Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Ostatnia kolejka 9
Łokietek Wierzchucin Królewski 4:0 Sokół Nowy Dwór
Myśliwiec Gostycyn 1:4 LKS Kęsowo
KS Kawle 5:0 Olimpia Wtelno
Gryf II Sicienko 4:8 Fuks Wielowicz
Victoria Mąkowarsko 3:0 Taxus Komierowo
GWIAZDA SYPNIEWO 1:1 TKP Tuchola

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 10
Sokół Nowy Dwór - Taxus Komierowo
Fuks Wielowicz - Victoria Mąkowarsko
Olimpia Wtelno - Gryf II Sicienko
Biomasa Skarpa - KS Kawle
TKP Tuchola - Myśliwiec Gostycyn
Łokietek Wierzchucin Królewski - GWIAZDA SYPNIEWO

Statystyki drużyny

Kalendarium

24

10-2014

piątek

25

10-2014

sobota

26

10-2014

niedziela

27

10-2014

pon.

28

10-2014

wtorek

29

10-2014

środa

30

10-2014

czwartek

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. Wolinek4 1

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 106, wczoraj: 307
ogółem: 653 501

statystyki szczegółowe

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Sport.pl

Zczuba.tv

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Lider traci punkty w Sypniewie, ale dalej lideruje

  • autor: mentros, 2014-10-19 19:59

 

Jeszcze przed 3-4 laty i wcześniej mecze z drużyną TKP były formalnością. Nie było innej możliwości, jak wygrana, zstanawiano się tylko nad rozmiarami wygranej. Od pewnego czasu drużyna TKP zaczęła się dawać we znaki co raz silniejszym drużynom, również sypniewianom, chociaż w ubiegłym sezonie 2 razy wygrała Gwiazda. W tym sezonie drużyna z Tucholi przyjechała  jako lider, a liderować po 7 kolejkach to nie przypadek. Mimo remisu nadal została na I miejscu, a Gwiazda zaliczyła 4 mecz bez porażki.

Gwiazda - TKP Tuchola 1:1 (0:0)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkała, T. Guzy, F. Kukawski, J. Wiepszkowski, M. Poznań, F. Fertykowski (75-M. Pankau), P. Koniec, Michał Nowak (70-K. Ruta), Kamil Draber, E. Wilczek. Kiedy wejść na boisko miał M. Iwan, sędzia mimo  wcześniejszych przerw w grze, zakończył spotkanie.

W pierwszej połowie, ani jedna ani druga drużyna nie stworzyła poważniejszych sytuacji bramkowych.

Drugą połowę od mocnego uderzenia zaczęli goście i chwilę po wznowieniu gry trafili celnie do bramki Gwiazdy. W 63 min rztu wolny z 40 m. wykonywał Michał Nowak. Piłka poszybowała tak precyzyjnie, że trafiła pod poprzeczkę bramki gości  i zrobiło się remisowo.Od tego momentu, raz jedna druga drużyna, co raz częściej stwarzała groźne sytuacje. W 67 min. na raty skutecznie broni J. Cieślik. Za chwilę w opałach bramkarz gości, też nie daje się zaskoczyć. W 72 min. piłka w bramce Gwiazdy, ale w górze chorągiewka bocznego – „spalony”. W 77 min. po dalekim wrzucie z autu przez P. Końca, piłka trafia na głowę E. Wilczka, jednak instynktownie na „róg” wybija bramkarz gospodarzy. W 83 min. Łukasz Brząkała, podobnie jak wcześniej M. Nowak, przymierzył z rzutu wolnego z dalszej odległości. Piłka  kierowała się znowu pod poprzeczkę, ale tym razem bramkarz nie dał się zaskoczyć.

W najbliższą niedzielę Gwiazda wybiera się na godz. 12.oo do Wierzchucina Królewskiego.

https://www.youtube.com/watch?v=jzljCG7SGXo&feature=youtu.be skrót meczu


Mimo porażek, dobra gra sypniewskiej młodzieży

  • autor: mentros, 2014-10-18 22:20

 

    Młodzicy Gwiazdy wyjechali na mecz do II drużyny młodzików Zawiszy Bydgoszcz i gdyby nie fatalna skuteczność mecz ten powinni rozstrzygnąć na swoją korzyść. Gdyby w pierwszej połowie wykorzystali chociaż 50% swoich doskonałych szans bramkowych meczu tego nie powinni przegrać. Niestety w ostatecznym rozrachunku wygrał Zawisza 2:0.

    Wiele emocji dostarczyli sypniewscy orlicy, a właściwie żacy, którzy grali na swoim boisku z Czrnymi Nakło. Do przerwy goście prowadzili 2:0. Po przerwie, po bramkach Igora Grabca i Marcela Pawłowskiego zrobiło się szybko 2:2 i Gwiazdki miały kolejne szanse bramkowe. Niestety, jak w większości meczów wcześniejszych, pechowe okazało się ostatnie 10 min. meczu, w których goście strzelili jeszcze 3 bramki i ostatecznie sypniewianie przegrali 2:5. Po raz kolejny dobrze w bramce zagrał Hubert Siuda.

Najmłodsze sypniewskie gwiazdki pod wodzą K. Drpinskiego zagrały w składzie: H. Siuda, M. Szylka, T. Małek, R. Poźniak, R. Poźniak, I. Grabiec, E. Stefaniak, F. Głąb, M. Pawłowski, D. Lunitz,

W składzie zabrakło braci Grunwaldów i H. Guzka. Szkoda, bo wynik byłby na pewno korzystniejszy.


Kęsowo dalej nie zdobyte

  • autor: mentros, 2014-10-12 22:14

 

Od kilku sezonów Gwiazda gra w jednej grupie z LKS Kęsowo i do ostatniej niedzieli jeszcze nigdy nie udało się tam sypniewianom wygrać. Często zwycięstwo uciekało w ostatniej chwili i stan taki pozostanie do następnej rundy, bo wygrana znowu wymknęła się.

LKS Kęsowo – Gwiazda 3:3 (1:1)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: K. Dropinski w bramce, Ł. Brząkała, T. Guzy, F. Kukawski, J. Wiepszkowski, M. Poznań, F. Fertykowski (70-M. Pankau), P. Koniec, Kamil Draber, E. Wilczek J. Cieślik. Ławka rezerwowych przed tygodniem była długa, a w Kęsowie znowu między słupkami stanąć musiał „weteran” Dropinski, bo rezerwowych było „na lekarstwo”.

Znowu się nie udało, chociaż szczęście było blisko. Zaczęło się dobrze bo już w 11 min. po dośrodkowaniu J. Wiepszkowskiego piłka trafiła do P. Końca i Gwiazda objęła prowadzenie. Od 30 min. gospodarze co raz częściej gościli na przedpolu Gwiazdy. W 39 min. „Drops” miał przed sobą tylko napastnika gospodarzy i … udowodnił, że nic nie stracił z tego co prezentował wtedy, kiedy był etatowym bramkarzem Gwiazdy, a napastnik gospodarzy dziwił się, że piłka nie trafiła do bramki. Ale był to sygnał ostrzegawczy. Dawno nie pisałem „tradycji stało się zadość”. A jednak, w 43 min. bramka „do szatni” dla gospodarzy z około 25 m.

Po przerwie trwał wyrównany pojedynek. W 55 min. sędzia wskazał na rzut rożny, chociaż piłkę ostatni dotknął zawodnik gospodarzy i skończyło się na bramce dla kęsowian. W 62 min. szybka akcja Gwiazdy i piłkę po strzale E. Wilczka instynktownie przed siebie wybija bramkarz gospodarzy, ale na miejscu jest J. Wiepszkowski i celnie trafia do siatki bramki gospodarzy.  Gwiazda poszła za ciosem i kilka minut później E. Wilczek strzela celnie, zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach Gwiazdy. Niestety prowadzenia nie udało się „dowieźć” do końca, bo w 75 min. wątpliwy faul Ł. Brząkały sędzia zakwalifikował na rzut karny i zrobiło się 3:3. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.

 Najbliższą niedzielę do Sypniewa przyjeżdża na godzinę 15.oo drużyna TKP Tuchola.


Nieudana sobota sypniewskiej młodzież

  • autor: mentros, 2014-10-12 17:42

y

„Młodzicy” Gwiazdy w sobotnie przedpołudnie podejmowali w Sypniewie rówieśników z Tarpana Mrocza. Po udanym początku sezonu, po 3 wygranych, przychodzi, tym młodym chłopakom przeżywać gorycz porażki. Przed tygodniem porażka w Sęólnie i co jeszcze bardziej przykre, porażka na swoim terenie z Tarpanem Mrocza.

Gwiazda – Tarpan Mrocza 1:5 (1:4)

Zaczęło się obiecująco, bo w 2 min. K. Wiese trafił w słupek. W 5 min.  Gwiazdki cieszyły się po celnym trafieniu Ł. Szmeltera. Niestety później, w krótkim odstępie czasu młodzi sypniewianie stracili 3 bramki, a w końcówce pierwszej połowy jeszcze jedną.

Po przerwie goście pilnowali wyniku, a sypniewianom nie udawało się zmniejszyć rozmiarów porażki , a wręcz przeciwnie, stracili kolejną bramkę.

Zdaniem obserwatorów tego pojedynku (m.in. rodziców), tak wysoka porażka nie do końca obciąża konto zawodników.

     „Orlicy” a właściwie w więksosci „żacy” Gwiazdy mieli wyjazd do sępoleńskiej Krajny i przegrali wysoko, ale już nie tyle, co w pierwszych pojedynkach. Ta młodziutka drużyna powoli oswaja się z ligową grą i jeśli tylko nie odejdzie im ochota do gry, to powinno być co raz lepiej.


Minimalne, ale zwycięstwo

  • autor: mentros, 2014-10-05 20:05

 

Derby podobno rzdzą się swoimi prawami, ale patrzeć trzeba również na aktualne możliwości i pozycję w tabeli. W  tym sezonie możliwości obie drużyny mają duże, ale jak dotychczas, do tego meczu lepiej swoje możliwości wykorzystywali goście. Gwiazda na wygraną na swoim boisku czeka od połowy czerwca.

Po tej kolejce Gwiazda ma 2-gą kolejną wygraną, a drużyna ze Skarpy zaliczyła kolejną porażkę.

W drużynie Gwiazdy zadebiutował wreszcie długo oczekiwany  Emilian Wilczek.

Gwiazda – Biomasa Skarpa 1:0 (0:0)

Po kłopotach kadrowych sprzed tygodnia nie pozostało śladu. Na ławce rezerwowych Gwiazdy było aż 9 zawodników.

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkala, W. Łański (31- Marcin Nowak), T. Guzy, J. Wiepszkowski, M. Poznań, F. Fertykowski, P. Koniec (90-Michał. Nowak), Kamil Draber,  D. Gortych (46 P. Szyling) , E. Wilczek (75-K. Ruta).

Gwiazda szukała „mieszacza”, który będzie siał niepokój w polu karnym przeciwnika. Liczono, że tym zawodnikiem będzie E. Wliczek. A jak było. Emilian jeszcze nie mieszał, bo jeszcze nie jest zgrany z drużyną, ale kilka jego akcji pokazało, że będzie przydatny w drużynie. Chociaż w 38 min. mógł zaliczyć debiut marzeń. Będąc w 100% sytuacji strzeleckiej, nie trafi czysto w piłkę

Pierwsza połowa pod dyktando Gwiazdy, przynajmniej do 43 minuty. Ostatnie 2 minuty, to 3 groźne akcje gości pod bramką Gwiazdy. W 31 min. sędzia „nie zauważył” groźnego ataku zawodnika gości na nogi sypniewskiego obrońcy, w efekcie którego Gwiazda straciła (przynajmniej na jesień) jednego z najlepszych zawodników drużyny w tym sezonie – Wojtka Łańskiego.

Po przerwie co raz więcej „niezrozumiałych” decyzji sędziego głównego, wprowadzało nerwówkę w szeregach jednej i drugiej drużyny. Najważniejsza akcja meczu miała miejsce w 60 min. Sędzia odgwizdał rzut wolny dla Gwiazdy przed polem karnym Skarpy. Goście liczyli na gwizdek sędziego, tymczasem do piłki podbiegł J. Wiepszkowki, który zauważył wychodzącego na czystą pozycję P. Końca – długie podanie trafiło pod nogi tego drugiego i po strzale w „długi róg” Gwiazda cieszyła się z prowadzenia. W 73 min. zamieszanie pod bramką Gwiazdy. Najpierw skutecznie interweniuje J. Cieślik, ale piłka ponowie w posiadaniu gości, jednak ich zawodnik strzela niecelnie. W 75 min. po prawej stronie pola karnego gości „mieszał” F. Fertkowski, który posłał piłkę wzdłuż linni bramkowej bramki gości. Niestety nie było tam nikogo z zawodników Gwiazdy. W 77 min. losy meczu mógł rozstrzygnąć Marcin Nowak, jednak pika po jego strzale poszybowała nad poprzeczką. Już w doliczonym czasie gry strzał J. Wiepszkowskiego głową, tuż obok bramki gości.

Po meczu Jan Wiepszkowski otrzymał z rąk prezesa Gwiazdy – Zdzisława Wiese  -okolicznościowy puchar i koszulkę z napisem „Jan Wiepszkowski 100” – za zdobycie przez niego przed dwoma tygodniami swojej 100-nej bramki strzelonej dla Gwiazdy.

W najbliższą niedzielę Gwiazda wyjeżdża na mecz do LKS Kęsowo (mecz o 11.3o).

Młodzikom Gwiazdy, którzy dotychczas wszystkie mecze mieli „do przodu”, nie powiódł się wyjazd do rówieśników z Krajny Sępónlo. Gwiazda przegrała 0:3.

Nie grali w ten weekend orlicy Gwiazdy, których planowani przeciwnicy  wycofali się z rozgrywek.


Dziesięciu + weteran = wygrana

  • autor: mentros, 2014-09-28 20:01

 

Z różnych powodów – jedni usprawiedliwieni, inni nie – na zbiórce przed wyjazdem zgłosiło się tylko 10 zawodników i … 2 weteranów. Z konieczności w bramce zagrać musiał trener sypniewian – Krzysztof Dropinski. Tak eksperymentalny skład wywalczył pierwsze w tym sezonie zwycięstwo i to na dodatek w meczu wyjazdowym.

Olimpia Wtelno – Gwiazda 0:1 (0:0)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: K. Dropinski w bramce, Ł. Brząkala, W. Łański, J. Wiepszkowski, M. Poznań, F. Fertykowski, T. Guzy, P. Koniec, D. Gortych, Kamil Draber,  J. Cieślik.

Ku zaskoczeniu gospodarzy, to Gwiazda dyktowała warunki gry od samego początku meczu. Gospodarze groźniej zagrozili bramce sypniewian dopiero w 37 min. meczu, jednak strzał ich napastnika poszybował obok bramki Gwiazdy. Gwiazda miała kilka sytuacji bramkowych, ale nie potrafiła ich wykorzystać.

Po przerwie, to gospodarze zaczęli co raz częściej  gościć na połowie Gwiazdy, jednak bez efektów. W 66 min. napastnik gości znalazł się w 100% sytuacji strzeleckiej, jednak strzelił obok. Najważniejsza akcja meczu miała miejsce w 72 min. Prawą stroną pociągnął F. Fertykowski dośrodkował w pole karne, a tam – nomen omen – znalazł się aktualny bramkarz Gwiazdy Jarek Cieślik ( z konieczności jako napastnik) i strzałem głową z 5 m. pod poprzeczkę, nie dał szans bramkarzowi gospodarzy. Gospodarze rzucili się do odrabiania strat i za chwilę silny strzał ich napastnika zablokował  W. Łański. W 75 min. w swoim dawnym stylu broni K. Dropinski. W 81 min. w dogodnej sytuacji napastnik gospodarzy nie trafia w piłkę.  Gwiazda „dowiozła” wygraną do końca. Po meczu długo, długo nie oglądany na środku boiska taniec radości. Cała drużyna zasłużyła po tym meczu na wyróżnienie.

Do Sypniewa w najbliższą niedzielę przyjeżdża czołowa w tej grupie w  tym sezonie drużyna ze Skarpy.

 

Przerwę w rozgrywkach mieli dobrze spisujący się sypniewscy młodzicy.

Orlicy, którzy są trochę młodsi od swoich przeciwników, na kolejny pojedynek wyjechali do Tucholanki Tuchola i kolejny raz przegrali dość wysoko. Ale jak pisałem już wcześniej w grupie orlików nie ważny wynik. Liczy się zabawa i zdobywanie doświadczenia, które na pewno zaowocuje w kolejnych sezonach. Kolejny raz honorową bramkę dla Sypniewian strzelił Marcel Pawłowski.


100 bramek Jana Wiepszkowskiego dla Gwiazdy Sypniewo

  • autor: mentros, 2014-09-21 23:39

 

Jan Wiepszkowski swoją piłkarską karierę w Gwieździe Sypniewo rozpoczął 30 maja 1996 roku w meczu z Time Lubcza. Pierwszą bramkę strzelił już w swoim drugim występie w druzynie 6 czerwca 1996 r. w meczu z LZS Jastrzębiec. Minęło 9 lat i 12.06 2005 r.  w meczu z Spartą Przysiersk Jan ustrzelił bramkę nr 50. Minęło kolejne 9 lat i Jan Wiepszkowski w meczu z Fuksem Wielowicz strzela bramkę nr 100. – jako trzeci zawodnik w historii klubu. Przed nimi byli Zdzisław Smoguła i Jarek Nowak. Regularność Janka imponująca. Mamy nadzieję, że przed nim jeszcze wiele meczów. Szykuje się on już do ustanowienia kolejnego rekordu. Tym razem będzie to rekord w ilości rozegranych meczów w drużynie sypniewskiej. Do rozegrania meczu nr 400 zostało mu już mniej niż 20 meczów. Zarząd , koledzy z drużyny i kibice składają mu serdeczne gratulacje.


100-ka Jana Wiepszkowskiego

  • autor: mentros, 2014-09-21 19:07

 

Szbko zbliża się półmetek rozgrywek rundy jesiennej B klasy. To już 5 kolejka, a Gwiazda po 4 kolejkach tylko z jednym punktem. Po 5 kolejce sytuacja nie uległa zmianie – to znczy jest gorzej niż było, bo Gwiazda dalej z 1 punktem, kolejny sezon w końcówce tabeli. Cieszy powrót na boisko „Bzyka”- Łukasza Brząkały, jeszcze nie między słupki, ale w obronie sprawował się bardzo dobrze.

Gwiazda – Fuks Wielowicz 2:4 (1:4)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkala, W. Łańki, J. Wiepszkowski, M. Poznań, F. Fertykowski (46 P. Szyling), Krystian Draber, T. Guzy, P. Koniec (70-F. Kukawski), Kamil Draber,  Michał. Nowak (46- K. Gwoźdź) ,

Goście zaczęli strzelać bramki w 13 min. – po rzucie rożnym. W 16 min. strzał z daleka odbił się przed bramkarzem Gwiazdy i goście po raz kolejny podnosili ręce do góry. W 20 min. napastnik gości po kontrze znalazł się „sam na sam” z J. Cieślikiem i goscie trafili po raz trzeci. Od tego momentu optyczną przewagę miała Gwiazda, ale trafiła celnie tylko raz. W 34 min. celnie strezelił Krystian Draber. Gwiazda dalej atakowała jednak nieskutecznie. W 41 min. sedzia, który nie podążył za akcją, był jeszcze na drugiej stronie boiska, zagwizdał rzut karny dla gości. T. Guzy, który zasłaniał dostęp do piłki, odwrócił się, a biegnący za nim zawodnik gości przewrócił się i … skończyło się na celnym trafieniu z „karnego”. Z podsłuchanej przypadkowo rozmowy w przerwie między „sprawiedliwymi”: bocznym i głównym wynikało, że jeden i drugi był odmiennego zdania na temat kwalifikacji tego zdarzenia.

Po przerwie optyczną przewagę miała Gwiazda, ale długo wynik długo nie ulegał zmianie. W 70 min. miało miejsce najważniejsze wydarzenie i najładniejsza akcja meczu. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Ł. Brząkały piłka trafiła do Jana Wiepszkowskiego, który wpakował ją do bramki. A jak ? – oczywiście w jego stylu – główką. Było to 100 trafienie Jana Wiepszkowskiego dla Gwiazdy. Zawodnicy sypniewscy dalej atakowali jednak nieskutecznie. Goście skontrowali w76 min. Ich  zawodnik znalazł się w 100% sytuacji bramkowj, jednak strzelił nad poprzeczką.

Był to kolejny 10 mecz Gwiazdy bez wygranej.

W najbliższą niedzielę Gwiazda wybiera się do Olimpii Wtelno, która znajduje miejsce w górnej części tabeli, więc o punkty będzie trudno, tym bardziej, że z tą drużyną sypniewianie jeszcze nigdy nie grali.

 

Młodzież Gwiazdy ze zmiennym szczęściem.

W sobotę sypniewscy orlicy przegrali kolejny mecz, tym razem ze Skrą Paterek, chociaż przez 45 minut meczu nie wyglądało to źle i przegrywali tylko 1-3. Dopiero w ostatnich 15 minutach się pogubili. Nie wina to umiejętności a raczej brak kondycji z uwagi na to, że są w większości o wiele młodsi od swoich przeciwników. Jednak ambicji tym młodym zawodniczkom i zawodnikom nie brakuje, ważne aby się nie załamali się i nie zrezygnowali z gry. Jak przyjdą wygrane, będą one wtedy lepiej smakować. A patrzeć powinni na swoich nieco starszych kolegów, którzy też w grupie orlików jak zaczynali przegrywali dużo, a obecnie te przegrane przynoszą efekt w postaci wygranych. Bramkę dla orlików sypniewskich w sytuacji sam na sam strzelił Marcel Pawłowski.

W sobotnie przedpołudnie grali również młodzicy. Sypniewianie podejmowali swoich rówieśników z Tucholanki. Do przerwy trwał zacięty wyrównany pojedynek, jednak bez efektów bramkowych.

5 minut po przerwie obrońcami Tucholanki zakręcił jeden z najmłodszych w drużynie sypniewskiej Marcin Sieg i mimo rozpaczliwej próby obrony przez bramkarza gości, trafił do bramki Tucholan. Wynik 1:0 dowieżli zawodnicy Gwiazdy do końca meczu. Cała drużyna zasłużyła na wyróżnienie, jednak miano nr 1 zawodnika meczu, należy się nowemu nabytkowi młodzików – bramkarzowi - Szymonowi Lutowskiemu, który zachował czyste konto, a obronił kilka strzałów w sytuacjach gdzie zawodnicy gości byli w 200 % sytuacjach strzeleckich. To trzecia wygrana sypniewskich młodzików. Oby tak dalej.


Historyczne bramki sypniewskich orlików

  • autor: mentros, 2014-09-17 21:44

 

Gra w grupie orlików ma być zabawą a nie wyczynem. Sypniewskie gwiazdki rozegrały swój drugi w życiu mecz ligowy. Po raz drugi wysoko przegrały, ale nie ważny wynik, bo zawodnicy sypniewscy stoją zgóry na straconej pozycji z uwagi na młody wiek w porównaniu z innymi drużynami. Mimo tego, że brak im umiejętności, nie brakuje ambicji.

W środowe popołudnie na boisku w Sypniewie padły pierwsze 3 historyczne bramki dla drużyny młodych sypniewian. Na stałe do histori klubu w grupie orlików wpisał się Tymoteusz Małek, który strzelił pierwszą ligową bramkę dla gwiazdek. Strzelcem drugiej bramki był Hubert Guzek, a trzeciej Marcel Pawłowski. Na pochwałę za ambicję zasłużyła cała drużyna, a szczególnie zawodnik, który z konieczności musiał stanąć między słupkami – Robert Poźniak. Niestety, nie przyszedł na boisko najbardziej doświadczony zawodnik tej grupy, który ma doświadczenie z gry w starszej grupie wiekowej. Szkoda, że zostawił kolegów w potrzebie, bo pewnie byłoby dużo lepiej. Młodzi gwiazdorzy głowa do góry i gramy dalej. Wasi starsi koledzy też zaczynali od wysokich porażek.


Osłabiony kadrowo Taksus ogrywa Gwiazdę

  • autor: mentros, 2014-09-14 20:43

 

Czwarta kolejka i ponownie spotkanie dwóch drużyn, które jeszcze w tym sezonie nie zaznały radości ze zwycięstwa. W lepszej sytuacji była Gwiazda, bo z 1 punktem na koncie, ale za Taksusem przemawiał atut własnego boiska. Po meczu w lepszej sytuacji Taksus.

Taksus Komierowo – Gwiazda  4:2 (2:0)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: J. Cieślik w bramce,  W. Łański, J. Wiepszkowski, M. Poznań, K. Sobek (46- Fertykowski), M. Szadziul (60- D. Czaja), P. Szyling (73-K. Ruta)), Krystian Draber, T. Guzy, P. Koniec, Kamil Draber (30- M. Nowak) ,

 

Gwiazda zmierza do ustanowienia kolejnego rekordu na minus. Porażka w Komierowie, to kolejny 9 mecz bez wygranej. W roku 2010 kolejnych meczów bez wygranej było 11. 

W najbliższą niedzielę do Sypniewa przyjeżdża na godz. 16.00 – Fuks Wielowicz.

 

     W sobotę młodzicy Gwiazdy wybrali się na mecz ligowy do TKP Tuchola i … wrócili z 3 punktami. Mecz wygrali walkowerem, bo drużyna TKP nie skompletowała wystarczającej ilości zawodników, aby mecz mógł się odbyć. Biorąc pod uwagę miejscowość, dziwne to, że w Tucholi nie znaleziono kilkunastu młodych chłopaków chętnych do gry.

    Swój chrzest ligowy mieli w niedzielne przedpołudnie sypniewscy orlicy. Bardzo młodziutka drużyna, mająca w swoim składzie również 2 dziewczyny, na swój pierwszy w życiu mecz ligowy wyjechała do Potulic i niestety o czym pisałem już niejednokrotnie po meczach młodzików, drużyna z małego środowiska nie ma szans w konfrontacji z drużyną z środowiska większego lub podmiejskiego.  Tak niestety było z każdymi młodymi drużynami Gwiazdy na początku ich kariery piłkarskiej. Nie należy jednak załamywać rąk. Doświadczenie zdobyte w meczach przegranych w młodym wieku, w przyszłości zaowocuje wygranymi.

W najbliższą środę orlicy podejmować będą o godz. 17.oo orlików z Gromu Więcbork.

W najbliższą sobotę o godz. 11,oo młodzicy zagrają w Sypniewie z Tucholanką, a orlicy  godz. 13.00 ze Skrą Paterek.


Archiwum aktualności


Mecz , 01:00

Reklama

Najbliższe spotkanie

Łokietek Wierzchucin KrólewskiGWIAZDA SYPNIEWO
Łokietek Wierzchucin Królewski   GWIAZDA SYPNIEWO
2014-10-26, 12:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Ostatnie spotkanie

GWIAZDA SYPNIEWOTKP Tuchola
GWIAZDA SYPNIEWO 1:1 TKP Tuchola
2014-10-19, 15:00:00
    relacja »
oceny zawodników »

Kontakty

Najnowsza galeria

100 bramek JASIA
Ładowanie...

Warto zobaczyć

 

 Nasz baner:

click to zoom

 



 




 

 

 

 

 

 

 

 





 

 



 






 

 

 

       


 

 

 

 

 

 

Myśliwiec Gostycyn