Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Mecze sparingowe

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 1

Statystyki drużyny

Kalendarium

02

08-2014

sobota

03

08-2014

niedziela

04

08-2014

pon.

05

08-2014

wtorek

06

08-2014

środa

07

08-2014

czwartek

08

08-2014

piątek

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. petrus0323 21
2. mentros 5
3. TheKrzychu 3
4. zabinho93 2

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 2 gości

dzisiaj: 25, wczoraj: 225
ogółem: 627 781

statystyki szczegółowe

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Sport.pl

Zczuba.tv

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Rywale znani

  • autor: michalf164, 2014-08-01 14:12

Grupa I:
1. Fuks Wielowicz
2. Biomasa Skarpa
3. Victoria Makowarsko 
4. Zjednoczeni Zielonka
5. Gwiazda Sypniewo
6. Taxus Komierowo
7. Olimpia Wtelno
8. TKP Tuchola
9. LKS Kęsowo 
10. Myśliwiec Gostycyn
11. KS Kawle
12. Gryf II Sicienko
13. Łokietek Wierzchucin Królewski


Koniec sezonu

  • autor: mentros, 2014-06-29 10:58

 

Patrząc na końcową tabelę po sezonie 2013/14, widać postęp w stosunku do poprzedniego sezonu. Jednak mała to pociecha, bo w poprzednim sezonie Gwiazda od początku do końca rozgrywek zajmowała ostatnie miejsce. Po rundzie jesiennej tego sezonu było całkiem przyzwoicie i wydawało się, że kryzys sypniewianie mają już za sobą i jest nadzieja na dobry wynik. Ale były to pobożne życzenia. Od początku rundy rewanżowej wszystko zaczęło się sypać.  

No i wreszcie na koniec udało się.

Gwiazda – Zjednoczeni Zielonka 5:0 (2:0)

Trener Dropinski wystawił do gry następujących zawodników: Ł. Brząkała, R. Brząkała, J. Wiepszkowski, M. Poznań, Michał Nowak , M. Szadziul,  A. Lewiński (75-M. Iwan), K. Ruta (46-Marcin Nowak), Krystian Draber, P. Koniec, T. Guzy,   

A co na temat ostatniego meczu:

Wreszcie wygrana w Sypniewie! Gwiazda wygrała po 2 bramkach Michała Nowaka w pierwszej połowie, oraz M. Poznania, J. Wiepszkowskiego i P. Końca w 2 połowie meczu.

 

W końcowym rozliczeniu Gwiazda zajęła na 7 miejsce. Chociaż gdyby wygrany był jeden mecz więcej, byłoby całkiem przyzwoicie. Po degradacji z klasy A, odmłodzony zespól Gwiazdy nie może złapać właściwego rytmu. Poza tym nieprzychylność władz gminnych i wieczne obcinanie budżetu, powoduje,że Zarząd nie zawsze mógł działać tak, jakby chciał. Przez osatnie 5 lat  obcięto nam 25% środków, co przy wzrastających wiecznie cenach jest chyba ewenementem na skalę światową, że jeszcze się utrzymujemy na powierzchni. Drużyny przyjezdne, sędziowie, kibice mówią : „macie warunki na co najmniej drugą ligę. Fajne zaplecze, bardzo dobrze utrzymaną płytę boiska.

Dziękuję wszystkim zawodnikom, którzy starali się jak mogli aby osiągnąć jak najlepszy wynik. Jednak nie zawsze się to udawało.

Dziękuję wszystkim, którzy dbali o boisko, o wyjazdy na mecz, o zabezpieczenie i oprawę meczu.

Mam nadzieję, że w sierpniu rozpoczniemy pracę nad nowym lepszym, pod względem wyników, sezonem.
Zespół musi być jak rodzina - na dobre i na złe. Jeszcze się tego uczymy i wychodzi nam to coraz lepiej.

Pozdrawiam


W ostatnim meczu sezonu Gwiazdki też nie dały rady

  • autor: mentros, 2014-06-19 11:56

 

Na początku powtórzę to, o czym pisałem już niejednokrotnie:

Po raz kolejny okazało się, że drużyna z małego środowiska, nie ma szans w konfrontacji z drużyną z środowiska większego. Przyczyna jest prosta, w dużym środowisku jest rywalizacja, bo jest wystarczająca ilość chętnych do gry w jednym - górnym roczniku. W środowisku małym jest problem z wybraniem do gry zawodników nawet w 2 rocznikach, dlatego w drużynie sypniewskiej grają zawodnicy z 3 a nawet 4 roczników. W tym wieku ma to ogromne znaczenie, bo jak może rywalizować np. 10 latek z 13 latkiem (dryblasem). Już na starcie ten pierwszy stoi z góry na straconej pozycji. Dlatego mimo porażek, chwalić należy drużynę sypniewską za to, że rywalizowała z przeciwnikami starszymi od siebie. Od kilku meczów Gwiazda grała osłabiona z powodu absencji jednego z najlepszych zawodników tej drużyny, Krystiana P. Powód. – nie do końca czytelny, wydaje się jednak, że to nie decyzja tego dobrze zapowiadającego się młodego zawodnika (?).

Gwiazda postąpiła fer play, godząc się na rozegranie meczu w środku tygodnia, bo goście z uwagi na wyjazd drużyny za granicę nie mogliby go rozegrać w wyznaczonym terminie.

Gwiazda – Tucholanka Tuchola 0:3 (0:1)

Pierwsza akcja meczu skomplikowała sytuację na boisku i ustawiła grę, bo goście zdobyli bramkę. Później było różnie, ale goście nie strzelili już więcej bramek do przerwy, chociaż mieli optyczną przewagę.

 Po przerwie długo utrzymywał się wynik z pierwszej połowy. W końcówce jednak udało się zawodnikom gości trafić jeszcze 2 razy. Taki wynik, to głównie zasługa dobrze broniącego bramkarza Gwiazdy, który wybronił w kilku sytuacjach, w których goście powinni zdobyć bramkę.

Taki wynik meczu spowodował, że młode gwiazdki w rundzie wiosennej nie zdobyły żadnego punktu. Mimo tego należy pochwalić młodzież sypniewską za ambicję i za to, że nie załamywała się  niepowodzeniami. Podziękowania dla rodziców, że wspierali swoje pociechy w trudnych chwilach. Podziękowanie dla trenera Krzysztofa Drpinskiego, który znając możliwości swoich podopiecznych i możliwości drużyn przeciwnych z większych i silniejszych sportowo ośrodków, robił wszystko, aby tej różnicy nie było widać wyraźnie na boisku, co mu się mimo porażek na pewno udało.

 Po meczu rodzice zabrali swoje pociechy do Karczmy w Jeleniu na lody, pizzę i inne niespodzianki.

Cichy I.


Wyjazdowa wygrana Gwiazdy

  • autor: mentros, 2014-06-15 21:57

 

Na dwie kolejki przed końcem sezonu sytuacja Gwiazdy nie wyglądała najlepiej. Na dwa ostatnie mecze los przydzielił jednak sypniewianom teoretycznie dwie najsłabsze drużyny tej grupy, ale tylko teoretycznie, bo Gwiazda w rundzie wiosennej też nie imponuje. Mecz z Cis-em miał pokazać czy „atrakcyjne” (?) 7 miejsce w tabeli zostanie utrzymane, czy nastąpi kolejny spadek. A jak było ?

Cis Cekcyn – Gwiazda 1:3 (1:2)

W Gwieździe zagrali: Ł. Brząkała, R. Brząkała, J. Wiepszkowski, M. Poznań, M. Szadziul,  A. Lewiński, K. Ruta (76- M. Iwan), Krystian Draber (88- Z. Wiese), P. Koniec, K. Gwóźdź, T. Guzy.

Gwiazda grająca lepiej na wyjazdach, poradziła sobie w Zielonce (tam rozgrywano mecz) z Cis-em i umocniła się na 7 pozycji. Na boisku w Zielonce jesienią Krystian Draber strzelił najładniejszą w tamtej rundzie bramkę dla Gwiazdy. Przed meczem działacze sypniewscy życzyli mu powtórki. Na powtórkę nie trzeba było długo czekać. W 4 min. Krystian huknął z daleka i bramkarz gospodarzy nie miał szans. Piłka trafiła pod poprzeczkę i zatrzepotała w siatce. Gospodarze chcieli szybko odrobić stratę, ale na posterunku byli albo obrońcy, albo bramkarz Ł. Brząkała. Gwiazda też często gościła pod bramką gospodarzy. W 39 min. zawodnik gospodarzy znalazł się w dogodnej sytuacji, ale fatalnie przestrzelił nad poprzeczką. Był to sygnał ostrzegawczy. W 42 min. ktoś rzucił hasło „zbliża się przerwa” …  i w tym momencie gospodarze strzelili bramkę wyrównującą.  W doliczonym czasie gry pierwszej połowy w zamieszaniu pod bramką gospodarzy piłka trafiła pod nogi M. Szadziula i po jego strzale piłka po raz drugi znalazła się w bramce Cis-a.

W drugiej połowie trwał zacięty pojedynek jednak długo bez efektów bramkowych. W 48 min minimalnie niecelnie strzelał P. Koniec. W rewanżu strzał głową zawodnika gospodarzy poszybował nad poprzeczką. W 62 min. po błędzie obrońcy Gwiazdy, zawodnik gospodarzy nie trafił głową w piłkę w 100% sytuacji. W 77 min. rzut wolny wykonywał K. Draber i wydawało się, że piłka ponownie ugrzęźnie w bramce gospodarzy pod poprzeczką, jednak w ostatniej chwili końcami palców bramkarz gospodarzy wybił ją na rzut rożny. Za chwilę w dogodnej sytuacji A. Lewiński, który strzelił z ostrego kąta „z paznokcia dużego palca”, piłka dostała takiej rotacje, że wpadła w „długi róg” a bramkarz gospodarzy ze zdziwieniem odprowadzał ją tylko wzrokiem. Gospodarze rzucili się do ataku, jednak, czujnie grali obrońcy i bramkarz Gwiazdy i wynik do końca nie uległ już zmianie.

Po raz kolejny Gwiazda pokazała, że gra lepiej na wyjazdach niż u siebie. W najbliższą niedzielę na boisku w Sypniewie o godz. 15.oo ostatni mecz w tym sezonie i szansa na pierwsze punkty w rundzie wiosennej na boisku w Sypniewie. Do Sypniewa przyjeżdża drużyna z Zielonki.

 

Młodym Gwiazdkom została już tylko jedna szansa na zdobycie pierwszych punktów w rundzie rewanżowej, bo w przedostatnim meczu rundy rewanżowej również ponieśli porażkę.Tym razem w Tucholi przegrali z TKP.

TKP Tuchola - Gwiazda 4:0.

Ostatni mecz w sezonie młodzi piłkarze sypniewscy rozegrają w nietypowym terminie. Z uwagi na wyjazd na turniej zagraniczny ich ostatnich przeciwników z Tucholanki Tuchola, mecz rozegrany zostanie w najbliższą środę w godzinach popołudniowych. Jeśli i tym razem nie wygrają ustanowią kolejny rekord klubu na „ minus”.


Skąd oni biorą tych „dryblasów”?

  • autor: mentros, 2014-06-07 15:57

 

Sędzia meczu, chłop pokaźnej postury, sprawdzając dokumenty zawodników, musiał spoglądać na dwóch zawodników z Mroczy do góry. Tak jest prawie w każdym meczu młodzików. W drużynach przeciwnych 2 – 3 „chłopów” o 2 głowy wyższych od zawodników sypniewskich.

Gwiazda  - Feniks Mrocza 0:3 (0:3)

Udana runda jesienna, uśpiła młodych zawodników Gwiazdy i niestety wiosną jak na razie przegrywają wszystko. Już w 5 min. meczu goście pokazali, że będą groźni i tylko dzięki bramkarzowi Gwiazdy, który był lepszy od napastnika gości w 100% sytuacji – sypniewianie nie stracili bramki. Ostatnie 10 minut pierwszej połowy „załatwiło” cały mecz. W 20, 27 i 30 min meczu goście trafili celnie. Skąd my to znamy – strata bramki w ostatniej minucie pierwszej połowy?.

 Druga połowa miała już inny przebieg. Gwiazdki próbowały odrabiać straty. W 35 min. Gwiazda nie wykorzystała rzutu karnego, jednak dalej próbowała odrabiać straty. Niestety dalej nieskutecznie.  Ostatnie 10 minut meczu należało pnownie do gości, którzy mieli więcej sytuacji bramkowych. W 40 min. ponownie lepszym w 100% sytuacji. okazał się bramkarz Gwiazdy. W ostatniej minucie meczu znowu, tym razem dwukrotnie lepszy w sytuacji „sam na sam” bramkarz Gwiazdy, który obronił silny strzał zawodnika gości, obronił dobitkę, trzecia dobitka poszybowała nad poprzeczką. Tylko gdzie w tym czasie byli obrońcy Gwiazdek?

Za tydzień wyjazd do TKP Tuchola i o pierwsze w tym roku punkty będzie bardzo trudno.


Kolejna tradycja ?

  • autor: mentros, 2014-06-01 22:13

 

Jesienią Gwiazda przegrała z LKS Kęsowo w Wieszczycach 1:3. Na boisku była równorzędnym partnerem i mecz przegrała „tradycyjnie” w końcówce, chociaż wcześniej zmarnowała kilka dogodnych sytuacji. Biorąc pod uwagę wcześniejsze mecze w tym sezonie, wychodziło na to, że drużyna z Kęsowa, lepiej gra u siebie niż na wyjazdach, co teoretycznie wskazywało na Gwiazdę. Ale od teorii do praktyki daleka droga, bo Gwiazda w wcześniejszych meczach w rundzie rewanżowej nie wygrała jeszcze w Sypniewie.  Zanosiło się więc na ciekawe widowisko, tym bardziej, że w tej rundzie obie drużyny nie grają najlepiej. Obie mieli po jednej wygranej i jednym remisie. Po meczu w lepszej sytuacji wiosną kęsowianie, bo to oni zainkasowali komplet punktów. Do tradycji straty bramek w ostatnich minutach, Gwiazda w tym sezonie dorzuca kolejną specjalność. Przegrywanie meczów ligowych na swoim boisku. Z 8 meczów w Sypniewie w tym sezonie Gwiazda przegrała aż 6.

Gwiazda – LKS Kęsowo 1:2 (1:0)

W Gwieździe zagrali: Ł. Brząkała, R. Brząkała, J. Wiepszkowski, Michał Nowak , M. Szadziul,  A. Lewiński (46 K. Ruta), Krystian Draber, P. Koniec, K. Gwóźdź, T. Guzy, P. Szyling. 

Do przerwy więcej z gry miała Gwiazda. Już w 10 min. P. Szyling wypatrzył na czystej pozycji Krystiana Drabera i ten fantastycznym silnym strzałem nie dał szans bramkarzowi gości. Za chwilę mógł podwyższyć aktywny w tym meczy J. Wiepszkowski, jednak jego strzał głową poszybował minimalnie nad poprzeczką. W 15 min. strzał Szylinga minimalnie obok. W 19 min. kolejny strzał głową J. Wiepszkowskiego broni bramkarz. W 25 min. Gwiazdę uratowała poprzeczka. W kontrataku strzał Michała Nowaka z trudem broni bramkarz gości wybijając piłkę przed siebie, dobitka z pierwszej piłki A. Lewińskiego mija minimalnie bramkę gości. Później 2 sytuacje bramkowe mieli goście, jednak na posterunku najpierw był „Bzyk” a w następnej akcji obrońcy. W 45 min. kibice już widzieli piłkę w siatce po kolejnej „główce” J. Wiepszkowskiego. Jednak dość instynktownie bramkarz gości sparował ją na poprzeczkę.

Po przerwie do głosu zaczęli dochodzić goście, którzy co raz częściej zagrażali bramce Gwiazdy, chociaż do 72 min. cały czas prowadziła Gwiazda. Zasługa to Ł. Brząkały, który 2 razy bronił w 100% sytuacjach. Ale był to dzwonek ostrzegawczy. W 72 min. nieporozumienie bramkarza i obrońców Gwiazdy i… z niczego zrobiło się 1:1. Za chwilę sznsa dla Gwiazdy. Silny strzał Michała Nowaka z trudem piąstkuje bramkarz gości. Na 8 minut przed końcem regulaminowego czasu gry kontra gości i po strzale w „długi róg” goście cieszyli się z kolejnej bramki. Gwiazda próbowała gonić wynik, ale nie udało się. W doliczonym czasie gry goście mieli szansę na podwyższenie wyniku, ale piłka po strzale ich zawodnika mimęła bramkę Gwiazdy.

W najbliższą niedzielę Gwiazda wyjeżdża na kolejny trudny mecz, na godz. 14.oo do Victorii z Mąkowarska.

Młode gwiazdki niestety dalej bez wygranej w rundzie rewanżowej. W sobotę w Gostycynie tamtejszy Myśliwiec pokonał sypniewian 4:2.

W najbliższą sobotę o godzinie 11.oo kolejna szansa na pierwsze punktyw rundzie rewanżowej. Do Sypniewa przyjeżdżają młodzicy Feniksa Mrocza.


W Komierowie na remis i strata Marcina Poznania

  • autor: mentros, 2014-05-25 20:19

 

Porównując przed meczem wyniki obu drużyn w tym sezonie, wychodziło na to, że obie drużyny grają lepiej na wyjazdach niż u siebie. Każda miała tylko po dwie wygrane u siebie i po 4 wygrane na wyjazdach. Biorąc  pod uwagę tą statystykę wychodziło na to, że jeśli jest to reguła, to może być dobrze dla sypniewian. Tym bardziej, że jesienią w Sypniewie wygrał Taksus.

Jednak tym razem, reguła ta sprawdziła się połowicznie, chociaż do 83 minuty się sprawdzała w 100 %.

Od drugiego do przedostatniego miejsca w tabeli tej grupy zrobiło się dość „gęsto” i po każdej kolejce można spaść nisko, albo awansować wysoko. A dodatkowym smaczkiem tej rundy było to, że grały między sobą drużyny z pierwszej szóstki tabeli i żadna z nich nie chciała przegrać, by nie tracić kontaktu z czołówką.

Taksus Komierowo – Gwiazda 1:1 (0:1)

W Gwieździe zagrali: Ł. Brząkała, J. Wiepszkowski, Michał Nowak , M. Szadziul,  M. Poznań,  A. Lewiński, D. Gortych, Krystian Draber, T. Guzy, P. Szyling, K. Ruta.  W rezerwie był jeszcze Z. Wiese.

Pierwsza połowa dość wyrównana, ze wskazaniem na Gwiazdę, tym bardziej, że Gwiazda od 23 minuty grała w 10-tkę, bo dość wątpliwą, ale czerwoną kartkę zobaczył M. Poznań, za  „akcję obronną”. Wcześniej w 9 min. dość dziwna sytuacja. Z łokcia dostał w oko A. Lewiński. Sędzia nie zareagował, piłka skierowała się do linii bocznej w rejonie pola karnego, gdzie zawodnik gospodarzy w starciu z zawodnikiem Gwiazdy wypchnął ją piętą na aut. Tymczasem sędzia wskazał, na wrzut z autu dla gospodarzy. Zawodnik gospodarzy tak precyzyjnie ją wyrzucił, że ta trafiła w polu karnym w rękę obrońcy Gwiazdy i sędzia podyktował rzut karny. Jednk bramkarz Gwiazdy po raz kolejny udowodnił, że bronił już karne nie takich strzelców. W 35 min rzut wolny wykonywał A. Lewiński. Piłka trafiła na 6 metr pola karnego gospodarzy, a tam J. Wiepszkowski skierował ją pod poprzeczkę bramki Taksusa i Gwiazda objęła prowadzenie.

Od początku drugiej połowy trwał szturm na bramkę Gwiazdy. Jednak były to ataki mało precyzyjne, bo bez trudu bronił bramkarz Gwiazdy albo niebezpieczeństwo zażegnywali obrońcy. Pierwszą groźniejszą akcję w drugiej połowie Gwiazda przeprowadziła dopiero w 68 min. W 82 min. meczu gospodarze już podnosili ręce do góry po silnym strzale ich zawodnika, kiedy piłka kierowała się w okienko bramki Gwiazdy. Jednak po raz kolejny refleksem błysnął Ł. Brząlała i sparował piłkę na poprzeczkę. Ale za chwilę, po rzucie rożnym zawodnicy sypniewscy nie upilnowali napastnika gospodarzy i ten z bliskiej odległości doprowadził do remisu. Do pełni szczęścia zabrakło 7 minut. Wszyscy zawodnicy Gwiazdy kolejny raz udowodnili, że na wyjeździe grają zdecydowanie lepiej. Mimo remisu, cały zespół zasłużył na pochwałę. Po meczu jeden z zawodników powiedział „ten remis jest dla mnie wygraną” i miał rację.

 

W najbliższą niedzielę do Sypniewa przyjeżdża LKS Kęsowo. Mecz o 15.00.

*

Udana dla młodzików runda jesienna, to  dalekie wspomnienie. Gwiazdki rozegrały wiosną już 5 meczów i niestety wszystkie przegrali. Nawet gdyby do końca sezonu wygrali wszystko (?), to i tak nie zdobędą tylu punktów co jesienią.

Gwiazda – Grom Więcbork 0:3.

Gwiazdki mogły pokusić się o korzystniejszy wynik, niestety kontuzja jednego z podstawowych zawodników, który grał asekuracyjnie, oraz … niestety gwiazdorstwo innego (jednego z najlepszych), który uznał: „i tak przegramy, po co przychodzić”  nie stawił się na boisku, na pewno przyczyniło się do jakości gry.

Pochwała dla tych, którzy mimo niepowodzeń, prezentują ambitną postawę na boisku i treningach. 


Pechowy weekend Gwiazdy

  • autor: mentros, 2014-05-18 21:32

Gwiazda Sypniewo - Fuks Wielowicz 0:5 (0:4)

W Gwieździe zagrali: Ł. Brząkała, J. Wiepszkowski, Michał Nowak, M. Poznań, A. Lewiński D. Gortych, R. Brząkała, Krystyn Draber, T. Guzy, P. Szyling, K. Ruta

 

Jeszcze nie ochłonęliśmy po sobotniej porażce młodzików, a już dzień później seniorzy zafundowali nam kolejną. Tym razem na sypniewski stadion przyjechała ekipa z Wielowicza.

Gwiazda osłabiona brakiem piłkarzy, którzy wyjechali zagranicę, którzy nie mogli, oraz nie chcieli przybyć na mecz, nie sprostała dobrze dysponowanym piłkarzom Fuksa. Taka wysoka porażka nie oznacza, że Gwiazda nie miała swoich szans na zdobycie bramki. Dwukrotnie w sytuacji sam na sam był Krystian Draber, 100% sytuacji nie wykorzystał Krzysztof Ruta.

Szkoda, że postawa niektórych osób jest godna pożałowania. Dziękuję tym zawodnikom, którym zależy na zespole i pomimo, że jest ciężko - jesteście z drużyną. 


Kolejna porażka Gwiazdek

  • autor: mentros, 2014-05-18 09:57

 

Udana dla młodych gwiazdek była runda jesienna, dlatego z nadzieją oczekiwano wyników wiosennych. Niestety 4 mecz w rundzie rewanżowej i 4 porażka.

Chemik II Bydgoszcz – Gwiazda Sypniewo 2:0 (0-0)

Po raz kolejny okazało się, że drużyna z małego środowiska, nie ma szans w konfrontacji z drużyną z środowiska większego. Przyczyna jest prosta, w dużym środowisku jest rywalizacja, bo jest wystarczająca ilość chętnych do gry w jednym - górnym roczniku. W środowisku małym jest problem z wybraniem do gry zawodników nawet w 2 rocznikach, dlatego w drużynie sypniewskiej grają zawodnicy z 3 a nawet 4 roczników. W tym wieku ma to ogromne znaczenie, bo jak może rywalizować np. 10 latek z 13 latkiem. Już na starcie ten pierwszy stoi z góry na straconej pozycji. Dlatego mimo porażek, chwalić należy drużyę sypniewską za to, że rywalizuje z przeciwnikami starszymi od siebie. Bydgoska centrala KP Z PN zastanowić powinna się nad podziałem drużyn na grupy młodzieżowe i kompletować je nieco inaczej niż dotychczas, bo sama ambicja młodych zawodników nie wystarczy, a porażki na dłuższą metę zniechęcą tych młodych ludzi do dalszej gry.

Nadmienić trzeba, że młode Gwiazdki zagrały jeden z lepszych meczów i tylko nieskuteczność strzałów na bramkę przeciwnika nie pozwoliła wygrać tego meczu, a była taka szansa. Na wyróżnienie zasłużył cały zespół!


Szczęśliwy Marcin Poznań i pierwsze punkty Gwiazdy

  • autor: mentros, 2014-05-11 19:12

 

Jeczcze przed 3 sezonami, drużyna piłkarzy TKP była tą, która dostarczała punkty innym.  Jednak w ostatnim okresie jest to drużyna, z którą należy się poważnie liczyć. W poprzednim sezonie 2 razy po 2:1 wygrali piłkarze TKP. Jesienią w Sypniewie, Gwiazda wyrała pewnie 3:1. Ale tucholanie w każdej rundzie montują zmieniony , ale silny skład i wynik jest zawsze otwarty i zapowiadają się duże emocje.

TKP Tuchola – Gwiazda 1:2 (1:1)

W Gwieździe zagrali: Ł. Brząkała, J. Wiepszkowski, Michał Nowak , Kamil Draber, M. Szadziul,  M. Poznań,  Marcin Nowak , A. Lewiński (46- D. Gortych, 60- R. Brząkała), Krystyn Draber (33- Kamil Draber), T. Guzy, P. Szyling.  

Gwiazda po 2 porażkach nie mogła pozwolić sobie na stratę kolejnych punktów, bo jedni konkurenci uciekają, a inni się zbliżają w tabeli ligowej. Lider niedościgniony, ale w środku tabeli tłoczno i każda runda przynosi zmiany.

Na sztucznej murawie w Tucholi od pierwszych minut do ataku ruszyła jednak Gwiazda. Sypniewianie przez pierwsze 16 min. mieli zdecydowanie więcej z gry. Strzelali min. niecelnie T. Guzy, J. Wiepszkowski, P. Szyling i Marcin Nowak. W 16 min. w polu karnym gospodarzy na murawę upadł J. Wiepszkowski, piłka trafiła na głowę M. Szadziula i ugrzęzła w bramce gospodarzy. W międzyczasie zagwizdał sędzia i wskazał niezdecydowanym ruchem w kierunku środka boiska, bramki Gwiazdy ???.  No i zaczęła się przepychanka między zawodnikami gospodarzy i sędzią głównym, w efekcie czego najaktywniejszy z nich otrzymał czerwony kartonik, a sędzia zmienił decyzję i podyktował rzut karny dla Gwiazdy, który na bramkę zamienił M. Poznań. Od tego momentu, to osłabieni gospodarze zaczęli mieć więcej z gry i dążyli do zmiany wyniku, co udło im się w 37 minucie, też po zrucie karnym podyktowanym za  faul K. Gwoździa (?). Wcześniej silne uderzenie napastnika gospodarzy trafiło w poprzeczkę. W 41 min Kamil Draber trafił silnym strzałem w bramkarza gospodarzy, a w 44 min. strzał z daleka Michała Nowaka poszybował w niewielkiej odległości od słupka.

Całą drugą połowę trwała wymiana ciosów. Nieskuteczne ataki sunęły z jednej strony bioska na drugą. W 80 min. zawodnik gości znalazł się w dogodnej sytuacji strzeleckiej, jednak strzelił niecelnie po wybiegu bramkarza Gwiazdy. W 87 min. gospodarze wykonywali rzut wolny z 17 metra. Piłka po silnym strzale zawodnika gospodarzy szybowała w dolny narożnik bramki Gwiazdy, jednak jak struna wyciągnął się „Bzyk” i było po strachu. W 88 min. „Messi”- Michał Nowak zakręcił obrońcą, wyszedł na czystą pozycję, dojrzał nadbiegającego M. Poznania, dośrodkował i Marcin po raz drugi, tym razem głową trafił do bramki gospodarzy. W doliczonym czasie gry gospodarze wykonywali rzut rożny. Na pole karne Gwiazdy wbiegł bramkarz gospodarzy i o mały włos uratowałby remis dla swojej drużyny, jednak jego silne uderzenie poszybowało obok bramki Gwiazdy. Po meczu Kamil Gwóźdź odebrał z rąk v-ce prezesa H. Koszarkiego zaległą statuetkę za rozgranie 100 meczów w drużynie sypniewian.

W najbliższą niedzielę o godzinie 14.oo w Sypniewie kolejne emocje. Gwiazda zagra z Fuksem Wielowicz.


Archiwum aktualności


Mecz , 01:00

Reklama

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

Nie wprowadzono danych o ostatnich meczach.

Kontakty

Najnowsza galeria

Turniej na 10-lecie UE
Ładowanie...

Warto zobaczyć

 

 Nasz baner:

click to zoom

 



 




 

 

 

 

 

 

 

 





 

 



 






 

 

       


 

 

 

 

 

Myśliwiec Gostycyn