Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Ostatnia kolejka 11
GWIAZDA SYPNIEWO 3:0 TKP Tuchola
LZS Piaseczno 4:1 Sokół Nowy Dwór
Łokietek Wierzchucin Królewski 3:1 LZS Skarpa
GROM II Więcbork Taxus Komierowo
Tarpan Mrocza 2:3 LKS Kęsowo
Fuks Wielowicz 4:2 Victoria Mąkowarsko

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 12

Statystyki drużyny

Kalendarium

10

12-2016

sobota

11

12-2016

niedziela

12

12-2016

pon.

13

12-2016

wtorek

14

12-2016

środa

15

12-2016

czwartek

16

12-2016

piątek

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 38, wczoraj: 500
ogółem: 922 626

statystyki szczegółowe

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Po rundzie jesiennej w grupie I , kl. B z perspektywy...

  • autor: mentros, 2016-11-26 13:47

 

Na czele tabeli sytuacja dość zaskakująca, bo z wyraźną przewagą prowadzą dwie drużyny, które zdobyły po 28 punktów. Prowadzi niespodziewanie LKS Kęsowo, które poprzedni sezon zakończyło na przedostatnim miejscu. Kęsowo strzeliło najwięcej bramek (39). Gwiazda u siebie przegrała pojedynek z mistrzem jesieni 1:4, a mecz wyglądał tak, że Gwiazda atakowała, a bramki strzelali goście.

Na drugim miejscu też zaskoczenie, bo jest nim drużyna beniaminka LZS Piaseczno (w poprzednim sezonie grali w Lidze Powiatowej). Piaseczno pierwszym meczu ligowym wygrało w Sypniewie 1:0 chociaż najsprawiedliwszy w tym meczu byłby remis. Drużyna Piaseczna straciła najmniej bramek z wszystkich drużyn w grupie (14).

Od 3-go do 7-go miejsca tylko 3 punkty różnicy, więc już pierwsza kolejka rundy wiosennej może wszystko zmienić.

Trzecie miejsce dla drużyny ze Skarpy (21 pkt.) Piłkarze ze Skarpy dość długo dotrzymywali kroku liderom, jednak w końcówce rundy przegrali 2 mecze. W Sypniewie Skarpa ograła Gwiazdę 3:1. Gdyby Gwiazda ten mecz wygrała, to drużyna sypniewska zajmowałaby to 3 miejsce.

Czwarte miejsce dla Fuksa z Wielowicza (20 pkt.) Fuks lepiej, podobnie jak Gwiazda spisywał się na wyjazdach, co potwierdził w Sypniewie. Do przerwy spokojnie prowadziła Gwiazda 2:0, jednak w drugiej połowie Fuks strzelił aż 4 bramki i wywiózł 3 punkty do Wielowicza.

Piąte miejsce dla Sokoła Nowy Dwór (19 pkt.). Gwiazda pojechała do nowego Dworu wcale nie w roli faworyta, a gospodarze ze zdziwieniem spoglądali po sobie kiedy w 30 min. przegrywali 0:4. Później nie było już tak dobrze, bo gospodarze gonili, ale dali radę strzelić tylko 3 bramki.

Z perspektywy Gwiazdy sytuacja po rundzie jesiennej dawno nie była tak dobra w porównaniu z kilku poprzednimi sezonami. Miejsce 6 i środek tabeli, na pewno zadowala, chociaż chciałoby się więcej.

Dziwna była runda jesienna sezonu 2016/17 dla Gwiazdy. W lidze Gwiazda rozegrała 11 meczów - 5 na wyjeździe i 6 na własnym boisku. Dziwna runda, bo Gwiazda wygrywała głównie na wyjeździe (4 wygrane i 1 porażka), u siebie zaś na 6 meczów aż 5 porażek na boisku. Co prawda jedna z tych porażek rozstrzygnięta została ostatecznie walkowerem dla Gwiazdy, ale na boisku Gwiazda poległa. Zdobyte 18 punktów wystarczyło na zajęcie 6 miejsca Zawodnicy nasi zdobyli 27 bramek (23 + 3 za walkower + 1 samobójcza) a przeciwnicy strzelili nam bramek 20.W meczach ligowych przez drużynę przewinęło się 18 zawodników: Kamil Draber - 10 meczów/1 bramka, Krystian Draber – 9/1, Krzysztof Dropinski – 11/bramkarz, Tomasz Guzy – 11/0, Patryk Koniec – 7/3, Krystian Kallas – 11/0, Marcin Kogut – 4/0, Wojciech Łański – 11/2, Łukasz Oelberg – 3/0, Marcin Nowak – 10/0, Maciej Nowak – 11/2, Marcin Poznań – 11/0, Krystian Pyszka – 9/10, Dariusz Siekierka – 10/0, Karol Sobek – 2/0, Jan Wiepszkowski – 5/0, Łukasz Wiese – 9/1, Emilian Wilczek – 3/3.

Drużyna rozegrała również 3 mecze sparingowe, wygrywając wszystkie (strzeliła w nich 17 bramek). Królem strzelców rundy jesiennej został Krystian Pyszka, który w 9 meczach strzelił 10 bramek (tylko w lidze). Po dodaniu bramek z meczów towarzyskich na drugim miejscu jest Kamil Draber – 7 bramek, trzeci jest Patryk Koniec – 5 bramek.

W tej rundzie ważniejsze dla Gwiazdy wydarzenia oprócz meczów, to kolejny powrót „między słupki” Krzysztofa Dropinskiego, który nic nie stracił ze swojej wartości i dalej jest mocnym ogniwem drużyny. Z drużyny odszedł nasz długoletni podstawowy bramkarz, jeden z najlepszych zawodników Łukasz Brząkała.

Do drużyny wrócił bramkostrzelny Krystian Pyszka, Nasz kolejny dobry napastnik i strzelec Emilian Wilczek po kontuzji miał zabieg i za dużo sobie w tej rundzie nie pograł. Co najbardziej cieszy, do drużyny na 4 ostatnie mecze ligowe powrócił trener i zawodnik – Marcin Kogut. W rundzie tej padła 2500 bramka strzelona dla Gwiazdy w całej jej historii. Szczęśliwym strzelcem został Wojtek Łański. Największe odkrycie rundy jesiennej, to młody Maciej „Kapustka” Nowak, który po pierwszych test-meczach, stał się podstawowym zawodnikiem drużyny.

Miejsce 7 dla Łokietka z Wierzchucina Królewskiego (18 pkt.). W Wierzchucinie lepsza nieznacznie była Gwiazda, która wygrała 2:1.

Pierwsze 7 drużyn w tabeli ma dodatkowy bilans bramkowy.

Na 8 miejscu Victoria Mąkowarsko (15 pkt.). Gwiazda jeszcze nigdy nie wygrała z Victorią. W Mąkowarsku było już 3:0 dla gospodarzy. Gwiazda obudziła się w końcówce, ale strzeliła tylko 2 bramki, Była to jedyna porażka wyjazdowa Gwiazdy w tej rundzie.

Od miejsca 9-12 już przepaść punktowa i sytuacja nie do końca wyjaśniona, bo do rozegrania został 1 mecz, wcześniej odwołany z powodu złego stanu boiska (Grom II – Taksus Komierowo).

Na razie na miejscu 9 – Taksus Komierowo (6 pkt) Gwiazda wygrała w Komierowie 4:1), kolejne drużyny to Tarpan Mrocza (6 pkt) Wygrana Gwiazdy w Mroczy 4:0, TKP Tuchola (5 pkt). Wygrana Gwiazdy na boisku w Sypniewie 3:0. Tabelę na razie zamyka Grom II Więcbork (4 pkt). Grom II wygrał na boisku w Sypniewie, ale wynik został zweryfikowany na 3:0 (vo) dla Gwiazdy, bo w Gromie zagrał nie uprawniony zawodnik. Jeśli ostatni mecz w tej rundzie wygra Taksus, kolejność nie ulegnie zmianie. Jeśli wygra Grom II, to on zajmie miejsce 9. Jeśli padnie remis, to Grom przesunie się o jedno miejsce do góry, spychając na ostatnie miejsce TKP.

Przerwa zimowa potrwa dość długo, ale drużyny na pewno nie będą próżnować, bo zaczyna się sezon halowy, a od stycznia już normalne treningi i sparingi przed rundą wiosenną.


Dlaczego dopiero w ostatnim meczu ? .

  • autor: michalf164, 2016-11-06 17:34

Ostatni pojedynek rundy jesiennej w Sypniewie dostarczył sporo emocji. Było dużo obaw, bo w tym sezonie Gwiazda przegrywała w Sypniewie wszystko. TKP z Tucholi w tym sezonie nie zachwyca, ale nie znaczyło to, że łatwo „sprzeda skórę”. Skończyło się jednak odczarowaniem swojego boiska.


Gwiazda – TKP Tuchola 3:0 (2:0)
Bramki dla Gwiazdy: Patryk Koniec - 2.

 

W ostatnim w tym roku ligowym meczu zagrali: K. Dropinski w bramce, D. Siekierka, K. Kallas, M. Kogut, Ł. Wiese (75- Marcin Nowak), Maciej Nowak, M. Poznań, Kamil Draber (60-Krystian Draber), T Guzy (46-W. Łański), P. Koniec, K. Pyszka.
 

Mimo emocji był to jednak pojedynek jednostronny, Gwiazda , ale z co najmniej 8 sytuacji 100 % wykorzystała tylko 2. Dwie, bo goście trzecią bramkę (pierwszą w meczu) strzelili sobie sami.
W poczynaniach Gwiazdy widać było od początku meczu nerwowość, chociaż widoczna była optyczna przewaga. Klątwa własnego boiska działała. Gwiazdę zachęcili do strzelania goście i w ok. 25 min. sami zaaplikowali sobie bramkę. W 40 min. na 2:0 podwyższył Patryk Koniec. Za chwilę goście mieli szansę na bramkę kontaktową, ale trafili w słupek. W 45 min 2 szanse 100% dla Gwiazdy. Piłka po strzale K. Pyszki trafiła w słupek, a dobitka Kamila Drabera poszybowała obok słupka. 

 

Po przerwie w 51 min. M. Poznań strzelił w dogodnej sytuacji prosto w ręce bramkarza. W 56 min. zawodnik gości miał przed sobą tylko K. Dropinskiego i w 200% sytuacji lepszy bramkarz sypniewian. Później 3 sytuacje dla Gwiazdy, jednak nieskutecznie strzelali: K. Pyszka, Krystian Draber i P. Koniec. Ten ostatni jednak w 76 min, w zamieszaniu pod bramką gości i kolejnej dobitce trafił celnie. W 78 min. bramkarz Gwiazdy minimalnie szybszy od zawodnika gości, który wychodził na czystą pozycję. Później jeszcze dogodnych sytuacji nie wykorzystali P. Koniec i W. Łański. 
Mimo dopiero pierwszej wygranej w rundzie jesiennej na własnym boisku , rundę tę uznać należy za udaną. Dawno po rundzie jesiennej Gwiazda nie miała na swoim koncie tylu punktów. Teraz dłuższa przerwa, a od stycznia wznawiamy treningi i oby wiosna była jeszcze lepsza. Niedługo szersze podsumowanie rundy jesiennej.


Przedostatnia kolejka rundy jesiennej

  • autor: mentros, 2016-10-30 21:51

Było już 4:0, a od 72 min. były „ciary” i obawa o wynik końcowy.To już przedostatnia kolejka rundy jesiennej. Gwiazda rozpoczęła sezon dobrze. Po 4 rundach traciła do lidera tylko 1 punkt. Pod koniec sezonu już nie jest tak różowo. Wyjazd do lidera poprawił jednak zdobycz punktową i miejsce w tabeli.

Sokół Nowy Dwór – Gwiazda 3:5 (1:4)

Bramki dla Gwiazdy: Krystian Pyszka – 4 i Maciej Nowak.W dziesiątym ligowym meczu zagrali: K. Dropinski w bramce, D. Siekierka, K. Kallas (60-Krystian Draber), M. Kogut, Ł. Wiese (75-W. Łański), Maciej Nowak, M. Poznań, Kamil Draber, T Guz), P. Koniec, K. Pyszka.

Po raz kolejny powtórzę, że Gwiazda od czasu spadku z A klasy ma najbardziej wyrównany skład. Zarówno Ci co wychodzą w pierwszym składzie jak i Ci z ławki rezerwowych są tak samo wartościowi. Co udowodnili w kolejnym wygranym meczu wyjazdowym.Gospodarze z niedowierzaniem spoglądali po sobie, kiedy w 13 min. Maciej „Kapustka” Nowak, po podaniu K. Pyszki, strzelił 3-cią bramkę dla Gwiazdy . Wcześniej 2 razy (w 7 min. -po podaniu Kamila Drabera i 10 min. po własnej akcji) kąsał celnie Krystian „Żmija” Pyszka. W 31 min. Darek Siekierka wypatrzył K. Pyszkę i ten trafił celnie 4 raz dla Gwiazdy, jednocześnie ustrzelił sobie klasycznego hat tricka. W 35 min. gospodarzom pomógł trochę wiatri piłka po rzucie rożnym „wkreciła „ się do bramki Gwiazdy.Jeszcze większe mocje rozpoczęły się w drugiej połowie. Gospodarze ostro przycisnęli, ale na posterunku był „Drops” albo obrońcy Gwiazdy. Dopiero w 70 min. udało się gospodarzom strzelić bramkę. W 72 min. kolejna szansa dla gospodarzy, jednak piłkę z linii bramkowej wybija D. Siekierka. Niestety piłka na najbardziej nierównym boisku w lidze odbija się „niekontrolowanie” i trafia w rękę kolejnego obrońcy. Rut karny i gospodarze zdobywają bramkę kontaktową. Od tego momentu na zmianę sunęły , jednak nieskuteczne, ataki na jedną i drugą bramkę. W 88 min. zawodnik gospodarzy złapał się za głowę, bo spudłował w 100% sytuacji bramkowej. W doliczonym czasie gry w polu karnym sfaulowany brutalnie został Tomek Guzy a rzut karny celnie wykonał Krystian Pyszka.W najbliższy weekend ostatni mecz rundy jesiennej. Do Sypniewa na godz. 13.30 przyjeżdża jedna z najsłabszych drużyn tego sezonu w naszej grupie TKP Tuchola. Jednak jak pokazują wyniki tego sezonu Gwiazdy w Sypniewie, nie należy oczekiwać na zbyt wiele, chyba że na koniec rundy nastąpi „odczarowanie” niemocy na własnym boisku. Oby.Młodzi trampkarze Gwiazdy mają „na rozkładzie” kolejną bydgoską drużynę. Tym razem sukces chyba jeszcze większy, bo wyjazdowy Wyjazd do imienniczki Gwiazdy Bydgoszcz zakończył się wygraną Gwiazdy Sypniewo 1:0, a bramkę na wagę 3 punktów strzelił Marcin Sieg.


„Głupie” bramki i boisko w Sypniewie dalej...

  • autor: mentros, 2016-10-23 11:52

 

Jeszcze trudno mówić o rekordzie kolejnych przegranych meczów w Sypniewie, bo ten z roku 2010 wynosi aż 12, ale piąta porażka z rzędu w tym sezonie na „własnym boisku, to zaczyna być niepokojące. Trzecia drużyna z ligowej tabeli wydawała się do ogrania, ale … niestety.

 

Gwiazda – LZS Skarpa 1:3 (0:1)

Bramka dla Gwiazdy: Łukasz Wiese.

W dziewiątym ligowym meczu zagrali: K. Dropinski w bramce, D. Siekierka, K. Kallas, Marcin Nowak ( i kolejny zawodnik gości umieścił piłkę w bramce55-M. Kogut), Ł. Wiese, Maciej Nowak (55-Ł. Oelberg), M. Poznań, Kamil Draber, Krystian Draber, (70-T Guzy), P. Koniec, K. Pyszka.

 

Nie zagrał i do końca rundy jesiennej nie zagra E. Wilczek, który jest po zabiegu. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i wysokiej formy strzeleckiej w rundzie wiosennej, a może już w hali.

W przekroju całego meczu lepsi byli goście, którzy trafili 3 razy i mieli więcej szans na kolejne bramki. Już na początku meczu goście mieli 3 sytuacje bramkowe. W 19 min. zawodnik gości pociągnął lewą stroną, minął 2 zawodników Gwiazdy, dośrodkował, kolejni obrońcy nie zareagowali właściwie i bez problemów piłka znalazła drogę do bramki. Gwiazda próbowała odrabiać stratę bramki, ale robiła to bardzo nerwowo i nieskutecznie. Goście mogli w 25 min. zdobyć kolejną bramkę. Po rzucie rożnym, 100% „główka” zawodnika gości – piłka ugrzęzła jednak w rękach „Dropsa”.

Po przerwie było emocjonująco, ale znowu „celniejsi” byli goście. W 47 min silny strzał K. Pyszki, ale na posterunku bramkarz gości. Za chwilę akcja M. Poznania kończy się rzutem rożnym, bo goście zablokowali uderzenie. W 58 min. wślizg D. Siekierki powoduje, że piłka nie wpadła do bramki Gwiazdy, tylko wyszła na rzut rożny. W 59 min. „Drops” się poślizgnął na zmoczonej deszczem murawie i zawodnik gości miał przed sobą pustą bramkę, ale nie trafił w piłkę. W 69 min. sędzia nie zauważył ręki zawodnika gości w polu karnym (może i dobrze) , piłka trafiła pod nogi Łukasza „Liska” Wiese i było 1:1. Niestety były to „miłe złego początki”. W 76 min goście skontrowali po ataku Gwiazdy, ich zawodnik niczym slalomista „objechał” kilku zawodników Gwiazdy i trafił do bramki. W ostatnich minutach bohaterem meczu był K. Dropinski. W 88 min. szarżował na niego „sam na sam” zawodnik gości, „Drops” wybiegiem zmusił go do oddania strzału – niecelnego, bo piłka spadła na poprzeczkę. W doliczonym czasie gry, w 91 min. „Drops” broni silny strzał z bliskiej 200% sytuacji. Za minutę kolejna 100% sytuacja dla gości i … znowu lepszy bramkarz Gwiazdy. Ale, aby nie było za dobrze w 93 min. mokra piłka „uciekła” jednak „Dropsowi” i wpadła do bramki. Mimo tego, kolejny raz Krzysztof Dropinski zasłużył na miano najlepszego zawodnika w drużynie sypniewskiej.

 

Do końca rundy jesiennej jeszcze 2 kolejki. W najbliższy weekend wyjazd do Nowego Dworu, a za dwa tygodnie ostatni mecz jesieni w Sypniewie. Przeciwnikiem będzie TKP z Tucholi. Może wreszcie uda się „odczarować” sypniewski obiekt.

 


Dalej bez porażki „na wyjeździe”

  • autor: mentros, 2016-10-16 23:36

 

Na kolejny mecz ligowy Gwiazda wyjechała do Komierowa. Taksus-owi w tym sezonie też nie za bardzo się wiedzie, więc zanosiło się na ciekawe widowisko. Gwiazda swego 8 miejsca w przypadku porażki nie mogła stracić, ale porażka powodowała, że rywale z góry tabeli będą dalej uciekać, a „ogon” będzie co raz bliżej. W Komierowie jednak tym razem nie było trudno o punkty. Zawodnik, na którego kolejny sezon gra Taksus (K. Ł.), dostał „plaster” (Łukasz Wiese) i sobie za dużo nie pograł, chociaż jedyna bramka dla Taksusa była jego autorstwa.

Gwiazda oddaliła się od dolnych rejonów tabeli.

 

Taksus Komierowo – Gwiazda 1:4 (0:3)

W ósmym (jak ten czas leci) ligowym meczu tym razem pod wodzą - UWAGA – Marcina Koguta - w Gwieździe zagrali: K. Dropinski w bramce, D. Siekierka, K. Kallas (75-Marcin Nowak), M. Kogut, Ł. Wiese, T. Guzy (33- Maciej Nowak), M. Poznań, Krystian Draber, Ł. Oelberg (46-W. Łański), P. Koniec (80- K. Gwóźdź), E. Wilczek.

 

Już w pierwszych 2 minutach Gwiazda mogła objąć prowadzenie, ale najpierw strzał Ł. Oelberga minimalnie minął słupek a za chwilę strzał E. Wilczka zablokowali obrońcy. W 7 min. W dogodnej sytuacji E. Wilczek zostaje faulowany, ale oddał strzał, który został zablokowany. Piłka jednak ponownie trafiła w Wilczka i odbijając się od niego wpadła do siatki, a sędzia nie zdążył zareagować na faul i bramkę uznał. W 16 min udało się urwać najlepszemu zawodnikowi gospodarzy, na którego kierowane były wszystkie piłki, który strzelił silnie, ale na posterunku był K. Dropinski. W 20 min. akcja Ł. Oelberga, piłkę po jego strzale z ostrego kąta bramkarz wybija na róg. Rzut rożny ponownie wybija Ł. Oelberg – piłka trafia do E Wilczka i … Gwiazda cieszy się z 2 bramki. W 29 min. rzut wolny wykonywał M. Poznań, piłka trafiła do E. Wilczka, który strzelił ostro, ale trafił w poprzeczkę. Piłka trafiła jednak pod nogi P. Końca i po jego strzale Gwiazda cieszyła się z 3 bramki. Do końca pierwszej połowy warunki gry dyktowała Gwiazda, gospodarze tylko niegroźnie próbowali się odgryzać.

Po przerwie gra się nieco wyrównała, ale nie na długo. W 54 min. najlepszy z zawodników gospodarzy (K. Ł.) jednak się urwał „plastrowi” i zaskoczył „Dropsa” celnym trafieniem. Ale w 56 min. ponownie bramka dla Gwiazdy. Przy niegroźnym dośrodkowaniu, w polu karnym lekkim uderzeniem lot piłki zmienił W. Łański i … bramkarz gospodarzy z niedowierzaniem patrzył jak piłka wolno wpada do jego bramki. W 67 min. piłkę po silnym strzale napastnika gospodarzy przed siebie wybija „Drops”, tak niefortunnie, że ta znalazła się pod nogami napastnika gospodarzy, który w 100% sytuacji bramkowej strzela obok. Do końca meczu zdecydowanie lepszą drużyną była Gwiazda , ale żadna bramka już nie padła. Gwiazda kolejny raz udowodniła, że jest drużyną, jak na razie „wyjazdową”.

W najbliższą sobotę na 14.3o do Sypniewa przyjeżdża 3 drużyna w tabeli – LZS Skarpa i … znowu obawa o wynik, bo mecz w Sypniewie.

 


Rodzi się nowa tradycja

  • autor: mentros, 2016-10-09 18:12

 

Wizyta wicelidera w Sypniewie nie byłaby niczym nadzwyczajnym, gdyby nie fakt, że Gwiazda do tego meczu, jeszcze w tym sezonie „na swoich śmieciach” nie wygrała meczu ligowego. Stąd obawa o wynik.

Obawy okazały się uzasadnione, bo Gwiazda kolejny raz nie wygrała u siebie i chyba można już mówić o kolejnej klubowej tradycji.

 

Gwiazda – LKS Kęsowo 1:4 (1:2)

Bramka dla Gwiazdy: Krystian Draber .

W siódmym ligowym meczu pod wodzą Kamila Drabera w Gwieździe zagrali: K. Dropinski w bramce, D. Siekierka, K. Kallas, Ł. Wiese, T. Guzy (55- M. Poznań), Krystian Draber (55-Kamil Draber), Maciej Nowak, Marcin Nowak (68-W. Łański), P. Koniec, K. Pyszka, E. Wilczek.

 

Zastanawiałem się jak zatytułować sprawozdanie. Były różne propozycje: „Gwiazda atakowała, bramki strzelali goście”. 

„Miłe złego początki” (Krystian Draber zdobył pierwszą bramkę w meczu, później celnie trafiali tylko goście), „Optyczna przewaga sypniewian, bramkowa przewaga kęsowian”.

Nie można zwalać też winy na sędziego, ale „plamił” on w jedną i drugą stronę (Gwieździe należał się co najmniej 1 rzut karny), jednak aby wygrać mecz trzeba być skuteczniejszym od przeciwnika, a skuteczności brakuje Gwieździe. Gwiazda ma skład wyrównany jak nigdy, ale nie wykorzystuje swoich możliwości.

I to tyle na temat meczu. Kto był - widział, kto nie był, nie ma czego żałować.

 

Na kolejny mecz Gwiazda wyjeżdża do Komierowa. Taksus-owi w tym sezonie też nie za bardzo się wiedzie, więc zanosi się na ciekawe widowisko.


W grupie I, kl. B z perspektywy Gwiazdy, po 6 kolejkach

  • autor: mentros, 2016-10-06 11:55

 

Minął półmetek rundy jesiennej, czas na krótkie podsumowanie. Lider z Piaseczna,(beniaminek rozgrywek) nie zwalnia tempa i nie zaznał jeszcze goryczy porażki. W czubie tabeli z 3 punktami straty do lidera (po 13 punktów) drużyny z Kęsowa (najbliższy przeciwnik Gwiazdy) i Nowego Dworu. Na pozycji 4 i 5 odpowiednio Victoria Mąkowarsko i LZS Skarpa z 12 punktami. Na pozycji Mąkowarska mogła być Gwiazda , gdyby udało jej się w ostatnim meczu odczarować boisko w Mąkowarsku – ale niestety przegrana 2:3. Na pozycji 6 Łokietek z Wierzchucina Królewskiego, z którym Gwiazda na jego terenie wygrała (2:1). 7 miejsce dla Fuksa z Wielowicza (9 pkt.), który wygrał w Sypniewie (4:2).

Gwiazda lepiej na wyjazdach niż u siebie. Zdobyte 9 punktów plasują sypniewian na miejscu 8 (13 bramek strzelonych i 9 straconych). Gdyby nie straty punktów na swoim terenie byłoby całkiem przyzwoicie. Później już niewielka przerwa, bo Taksus Komierowo ma punktów 5. Zaskakująco wygląda dół tabeli. Na miejscu 10 z 3 punktami (pierwsze punkty dopiero w 6 meczu) kolejny beniaminek więcborski Grom II, którego zawodnicy przed sezonem pełni optymizmu wykrzykiwali m.in. „jadymi z nimi”, „no to po 3 punkty” - jednak ten hura optymizm szybko minął (w Sypniewie, co prawda wygrali, ale punkty zostały w Sypniewie, bo ktoś nie dopatrzył się, że jeden z ich zawodników jest nieuprawniony do gry). 11 miejsce dla TKP z Tucholi , drużyna ta jeszcze nie wygrała, zaliczyła tylko 2 remisy. Nie wiedzie się odmłodzonej drużynie z Mroczy, która nie zdobyła jeszcze żadnego punktu i zamyka tabelę (Gwiazda w Mroczy wygrała 4:0).

 

Ale jeszcze 5 kolejek do końca rundy jesiennej i sytuacja w tabeli może ulec dużym zmianom.


Kolejna Victoria Victorii

  • autor: mentros, 2016-10-02 19:29

 

Gwiazda z Victorią Mąkowarsko potyka się w rozgrywkach ligowych od jesieni 2012 roku i nie zanotowała ani jednej wygranej. Sukcesem były dwa remisy w Sypniewie. Tak było do ostatniej niedzieli i tak pozostanie dalej, bo Gwiazda zaliczyła kolejny nieudany mecz z tą drużyną. Właściwie nie można nazwać meczu nieudanym, bo Gwiazda gra dobrze, ale nie wykorzystuje dogodnych sytuacji, no i trochę pechowo i po własnych błędach traci za dużo bramek.

 

Victoria Mąkowarsko – Gwiazda 3:2 (2:1)

Bramki dla Gwiazdy: Emilian Wilczek, Krystian Pyszka.

W szóstym ligowym meczu pod wodzą Kamila Drabera w Gwieździe zagrali: K. Dropinski w bramce, D. Siekierka, K. Kallas, Ł. Wiese (35-T. Guzy), M. Poznań, W. Łański, Kamil Draber (60-Maciej Nowak), Marcin Nowak, P. Koniec, K. Pyszka, E. Wilczek.

 

W 13 min. Gwiazda traci bramkę z niczego. Obrońca Gwiazdy niegroźne dośrodkowanie główkuje dość niefortunnie na drugą stronę pola karnego, a tam był nie obstawiony napastnik gospodarzy i piłka w siatce. Później na zmianę w rolach głównych K. Pyszka i K. Dropinski. Ten pierwszy strzelał 2 razy niecelnie, ten drugi bronił 2 razy w 100% sytuacjach.

W 25 min. zakotłowało się pod bramką Gwiazdy. Nogi wszystkich próbowały trafić w piłką, ale jeden z zawodników Gwiazdy za mocno trafił w zawodnika gospodarzy i sędzia podyktował karnego, którego gospodarze zamienili na bramkę, chociaż „Drops” wyczuł strzelającego.

W 37 min. piłka po strzale E. Wilczka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. W końcu pierwszej połowy podobnie strzelał napastnik gospodarzy.

Po przerwie spodziewano się ataków Gwiazdy i tak było. W 50 min. silny strzał głową w wykonaniu E. Wilczka szybował w okienko bramki gospodarzy. Ale „długi” bramkarz gospodarzy wyciągnął się jak struna i wyrzucił piłkę na rzut rożny. Niestety w 54 min. obrońcy Gwiazdy zamiast interweniować patrzyli jak piłka spada na nogę zawodnika gospodarzy, który huknął jak z armaty i piłka po raz 3 w bramce Gwiazdy. W 64 min. kolejna szansa dla Gwiazdy. T. Guzy strzelał mocno i przy słupku, ale na posterunku znowu „długi” bramkarz gospodarzy. Gdyby on był trochę „krótszy” nie sięgnąłby ani strzału E. Wilczka, ani strzału T. Guzego. W 66 min. Marcin Nowak strzelał minimalnie nad poprzeczką. W kontrataku gospodarze strzelali obok słupka. W 71 min. kolejna szansa dla Gwiazdy. Strzał K. Pyszki z trudem broni przed siebie bramkarz gospodarzy, piłka ponownie pod nogami K. Pyszki i ponownie lepszy bramkarz gospodarzy. W 84 min. 2 razy w roli głównej ponownie bramkarz, ale tym razem bramkarz Gwiazdy, który raz rękami, drugi raz nogami broni w 100% sytuacjach bramkowych. W 86 min. P. Koniec podał do E Wilczka, który strzelił mocno i celnie pod poprzeczkę. W doliczonym czasie gry rzut wolny wykonywała Gwiazda. K. Pyszka trafił w mur, ale piłka mocno podkręcona spadła za murem i „wkręciła” się do bramki gospodarzy. Gwiazda ruszyła jeszcze do ataku, upatrując szansy na remis, ale to gospodarze raz jeszcze po rzucie rożnym mieli szansę na bramkę.

Widowisko trochę psuł sędzia, który podejmował nie często, ale kontrowersyjne decyzje. Po meczu jedna osoba z kierownictwa drużyny gospodarzy miała podobne zdanie mówiąc: „Mecz mógł być jeszcze ciekawszy, ale trochę przeszkadzał nam sędzia”. W 71 min. po kolejnej nie trafionej decyzji sędziego jeden z zawodników Gwiazdy, który był faulowany, krzyknął: „kiedy wreszcie będzie żółta” , więc główny wyciągnął żółty kartonik, ale w jego kierunku.

Za tydzień do Sypniewa przyjeżdża wice lider z Kęsowa, a że mecz w Sypniewie, już jest obawa o kolejny wynik, bo Gwiazda w tym sezonie ligowym jeszcze na boisku w Sypniewie nie wygrała.

 

Lepiej od swoich starszych kolegów w ten weekend wypadły drużyny młodzieżowe Gwiazdy. Młodzicy wygrali 2:1 z rówieśnikami z Sadek. Bramki dla  Gwiazdek strzelił  Seweryn Grunwald.

 

Trampkarze podejmowali  rówieśników z Polonii II Bydgoszcz. Goście nie widzieli innej możliwości niż wygrana i mocno się rozczarowali, bo po 2 celnych trafieniach M.Siega i jednym "samobóju" zostali pokonani 3:1. Goście nie zachowywali się fer play nie tylko na boisku. Po meczu i wyjeździe gości, okazało się że pozapychane są złośliwie ubikacje i zlewy w szatni gości. Jeśli raz jeszcze zawita do Sypniewa drużyna bydgoskiej Poloni, będzie musiała niestety przebierać się pod chmurką.


„Fuks”-iasta porażka, czyli dwa oblicza meczu

  • autor: mentros, 2016-09-25 12:36

 

Boisko w Sypniewie dalej nie odczarowane W 5 kolejce do Sypniewa przyjechał Fuks Wielowicz. A że mecz odbywał się w Sypniewie były obawy o ostateczny wynik, bo Gwiazda na swoich „śmieciach” grać skutecznie nie zawsze potrafi. Obawy okazały się uzasadnione. Trudno znaleźć odpowiednie słowa na to, co dzieje się z Gwiazdą w tym sezonie. Wygrane na wyjeździe, porażki na własnym terenie.

 

Gwiazda – Fuks Wielowicz 2:4 (2:0)

Bramki dla Gwiazdy: Maciej Nowak, Krystian Pyszka.

W piątym ligowym meczu pod wodzą Kamila Drabera w Gwieździe zagrali: K. Dropinski w bramce, K. Kallas, Ł. Wiese, Krystian Draber (70- J. Wiepszkowski), M. Poznań, W. Łański (60-Kamil Draber), Marcin Nowak , K. Gwóźdź (55-K. Sobek), T. Guzy, Maciej Nowak, Krystian Pyszka.

 

Do przerwy dość wyraźnie na boisku dominowała Gwiazda, strzelając dwie bramki. W 20 min. zakotłowało się pod bramką gości, strzelało kilku zawodników Gwiazdy, ale piłka nie mogła znaleźć drogi do bramki, jednak w odpowiednim miejscu znalazł się Maciej „Kapustka” Nowak i „ustrzelił” swoją pierwszą bramkę w Gwieździe. W 30 min. rajd Krystiana Pyszki – najskuteczniejszego strzelca Gwiazdy w lidze - z własnej połowy, zakończył się strzałem z ok 25 m. i mimo interwencji bramkarza piłka po raz drugi w bramce gości. Jak miało się okazać nieco później, było to w sobotnie popołudnie zdecydowanie za mało na Fuksa.

Od początku drugiej połowy goście zamknęli Gwiazdę na jej połowie i po 15 minutach był już remis. Później gra się wyrównała i więcej sytuacji bramkowych miała Gwiazda, ale żadnej nie wykorzystała. Końcówka meczu znowu należała do gości. W 75 min. „Drops” wybiegiem zmusił do niecelnego strzału zawodnika gości, który był w 100% sytuacji. W 79 min. goście strzelili bramkę „z niczego”. Bramkarz Gwiazdy źle obliczył lot piłki, która mija go po niegroźnym dośrodkowaniu i zawodnik gości trafia do bramki. Gwiazda próbowała szybko doprowadzić do remisu, i miała 3 okazje, ale została skarcona za zbytnie odkrycie się i w 83 min. po składnej akcji goście trafiają po raz 4. Przyjezdni mieli jeszcze jedną dogodną sytuację w 88 min. ale kolejną „setkę” obronił K. Dropinski.

Czyżby rodziła się kolejna tradycja, że Gwiazda przegrywa mecze u siebie, a wygrywa na wyjazdach? O tym przekonamy się już w najbliższą niedzielę. Gwiazda wyjeżdża do Mąkowarska (godzina 14.00).


Chęć wygrania za wszelką cenę, czasem „wychodzi...

  • autor: mentros, 2016-09-18 21:49

 

Na początku kilka słów na temat meczu sprzed tygodnia. Okazało się, że więcborski Grom, tak był zaślepiony chęcią wygrania w Sypniewie, że postawił na nieuczciwość i wystawił do gry zawodnika, który nie do końca miał załatwione wszystkie formalności rejestracyjne, co „wyłapała” bydgoska centrala. No i 3 punkty wróciły po kilku dniach do Sypniewa.

 

W Mroczy hat trick Krystiana Pyszki.

Z Tarpanem Mrocza zawsze było ciężko, tym bardziej na jego boisku. W tym sezonie Tarpan ma problemy i w 3 pierwszych meczach na koncie „zero”. Tak było i tak zostało, bo Gwiazda wywiozła z Mroczy 3 punkty i dalej jest niepokonana na wyjeździe

 

Tarpan Mrocza – Gwiazda 0:4 (0:1)

Bramki dla Gwiazdy: K. Pyszka -3, W. Łański-1.

W czwartym ligowym meczu pod wodzą Kamila Drabera w Gwieździe zagrali: K. Dropinski w bramce, D. Siekierka, K. Kallas, Ł. Wiese, Krystian Draber, M. Poznań (46- W. Łański), Marcin Nowak (46-Kamil Draber), K. Gwóźdź (65- J. Wiepszkowski), T. Guzy, Maciej Nowak, Krystian Pyszka.

 

W Mroczy od początku meczu było widać przewagę sypniewian, chociaż w 10 min. strata piłki w środkowym rejonie spowodowała, że zawodnik Tarpana ruszył „sam na sam” na bramkę K. ”Dropsa” Dropinskiego, ale pogonił za nim Ł. Wiese i skutecznie interweniował jeszcze przed polem karnym. Później strzelali (nieskutecznie) Pyszka, Gwóźdź, Krystian Draber i Poznań. W 40 min. kolejna „100” gospodarzy, ale w zamieszaniu pod bramką piłkę złapał „Drops”. W 42 min. Maciej Nowak wypatrzył K. Pyszkę, który nie miał problemów z celnym trafieniem.

 

Po przerwie przez kilka minut dość mocno ruszyli młodzi piłkarze gospodarzy pod wodzą znanego z gry przed kilku laty w Sypniewie Jacka „Alana” Pyszki , jednak robili to bardzo nieskutecznie. W 60 min. „szkolna” akcja Gwiazdy. Piłka jak po sznurku wędrowała od zawodnika do zawodnika - ostatnim podającym był Krystian Draber a skutecznym strzelcem W. Łański. Za minutę Maciej Nowak wypatrzył na czystej pozycji K. Pyszkę, a ten miał przed sobą pustą bramkę i Gwiazda cieszyła się z 3 celnego trafienia. Gwiazda cały czas cisnęła. K. Pyszka strzelał minimalnie za wysoko, Ł. Wiese z „pierwszej piłki” trafił prosto w bramkarza, a Krystian Draber w sytuacji „sam na sam” nie dał rady bramkarzowi gospodarzy. W 84 min. daleki wykop K. „Dropsa” Dropinskiego znalazł K. Pyszkę, który ograł obrońców, założył „siatkę” bramkarzowi i ustalił wynik meczu na 4:0 dla Gwiazdy.

W najbliższą sobotę o godz. 16.oo w Sypniewie, Gwiazda podejmować będzie Fuksa Wielowicz.


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

GWIAZDA SYPNIEWOTKP Tuchola
GWIAZDA SYPNIEWO 3:0 TKP Tuchola
2016-11-06, 13:30:00
    relacja »
oceny zawodników »

Facebook

 

 

 

 

 

 

Kontakty

Polecamy

Sponsorzy:



Partnerzy: