazdi i … po strzale z 5 m. piłka nie wpada do bramki Gwiazdy,

28 – kolejny silny strzał napastnika gospodarzy, ale niecelny,

30 – kolejna „100” gospodarzy – zawodnik Myśliwca „sam na sam” z bramkarzem Gwiazdy, który skraca kąt, a zawodnik gospodarzy strzela obok,

33 – bombardowanie bramki Gwiazdy, obrońcy wybilają za słabo, ale napastnik Myśliwca strzela obok,

38 – kolejny silny strzał w stronę bramki Gwiazdy, na szczęście niecelny.

Niestety w ostatnich minutach I połowy Gwiazda przypomniała sobie o tradycji, której stało się zadość.

41 – po faulu na zawodniku gospodarzy nikt z sypniewian nie przypilnował piłki, a gospodarze nie czekając na gwizdek sędziegoszybko wybili piłkę i zrobiło się 1:1,

Gospodarze poszli za ciosem i mocno przycisnęli.

42 – silny strzał, na szczęście nad poprzeczką bramki Gwiazdy,

44 – kolejny silny strzał szybuje nad poprzeczką Gwiazdy,

45 – Sędzia już podnosił gwizdek do zakończena I połowi i wtedy silne dośrodkowanie na pole karne Gwiazdy trafiło na nogę ich napastnika i ten wpakował piłkę do bramki Gwiazdy po raz drugi.

Po przerwie gospodarze dalej dążyli do strzelenia kolejnych bramek, których nieco więcej zaplanowali przed meczem bardzo niekulturalni (delikatne określenie) kibice z Gostycyna.

50 – strzał napastnika gospodarzy minimalnie obok bramki Gwiazdy.

57 – 2 razy „gorąco” było pod bramką Gwiazdy,

59 – po kolejnej akcji gospodarzy 2 razy skutecznie interweniuje bramkarz Gwiazdy - J. Cieślik,

60 – boisko opuścić musi, mocno skopany nieco wcześniej E. Wilczek,

64 – popychany w polu karnym gospodarzy W. Łański, jednak sędzia nie odważył się zagwizdać na rzut karny,

65 – zawodnik gospodarzy łapie drugą żółtą kartkę i drużyna z Gostycyna musi grać w 10,

71 – po dość długim okresie przewagi gospodarzy, kontra Gwiazdy i T. Guzy z ostrego kąta strzela silnie i piłka wpada do bramki gospodarzy na 2:2,

75 – strzał zawodnika gospodarzy minimalnie nad poprzeczką,

80 – dwóch zawodników gospodarzy przed bramkarzem Gwiazdy, jednak ten okazuję się szybszy i pierwszy dobiega do piłki,

83 – gospodarze z niedowarzaniem spoglądają po sobie po akcji sprzed kilku sekund. T. Guzy podaje do W. Łańskiego i ten ostatni trafia celnie.

Do konca meczu Myśliwiec atakował jednak Gwiazda nie dała sibie wydrzeć już wygranej.

Na koniec muszę „odszczekać” to, co napisałem przed 2 tygodniami, że nie wierzę w to, aby Gwiazda w ostatnich 2 meczach wyjazdowych zdobyła 4 punkty i wyrównała bilans punktowy z jesieni. Okazało się, że zainkasowali nie 4, a aż 6 punktów, umacniając się w środkowych rejonach tabeli.

Mecz ten był niezwykle ważny dla Jana Wiepszkowskiego, który rozgrywał swój 400 mecz w drużynie Gwiazdy Sypniewo. Jan wyśróbował rekord w ilości występów niezwykle wysoko i komukolwiek będzie trudno go doścignąć. Z grających zawodników kolejny jest daleko, daleko za nim. A przecież przed Janem jeszcze – mamy nadzieję  - ładnych kilka lat gry. Gratulacje Janie. Uroczystość z tej okazji najprawdopodobniej 4 lipca w godzinach popołudniowych na boisku w Sypniewie.

Był to ostatni mecz Gwiazdy w tym sezonie. W ostatniej kolejce z uwagi na nieparzystą ilość drużyn w grupie  Gwiazda pauzuje. Ostateczne miejsce sypniewian w tabeli nie ulegnie jednak zmianie, bo konkurenci do 7 miejsca w ostatnie kolejce pogubili punkty i już nic miejsca w tabeli końcowej Gwiazdy nie zmieni. Już dzisiaj można powiedzieć, że było to udane zakończenie sezonu. Chociaż oczekiwania na początku sezonu były zdecydowanie wyższe. Za tydzień szersze pisemne podsumowanie sezonu z perspektywy Gwiazdy.

 

Udany mecz młodzików. Gwiazda- Zawisza II Bydgoszcz 1:1...

  • autor: mentros, 2015-06-14 08:56

 

Jeśli do Sypniewa przyjeżdża lider grupy pierwszej w rozgrywkach młodzików, który nie przegrał jeszcze żadnego meczu, nawet jeśli jest to druga drużyna młodzików Zawiszy Bydgoszcz, należy spodziewać się dobrego futbolu  ze strony gości. Tymczasem drużyna z małego Sypniewa, gdzie trudno skompletować jedną drużynę młodzieżową z dwóch roczników, o mały włos w sobotnie przedpołudnie, wygrałaby z bydgoską  ‘Zetką”. Do przerwy goście co prawda prowadzili 1:0, jednak „Gwiazdki” w 2 połowie prowadziły równorzędną grę, a na 10 min. przed końcem meczu, po składnej akcji całego zespołu zdołali wyrównać. Strzelcem bramki był jeden z najmłodszych w drużynie – Marcin Sieg.

 


Na wyjeździe zdecydowanie lepiej niż u siebie

  • autor: mentros, 2015-06-14 08:56

 

W rundzie jesiennej w Sypniewie Gwiazda prowadziła już 4:1 z Sokołem, ale wystarczyły 2 kontry gości i zrobiło się 4:3. Ostatnie pół godziny meczu Gwiazda broniła wygranej i obroniła. Pod koniec sezonu przed meczem obie drużyny miały zbliżony bilans punktowy. Wygrana którejkolwiek drużyny gwarantowała jej utrzymanie w środkowych rejonach tabeli. Po meczu w lepszej sytuacji Gwiazda, która dalej na 7 miejscu.

Sokół Nowy Dwór – Gwiazda 2:3 (1:0)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, F, Fertykowski, T. Guzy, M. Pankau (63-A. Lewiński), M. Poznań, Kamil Draber, Krystian Draber, K. Ruta, Michał Nowak.

Mecz obfitował w dużo emocjonujących momentów. Gospodarze skompletowali tylko 10 zawodników do gry.

2 min. bramkarz gospodarzy u ułamek sekundy szybszy od K. Ruty.

3 min. po rzucie rożnym J. Cieślik ubiegl napastnika gospodarzy .

6. min. Ł. Brząkała blokuje głową silny strzał zawodnika „Sokoła”.

13 min. w 100% sytuacji M. Pankau trafił w bramkarza.

15 min. po błędzie obroncy Gwiazdy gospodarze strzelają celnie. Gwiazda traci bramkę.

24 min. silną „bombę” piąstkuje J. Cieślik, kolejną bombę blokuje Ł. Brząkała.

28 min. bombardowanie bramki gospodarzy ostatni strzał Krystiana Drabera minimalnie nad poprzeczką.

36 min. silny strzał Krystiana Drabera blokują obrońcy.

37 min. nieporozumienie obrońców Gwiazdy, zawodnik gospodarzy strzelał do pustej bramki, gospodarze podnoszą ręce do góry , ale podkręcona piłka odbiła się od słupka i wyszła w pole.

40 min. brutalnie faulowany T. Guzy, który już do końca pierwszej połowy nie pokazał się na boisku.

Zaraz po przerwie w 46 min. K. Ruta w dogodnej sytuacji strzela obok.

55 min. W. Łański strzela wyrównującą bramkę, rehabilitując się za „kiks” z pierwszej połowy.

60 min. Gwiazdę ratuje poprzeczka.

62 min w dogodnej pozycji K. Ruta i Gwiazda prowadzi 2:1.

65 min. Artur Lewiński, który wszedł przed chwilą na boisko, precyzyjne dośrodkował w pole karne, gdzie na piłkę czekał już F. Fertykowski i Gwiazda prowadziła 3:1.

67 min. wystarczyła chwila nieuwagi i gospodarze strzelili bramkę kontaktową.

76 min. do pustej już bramki Gwiazdy kierowała się piłka, gospodarze po raz kolejny podnoszą ręce do góry, ale …. w ostatnim momencie znalazł się przed nią Ł. Brząkała i zażegnał niebezpieczeństwo.

79 min. oblężenie bramki Gwiazdy piłka odbijała się od kilku zawodników, ale bez konsekwencji.

87 min. gospodarze zaliczają czerwony kartonik i grają w „9”, ale nie odpuszczają.

Doliczony czas gry i udana interwencja J, Cieślika. Za chwilę sędzia zagwizdał po raz ostatni w tym meczu.

W najbliższą niedzielę wyjazd na ostatni w tym sezonie mecz do bardzo silnego w rundzie wiosennej Mysliwca Gostycyn. Drużyna z Gostycyna zaznała goryczy porażki tylko w 2 pierwszych meczach wiosennych. A wiec o punkty będzie tam bardzo trudno, ale nadzieja, że Gwiazda zagra wreszcie na koniec sezonu w optymalnym składzie.


Znowu do tyłu u siebie

  • autor: mentros, 2015-05-31 22:28

 

Jesienią Gwiazda po wyrównanym pojedynku przegrała minimalnie (1:2) w Wierzchucinie Królewskim.  Drużyna gości to czołowka tej grupy rozgrywkowej, aktualny v–ce lider. Statystyki przedmeczowe zdecydowanie na korzyść gości, którzy w tym sezonie wygrali 13 razy a Gwiazda tylko 7. To wydaje się już nudne pisać, że znowu nie było pełnego składu, ale taka jest rzeczywistość. Mimo, że w Gwieździe ponownie nie mogli zagrać wszyscy czołowi zawodnicy (Kamil Draber, Wiepszkowski, Łański, Koniec, a Wilczek grał z kontuzją) zapowiadało się na ciekawe widowisko, szczególnie po tym co Gwiazda pokazała tydzień wcześniej w Tucholi.

Ale mecz meczowi nierówny  i Gwazda kolejny raz pokazała, że nie potrafi grać na „własnych śmieciach”.

Gwiazda – Łokietek Wierzchucin Król. 0:4 (0:1)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, F, Fertykowski, T. Guzy, M. Poznań, A. Lewiński  (46- K. Gwóźdź), M. Poznań, S. Brączyk, Krystian Draber, K. Ruta.

Już pierwsze dwie akcje gości „zapachniały” bramką dla nich. W 10 min goście rozkulali nieszczelną obronę Gwiazdy i wyszli na prowadzenie. Do przerwy więcej z gry mieli goście ale wynik nie uległ zmianie.

Po przerwie wydawało się, że to Gwiazda będzie dominować, ale w 10 min po przerwie goście skontrowali i było 0:2. Do 75 min. 2 szanse miała Gwiazda, ale skończyło się na szansach. Do 75 min. trwał wyrównany pojedynek, ale wtedy w ciągu 2 minut goście strzelili kolekne 2 bramki, a na dodatek Gwiazda straciła E. Wilczka, który zobaczył czerwoną kartkę, za tzw.faul „ratunkowy”.

Było to ostatnie w tym sezonie spotkanie ligowe w Sypniewie. Zanosi się na to, że będzie to runda słabsza od jesiennej, bo trudno sobie wyobrazić, że w ostatnich 2 meczach wyjazdowych Gwiazda zdobędzie 4 punkty.

 W najbliższą niedzielę wyjazd do Sokoła Nowy Dwór i na ostatni pojedynek wyjazd do niezwykle groźnego w rundzie wiosennej Myśliwca Gostycyn.


Tuchola zdobyta

  • autor: michalf164, 2015-05-24 18:09

 

TKP Tuchola mierzy w tym sezonie wysoko, Gwiazda zaś próbuje wywindować się w środkowe rejony tabeli, ale robi to w kratkę. Do Tucholi udał się znowu niepełny pierwszy skład Gwiazdy, bo jedni „wybielili” się z kolorowych kartek, ale inni je „zarobili” (czy słusznie, to już inna sprawa) i niestety zagrać nie mogli. Ale Gwiazda zrobiła niespodziankę.

TKP Tuchola – Gwiazda 0:1 (0:0)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik, T. Guzy, Ł. Brząkała, W. Łański, S. Brączyk, M.Nowak, F. Fertykowski, E. Wilczek, M. Pankau, K. Draber(46min A. Lewiński, K. Ruta.

Gwiazda spodziewała się huraganowych ataków już od początku. Tymczasem do przerwy 0:0.

Po przerwie trwał wyrównany pojedynek do 90 minuty. Na krótko przed końcem meczu szczęście uśmiechnęło się do Gwiazdy, bo po gwizdku sędziego, wskazał on na „wapno”  i Emilian Wilczek trafił celnie, a Gwiazda zainkasowała cenne 3 punkty.

W najbliższą niedzielę na godz. 16.oo do Sypniewa przyjeżdża Łokietek Wierzchucin Królewski i kolejne emocje gwarantowane.

 


Przetrzebiona „Gwiazda” nie dała rady z gośćmi...

  • autor: mentros, 2015-05-17 20:11

 

Spotkania z LKS Kęsowo zawsze są ciekawe. Ciekawostką jest to, że Gwiazda nigdy nie wygrała z kęsowianami na wyjeździe, jesienią na boisku w Wieszczycach było 3:3. W Sypniewie bywało różnie, w poprzednim sezonie Gwiazd przegrała u siebie 1:2. Niestety Gwiazda nie mogła wystawić do składu 3 podstawowych zawodników, którzy mieli przymusowy „urlop” za czasem niepotrzebnie, częściej przez nadgorliwych sędziów, zarobione w poprzednich meczach żółte kartki. W dalszym ciągu nie mógł zagrać kontuzjowany P. Koniec, co nie wróżyło nic dobrego – ale o tym osłabieniu goście nie wiedzieli, a przynajmniej nie powinni wiedzieć.

Gwiazda – LKS Kęsowo 1:5 (0:2)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, F. Kukawski, F, Fertykowski, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski, K. Gwóźdź, Kamil Draber, Krystian Draber, M. Pankau (65- A. Lewiński), K. Ruta.

Osłabiony skład Gwiazdy niedługo prowadził równorzędną grę. Goście szybko zorientowali się, że Gwiazda jest poważnie osłabiona i dominowali przez cały mecz. Już w 6 min. napastnik gości nie trafił z najbliższej odległości do bramki Gwiazdy. Jednak w 12 min. było już  0:2. Sędzia główny swoimi decyzjami nie spowodował tego, że Gwiazda przegrała mecz, ale podejmował takie decyzje w jedną i drugą stronę, że niektórzy zawodnicy nie wytrzymywali, a kibice nie musieli iść do kabaretu, bo doskonale bawili się po nietrafionych decyzjach sprawiedliwego. Od 42 min. Gwiazda grała w 10-tkę, bo 2 żółtą kartkę zobaczył J. Wiepszkowski. Sędziemu m.in. nie spodobały komentarze Janka po nietrafionych decyzjach sędziowskich.

Po przerwie w 47 min goście po błędach „dziurawej” obrony Gwiazdy prowadzili już 4-ma bramkami. W 57 min. zderzenie bramkarza Gwiazdy z napastnikiem gości, który wyraźnie faulował, a piłka wpadła do bramki sypniewian. Ku zaskoczeniu wszystkich sędzia uznał bramkę, a bramkarz Gwiazdy długo nie podnosił  się z murawy. W 70 min. K. Gwóźdź czysto wyłuskał zawodnikowi gości piłkę i ruszył w kierunku ich bramki. Główny zaskoczył jednak wszystkich i odgwizdał faul zawodnika Gwiazdy, oraz pokazał mu żółty kartonik, za co usłyszał słuszny komentarz. Za chwilę K. Gwóźdź został z tyłu brutalnie sfaulowany, padł na murawę wijąc się z bólu, a sędzia nawet nie spojrzał w jego kierunku. W 83 min. wychodzący na czystą pozycję M. Poznań został złośliwie skoszony, a „nasz sprawiedliwy” odgwizdał tylko rzut wolny, bez konsekwencji dla faulującego. Poszkodowany jednak, sam wymierzył sprawiedliwość. Rzut wolny z ok. 20 m. przymierzył tak precyzyjnie, że piłka znalazła drogę do bramki gości. W 85 min. na murawie leżał „skoszony” F. Kukawski, ale też nie było reakcji.

Po meczu jeden kibiców powiedział, że sędziowie z sezonu na sezon są co az słabsi, ale dodał jednocześnie, że są wśród nich tacy do których niezależnie od wyniku boiskowego nie można mieć pretensji i wymienił m.in. ekipę sędziego Oparczyka, czy Burkiewiczów.

W najbliższą niedzielę wyjazd do TKP Tuchola i o kolejne punkty będzie niezwykle trudno, bo TKP też mierzy wysoko w tym sezonie, a Gwiazda dalej zagra osłabiona.


Nieudany wyjazd do Skarpy

  • autor: mentros, 2015-05-12 08:20

 

Wyjazd do Skarpy zapowiadał wielkie emocje, bo Skarpa w tym roku mierzy wysoko, a pojedynki z Gwiazdą zawsze gwarantowały dobre widowisko. Jesienią po emocjonującym i zaciętym pojedynku w Sypniewie 1:0 wygrała Gwiazda. W rundzie wiosennej Skarpa skompletowała silny skład co potwierdziła szczególnie w pierwszej połowie.

Biomasa Skarpa – Gwiazda 4:2 (3:1)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, F, Fertykowski, W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski (65-K. Gwóźdź), Kamil Draber, M. Pankau (46- Michał Nowak), E. Wilczek.

Już od początku meczu widać było, że Biomasa chce szybko strzelić bramkę i udowodnić, że nie przypadkowo znajduje się w tym sezonie w górnych rejonach tabeli. Mimo,że Gwiazda grała z wiatrem, to odnosiło się wrażenie, że wiatr jest sprzymierzeńcem gospodarzy. Zawodnicy ze skarpy byli szybsi, zwinniejsi i celniejsi. W 33 min. meczu prowadzili już 3:0. W 43 min. celnie dla Gwiazdy trafił E. Wilczek.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Chociaż obie drużyny strzeliły tylko po 1 bramce, to więcej sytuacji bramkowych mieli gospodarze. 2 razy w 100% sytuacjach bronił bramkarz Gwiazdy, 1 raz Gwiazdę uratowała poprzeczka W 63 min. na 4:1 podwyższyli gospodarze, a w 65 mni. ponownie dla Gwiazdy celnie trafił E. Wilczek.

W doliczonym długim czasie gry, bo przerw było dużo, Gwiazdę kolejny raz uratował bramkarz, który dalekim wybiegiem zażegnał groźną sytuację. Gospodarze byli lepsi, ale i brutalniejsi, kilku zawodników Gwiazdy w całym meczu zapoznało się z „glebą” i korkami butów przeciwników. Mimo, że od 83 min. gospodarze grali w „10” – Gwiazda nie potrafiła tego wykorzystać.

W najbliższą niedzielę do Sypniewa na godz. 15.oo przyjeżdża drużyna z Kęsowa. Liczymy na ciekawe widowisko.


Niewielka wygrana, większy awans

  • autor: mentros, 2015-05-03 22:29

 

Olimpia Wtelno, to drużyna, z którą Gwiazda spotyka się w rozgrywkach ligowych po raz pierwszy w tym sezonie. W rundzie jesiennej na boisku w Koronowie lepszą była Gwiazda, która w osłabionym eksperymentalnym składzie (musiał zagrać trener) – wygrała 1:0. Chociaż w ogólnym rozrachunku w tabeli - Olimpia zawsze stała wyżej od Gwiazdy. Wygrana Gwiazdy w rewanżu powodowała, że przeskoczy Olimpię w tabeli. I tak też się stało.

Gwiazda – Olimpia Wtelno 1:0 (0:0)

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, F, Fertykowski (70- K. Ruta) ,   W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski, , Kamil Draber (75 - K. Sobek), M. Pankau (46-Krystian Draber) , E. Wilczek ( 88 -Michał Nowak).

W pierwszym kwadransie meczu dominowali goście, którzy bardzo często przebywali na przedpolu Gwiazdy.Później gra się wyrównała i mimo kilku dogodnych sytuacji dla jednej i drugiej drużyny, do przerwy wynik bezbramkowy.

Po przerwie przez 10 minut dalej trwał wyrównany dobry pojedynek. W 56 min. w dogodnej sytuacji znalazł się F. Fertykowski  i szansy nie zmarnował. Gwiazda cieszyła się z prowadzenia. Za chwilę F. Fertykowski strzelał minimalnie nad poprzeczką. Rozgrywający dobry mecz goście robili wszystko aby doprowadzoć do wyrównania. W 62 min. bramkarz Gwiazdy lepszy od napastnika gości.  W 64 min. Ł. Brząkała w ostatniej chwili wybił piłkę szykującemu się do strzału napastnikowi gości. Za chwilę T. Guzy uderzył z 30 m. i piłka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką. W 83 min. ponownie Ł. Brząkała zablokował silny strzał z niewielkiej odległości zawodnika Olimpii. Losy meczu w 86 min mógł rozstrzygnąć Krystian Draber, ale jego zamiar wyczuł bramkarz gości. Gwiazda utrzymała do końca meczu jedno bramkową wygraną i awansowała w tabeli na 7 miejsce..

W najbliższą nidzielę wyjazd na godz. 15.oo do wicelidera – Biomasy Skarpa.

 

Kolejny dobry mecz i ….

  • autor: mentros, 2015-04-27 19:08

 

kolejna strata punktów. Na mecz do Wielowicza Gwiazda pojechała bez 3 zawodników z pierwszego składu (Wilczek, Fertykowski, Koniec – choroby i kontuzja). Rozegrała jednak dobre spotkanie, ale znowu niedyspozycja strzelecka i trochę słabszy dzień bramkarza, pozwoliły tylko na remis.

Fuks Wielowicz – Gwiazda 3:3 (2:1).

W Gwieździe na boisku wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, F. Kukawski, K. Sobek,   W. Łański, T. Guzy, M. Poznań, J. Wiepszkowski, , Kamil Draber, M. Pankau (46-Krystian Draber) , Michał Nowak.

O wyniku meczu zadecydowało pierwsze 20 minut meczu, wtedy Gwiazda straciła 2 bramki.  Najpierw w 13 (!) min. niegrożny strzał z ok. 30 m zaskoczył bramkarza Gwiazdy, który interweniował bardzo niefortunnie. W 20 min. zabawa i niezdecydowanie obrońców spowodowało, że gospodarze zdobyli drugą bramkę. Od tego momentu na boisku dominowała Gwiazda, której bardziej przeszkadzał sędzia niż zawodnicy Fuksa. W 23 min. K. Sobek zobaczył żółty kartonik, za rękę której nie było, ale „sprawiedliwemu” nie podobała się reakcja Karola. W 27 min. silnie uderzył z daleka Kamil Draber. Piłka kierowałą się idealnie pod poprzeczkę, w ostatniej chwili nad poprzeczkę przerzucił ją bramkarz Fuksa, a sędzia ze stoickim spokojem pokazał na 5 metr. Nawet gospodarze zaskoczeni byli taką decyzją. W 30 min. również na rzut rożny wybili gospodarze, a sędzia kolejny raz tego nie zauważył. W 33 min. potężna bomba T. Guzego z połowy boiska. Piłka była tak silnie uderzona, że mino interwencji bramkarza gospodarzy ugrzęzła w ich bramce. W kontrataku goście zagrozili bramce Gwiazdy, ale J. Cieślik odkupił swój błąd z 13 min. i wyszedł obronną ręką z 100% sytuacji bramkowej dla gospodarzy. Za chwilę 2 sytuacje na zmianę wyniku mieli T. Guzy i W. Łański, ale 2 razy lepszy bramkarz gospodarzy. W 45 min. kolejna plama sędziego. Na boisku leżał ścięty F. Kukawski, a sędzie pokazał, że to on faulował (?)

Po przerwie dalej i inicjatywę miała Gwiazda, czego efektem byłw wyrównująca bramka w 50 min. Krtsian Draber, który pojawił się na boisku po przerwie, „zamieszał” z boku i z ostrego kąta trafił do bramki  Fuksa. Póżniej było kilka nieskutecznych strzałów zawodników Gwiazdy. Gospodarze mieli zdecydowanie mniej z gry, ale w 70 min. w zamieszaniu pod bramką Gwiazdy, to oni byli skuteczniejsi i trafili celnie po raz 3. W 77 min. zawodnik gości dotkną piłkę ręką w środkowej części boiska, co widzieli wszyscy, tylko nie Pan sędzia. W 78 min. kolejny raz uderzył silnie z daleka Tomek Guzy i piłka zatrzymała się w siatce bramki gospodarzy.  W kontrataku gospodarze mieli szansę na kolejną bramkę, ale nie wykorzystali okazji. W 85 min. na przedpolu bramki gospodarzy, na murawę padł „ścięty” Kamil Draber, niestety sędzia kolejny raz tego nie zauważył. Remis – co widać było po zachowaniu zawodników po końcowym gwizdku sędziego - nie zadowolił żadnej z drużyn.

W najbleższą niedzielę na godz. 15.oo do Sypniewa przyjeżdża Olimpia Wtelno.

Wcześniej bo w sobotę swoje mecze rozegrają drużyny młodzieżowe Gwiazdy. Młodzicy podejmować będą o godz. 11.00  TKP z Tucholi, a orlicy wyjeżdżają do Gromu Więcbork.


Archiwum aktualności


Mecz , 01:00

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

Myśliwiec GostycynGWIAZDA SYPNIEWO
Myśliwiec Gostycyn 2:3 GWIAZDA SYPNIEWO
2015-06-14, 12:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Kontakty

Warto zobaczyć

 

 Nasz baner:

click to zoom