Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Ostatnia kolejka 22
Fuks Wielowicz Tarpan Mrocza
TKP Tuchola Biomasa Skarpa
Olimpia Wtelno 2:5 Victoria Mąkowarsko
Sokół Nowy Dwór Myśliwiec Gostycyn
Taxus Komierowo 0:0 GWIAZDA SYPNIEWO
LKS Kęsowo 3:2 Łokietek Wierzchucin Królewski

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 23

Statystyki drużyny

Kalendarium

23

07-2016

sobota

24

07-2016

niedziela

25

07-2016

pon.

26

07-2016

wtorek

27

07-2016

środa

28

07-2016

czwartek

29

07-2016

piątek

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 399, wczoraj: 449
ogółem: 860 886

statystyki szczegółowe

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Gwiazda Sypniewo podsumowała sezon

  • autor: mentros, 2016-07-03 11:28

 

W sobotni wieczór piłkarze sypniewskiej Gwiazdy spotkali się przy grillu i dokonali podsumowania minionego sezonu. Łącznie w sezonie 2015/16 seniorzy Gwiazdy rozegrali 33 mecze. Wygrali 14, zremisowali 5, przegrali 14. A więc idealny remis.

Oglądając mecze i patrząc na to co dzieje się na boisku, odnosiło się wrażenie, że zawodnicy prezentują całkiem niezły, wyrównany poziom, jednak korzystne wyniki uciekały w kilku przypadkach w ostatniej chwili.

Stosunek bramkowy ogólny niekorzystny (+62, -74). Na listę strzelców wpisało się aż 15 zawodników.

W lidze Gwiazda rozegrała 22 mecze, wygrała 9, zremisowała 3 i przegrała 10. na swoim boisku Gwiazda wygrała 6 razy, zremisowała 2 razy i przegrała 3 razy (wszystkie przegrane jesienią). Na swoim terenie strzeliła 29 bramek, straciła 21. Na boiskach przeciwników Gwiazda wygrała 3 razy, 1 raz zremisowała i przegrała 7 razy. W meczach wyjazdowych Gwiazda strzeliła 13 bramek, a straciła 22. Zdobyte 30 punktów wystarczyło na 7 miejsce. Stosunek bramkowy w lidze minimalnie na minus (+42 (w tym 1 samobójcza), - 43).

Tylko 1 zawodnik - Marcin Poznań - grał we wszystkich 33 meczach. 32 mecze rozegrał Łukasz Brząkała. Przez cały sezon przez drużynę przewinęło się aż 30 zawodników. 2 zawodników strzeliło po 12 bramek – K. Cyran w 13 meczach i E. Wilczek w 15 meczach. Dzięki mniejszej ilości rozegranych meczów królem strzelców został Krystian Cyran. Trzeci na liście strzelców jest Patryk Koniec z 7 bramkami. Kamil Draber i Krystian Pyszka mają po 5 celnych trafień. Swój rekord – rekord klubu śrubuje Jan Wiepszkowski, który dotychczas rozegrał w drużynie 417 meczów i strzelił 106 bramek, co w klasyfikacji strzelców wszechczasów plasuje go na 3 miejscu.

 

Udział w meczach -obok nazwisk ilość rozegranych meczów i strzelonych bramek.

Nazwisko i imię.

Jesień

Wiosna

Sezon

Brząkała Łukasz

17/1

15/0

32/1

Brząkała Radosław

1/0

-

1/0

Cieślik Jarosław

9/0

9/0

18/0

Cyran Krystian

-

13/12

13/12

Draber Kamil

14/0

12/5

26/5

Draber Krystian

3/0

12/0

15/0

Donerowicz Rafał

3/0

-

3/0

Dropinski Karol

1/1

-

1/1

Dropinski Krzysztof

-

2/0

2/0

Fertykowski Filip

2/0

-

2/0

Fertykowski Sebastian

-

2/0

2/0

Guzy Tomasz

16/1

14/1

30/2

Gwóźdź Kamil

4/0

-

4/0

Koniec Patryk

15/3

14/4

29/7

Kukawski Filip

12/0

-

12/0

Kallas Krystian

16/0

14/0

30/0

Kościanek Michał

2/0

-

2/0

Łański Wjciech

15/1

11/1

26/2

Nowak Michał

3/1

-

3/1

Oelberg Łukasz

14/0

13/3

27/3

Pankau Mateusz

3/0

-

3/0

Pyszka Krystian

10/5

-

10/5

Poznań Marcin

17/2

16/1

33/3

Ruta Krzysztof

14/0

7/0

21/0

Sobek Karol

12/0

5/0

17/0

Supieta Mateusz

15/2

4/0

19/2

Szyling Patryk

4/0

-

4/0

Wiepszkowski Jan

8/1

9/2

17/3

Wilczek Emilian

5/3

10/9

15/12

Wiese Łukasz

-

14/2

14/2

Bramka samobójcza

-

1

1

 

Ważniejsze wydarzenie sezonu, to również pierwsza wygrana jesienią orlików w drugim roku występów w lidze. Niestety była to ich jedyna wygrana w całym sezonie. Wiosną przegrali wszystkie mecze. Jednak usprawiedliwieniem dla orlików jest fakt, że średnia wieku tej drużyny odbiega trochę od ich konkurentów. Są młodsi z uwagi na to, że w Sypniewie trudno w 2 rocznikach znaleźć wymaganą regulaminem ilość zawodników. Drużynę orlików prowadzi Krzysztof Dropinski.

Trampkarze jesienią wygrali tylko 1 mecz. Wiosną było nieco lepiej. Na 20 meczów w sezonie trampkarze wygrali tylko 3 razy, 2 razy zremisowali i przegrali 15 meczów, zajmując miejsce 10 na 11 drużyn. No ale oni wchodzą w wiek „gwiazdorstwa” i nie wszystko co się od nich wymaga, im się podoba, i nie wszystko do końca realizują, jednak taka postawa nie wychodzi im na dobre. Drużynę trampkarzy trenuje Kamil Draber.

Odnotować należy również fakt założenia na boisku wiosną instalacji wodociągowej, która usprawnia podlewanie murawy.

Niestety trenujący drużynę od rundy rewanżowej Marcin Kogut zrezygnował z prowadzenia drużyny w nowym sezonie. Szkoda, bo wyniki rundy wiosennej były niezwykle obiecujące. No i jego brak mocno osłabi sypniewską obronę.(!)

Przed drużyną krótka przerwa i czas rozpoczynać przygotowania do nowego sezonu.

 

Ostatni mecz w sezonie remisowo

  • autor: mentros, 2016-06-19 13:37

 

Przedmeczowe spekulacje i możliwości ostatecznego układu tabeli po sezonie były różne. Gwiazda miała szansę awansować nawet na 5 miejsce, ale musiała wygrać w Komierowie, przy jednoczesnej porażce u siebie Olimpii Wtelno. Sama wygrana w Komierowie gwarantowała miejsce 6. Przegrana sypniewian w Komierowie, przy jednoczesnej wygranej Sokoła Nowy Dwór spychała Gwiazdę na miejsce 8. Przegrana w Komierowie, przy przegranej Sokoła, nie zmieniała miejsca Gwiazdy w tabeli końcowej. W grę wchodziły jeszcze remisy. Niekorzystny był układ meczów, bo Gwiazda grała na wyjeździe, a Olimpia i Sokół u siebie. Takie były możliwości. A jak było ?

 

Już przed meczem wiadomo było, że przegrała swój ostatni mecz Olimpia, więc Gwiazda i Taksus miały szansę ją przeskoczyć, ale któraś z tych drużyn musiała zainkasować 3 punkty.

 

Taksus Komierowo – Gwiazda 0:0

Szansę występu w ostatnim już pojedynku w tym sezonie od trenera M. Koguta dostali:

Ł. Brząkała w bramce, oraz M. Kogut (12-J. Wiepszkowski), K. Kallas, Ł. Wiese (75- J. Cieślik), Ł. Oelberg, P. Koniec, K. Cyran (30 K. Ruta), Krystian Draber, Kamil Draber , M. Poznań, E. Wilczek.

 

A więc dla drużyn Olimpii, Taksusa i Gwiazdy nic w tabeli się nie zmieniło.

Dzisiaj nieco inne podsumowanie meczu.

 

Najpierw podsumowanie drużyn:

Taksus – tylko K. Łodziński, dobry jak w czasach, kiedy grał w Gwieździe i … nic więcej.

 

Gwiazda – W pierwszej połowie traci 3 podstawowych zawodników: M. Kogut (kontuzja), K. Cyran (kontuzja), E. Wilczek (opuszcza boisko za dwie żółte kartki). A więc zdziesiątkowana Gwiazda grała w „10” , walczyła dzielnie i obroniła remis.

 

Obie drużyny miały po kilka sytuacji bramkowych, jednak na posterunku byli bramkarze, albo strzelcy nie trafiali celnie. Najbardziej emocjonująco było w czasie doliczonym przez sędziego (+3). W 91 min. losy meczu mogła rozstrzygnąć Gwiazda – Krystian Draber miał przed sobą piłkę i bramkarza gospodarzy, jednak śliska murawa spowodowała niewielki uślizg i piłka poszybowała nad poprzeczką. Z kolei w 94 min. w 100% sytuacji znalazł się najlepszy z gospodarzy – K. Łodziński i z najbliższej odległości strzelał głową, jednak na posterunku Łukasz „Bzyk” Brząkała zażegnał niebezpieczeństwo.

 

Osobny rozdział tego meczu to sędzia główny, który podejmował często dość dziwne decyzje. Odnosiło się wrażenie, że liczył na bardziej doświadczonego „bocznego” , który nie zawsze był w stanie mu pomóc. Np. niektórzy zawodnicy gospodarzy wybijali auty nieumiejętnie jak „orlicy”, albo jakby grali w koszykówkę, ale sędzia nie reagował. Widział wszystkie nieczyste zagrania Gwiazdy, a nie zareagował na co najmniej 4 zagrania ręką zawodników Taksusa, zawodnicy jednej i drugiej drużyny dość często używali „łaciny”, jednak sędzia z dokładną precyzją wyłapywał „łacinę” w wykonaniu zawodników sypniewskich, a często nie słyszał odzywek gospodarzy. Mecz przedłużył o 3 minuty, a dopuścił do gry przez kolejne prawie 5 minut, mimo że nie było żadnych przerw w doliczonym czasie. Na zwracaną uwagę przez kierownictwo drużyny sypniewskiej. zareagował rozmową z kierownikiem drużyny i postraszył go wyrzuceniem na widownię.

 

Był to ostatni mecz w sezonie i udane zakończenie udanej rundy rewanżowej, w której Gwiazda zdobyła 20 punktów w 11 meczach i nie przegrała wiosną żadnego meczu w Sypniewie. Gwiazda kończy sezon na 7 miejscu, podobnie jak poprzedni.

 

W najbliższym czasie szersze podsumowanie sezonu.

 

 

 


Powinna być dwucyfrówka

  • autor: mentros, 2016-06-12 09:05

 

Drużynie z Kęsowa nie wiedzie się za dobrze w tym sezonie. W rundzie jesiennej musiała uznać wyższość Gwiazdy na swoim terenie. Gwiazda nie przegrała w rundzie wiosennej żadnego meczu na swoim boisku i chciała tą dobrą passę w ostatnim pojedynku na swoim boisku podtrzymać. No i udało się, wiosną nie udało się wygrać w Sypniewie żadnej drużynie (łącznie z liderem).

Ta wygrana potwierdziła dobre przygotowanie całej drużyny do rundy wiosennej, szkoda że ta runda już się kończy.

 

Gwiazda – LKS Kęsowo 7:0 (2:0)

Bramki dla Gwiazdy: E. Wilczek 2, P. Koniec 2, Ł. Oelberg 2, i J. Wiwpszkowski.

Szansę występu w ostatnim już pojedynku w tym sezonie na swoim terenie, od trenera M. Koguta dostali: Ł. Brząkała w bramce, oraz M. Kogut, K. Kallas, Ł. Wiese (78 K. Sobek), Ł. Oelberg, P. Koniec T. Guzy (66- K. Ruta), Krystian Draber, Kamil Draber (76-J. Wiepszkowski), M. Poznań, E. Wilczek.

 

Zabrakło 3 podstawowych zawodników: bramkostrzelnego K. Cyrana, D. Siekierki i W. Łańskiego a i tak bardzo udany mecz. Pierwsza połowa zakończyć powinna się takim wynikiem jak cały mecz. Goście niespodziewanie, jednak nie groźnie, przez pierwsze 5 minut dość często przebywali w rejonie pola karnego Gwiazdy. Później zdecydowanie przeważali sypniewianie, którzy mieli bardzo dużo sytuacji bramkowych, ale do 34 minuty nie udało się trafić celnie. Goście tylko sporadycznie niegroźnie kontratakowali. W 34 min. na solowy rajd z połowy boiska zdecydował się Ł. Oelberg, który „pociągnął” pod pole karne, dośrodkował i E. Wilczek trafił po raz pierwszy dla Gwiazdy. Później były 2 kolejne akcje bramkowe: Ł. Oelberga i M. Poznania. W 43 min. Kamil „Czarny” Draber wypatrzył ponownie E. Wilczka i było 2:0.

Po przerwie pierwsze 5 minut dość wyrównane. Później były sytuacje bramkowe E. Wilczka, T. Guzego, P.Końca  i ponownie E. Wilczka. W 58 min. rozwiązał się worek z bramkami. P. Koniec w solowej akcji „objechał” kilku zawodników gości i z ostrego kąta nie dał szans bramkarzowi z Kęsowa. Później było znowu kilka nie wykorzystanych szans sypniewian. W 72 min E. Wilczek wypatrzył Ł. Oelberga i zrewanżował mu się podaniem, a Łukasz trafił po raz 4 dla Gwiazdy. Za chwilę mocnym strzałem popisał się E. Wilczek, ale piłka odbiła się od bramkarza, jednak w odpowiednim miejscu znalazł się P. Koniec i piłka po raz 5 znalazła się w bramce gości. W 74 min. z rzutu wolnego strzelał. M. Kogut, ale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. W 76 min. ponownie solowa akcja Ł. Oelberga, który zdecydował się na strzał, piłka odbiła się od słupka i po raz kolejny znalazła się z siatce bramki gości. W 76 min. na boisko wszedł J . Wiepszkowski, który za minutę podnosił ręce do góry, bo podaniu od P. Końca trafił do bramki gości z Kęsowa. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, chociaż był jeszcze strzał wzdłuż linii bramkowej w wykonaniu K. Ruty, strzał P. Końca w słupek i silny strzał E. Wilczka, który wziął „na ciało” jeden z obrońców gości,

 

W najbliższą niedzielę wyjazd na ostatni mecz w sezonie od groźnego na wiosnę Taksusa Komierowo.


Wierzchucin Król. zdobyty. Bardzo dobry mecz Gwiazdy.

  • autor: mentros, 2016-06-06 16:14

 

Wydawało się, że czasy kiedy warunki na boisku w meczach z Łokietkiem dyktowali sypniewianie dawno minęły. W ostatnich 5 meczach ligowych Gwieździe udało się tylko raz wygrać. Tak było do ubiegłej niedzieli, bo wreszcie bilans ostatnich spotkań między tymi drużynami trochę korzystniejszy dla Gwiazdy. Drużyna sypniewska wreszcie wygrała w Wierzchucinie. Wygrana ta, spowodowała, że Gwiazda w samym środku tabeli. Tym razem zawiedli najwierniejsi kibice i mają czego żałować, bo pozytywnych emocji było dużo.

 

Łokietek Wierzchucin Królewski – Gwiazda 1:4 (1:2)

Bramki dla Gwiazdy: Kamil Draber – 2, K. Cyran, samobójcza.

Szansę występu w dziewiątym już wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali:

Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, K. Kallas (25-W. Łański), Ł. Wiese, Ł. Oelberg,, P. Koniec (80- K. Ruta), K. Cyran (12 - Krystian Draber), Kamil Draber (83-J. Cieślik), M. Poznań, E. Wilczek.

 

Już na początku meczu Gwiazda miała sytuacje bramkowe (Cyran, Wilczek), kontra gospodarzy i piłka szybuje minimalnie obok bramki Gwiazdy. W 10 min. solowa akcja Wilczka i obrońcy gospodarzy ratowali się faulem w polu karnym. „11” skutecznie wykorzystał K. Cyran. Niestety wcześniejsza kontuzja K. Cyrana spowodowała, że musiał on po rzucie karnym opuścić boisko. W 16, 22 i 24 min. akcje gospodarzy. Dwa razy skutecznie interweniuje „Bzyk”, w trzecim przypadku piłka szykuje obok słupka. W 25 min. długie podanie od M. Koguta przedłużył Kamil Draber i piłka po raz drugi ugrzęzła w bramce gospodarzy. W 32 min. nieudany zwód obrońcy Gwiazdy i zawodnik gospodarzy nie dał szans bramkarzowi Gwiazdy. W 38 min. potężny strzał z dalszej odległości w wykonaniu E. Wilczka i piłka minimalnie nad poprzeczką opuściła boisko. Gospodarze z niedowierzaniem patrzyli na bardzo dobrą grę Gwiazdy.

Po przerwie dwa razy niebezpiecznie atakowali gospodarze. Ale ich próby odrobienia straty bramkowej ostudził nieco w 48 i 52 min. E. Wilczek, po którego strzałach bramkarz gospodarzy interweniował na raty, co spowodowało, że gospodarze nieco się cofnęli. Jednak w 57 min. „100” broni „Bzyk”. W 60 min. zadrżały serca na ławce rezerwowych Gwiazdy, a gospodarze krzyczeli już „jest”. Dwaj zawodnicy gospodarzy mieli przed sobą piłkę i pustą bramkę i … piłka poszybowała nad poprzeczką. W 61 min. minimalnie niecelnie z daleka strzela M. Poznań. Na rajd w 63 min. zdecydował się głodny piłki po kontuzji E. Wilczek, ale został sfaulowany. Po jego silnym uderzeniu z rzutu wolnego bramkarz „wypluł” piłkę i Kamil Draber nie zmarnował okazji. Za chwilę gospodarze mieli szansę na bramkę kontaktową, ale na drodze piłki kierującej się do bramki znalazł się M. Poznań. W 69 min. kolejna udana interwencja obrońcy D. Siekierki, który skutecznie „rozbił” kolejną akcję gospodarzy. W 72 min. piłkę po strzale E. Wilczka z linii bramkowej wybija obrońca gospodarzy. Kontratak gospodarzy zatrzymuje skuteczną interwencją Ł. Brząkała. W 74 min. efektowna przewrotka, ale minimalnie niecelna w wykonaniu E. Wilczka. Za chwilę rzut rożny dla Gwiazdy. Skutecznie interweniują gospodarze …. tak skutecznie, że piłka znalazła się po raz 4 w ich bramce. Do końca meczu był jeszcze niecelny strzał Krystiana Drabera, udana interwencja bramkarza Gwiazdy i niecelny strzał

zawodnika gospodarzy.

Po raz kolejny za zaangażowanie wyróżnienie dla całej drużyny.

W najbliższą SOBOTĘ do Sypniewa przyjeżdża drużyna z Kęsowa. Będzie to ostatni mecz w tym sezonie w Sypniewie.


Liczono na więcej, skończyło się podziałem punktów

  • autor: mentros, 2016-05-29 21:42

 

Mecze z lokalnym (powiatowym) rywalem zawsze są zacięte i ciekawe. Jesienią w Wielowiczu Gwiazda wygrała 3:1, ale ten wynik o niczym nie świadczył. W rundzie wiosennej Gwiazda wygrała wszystkie swoje pojedynki w Sypniewie (w tym z liderem) i chciała tą znakomitą passę podtrzymać. Derby powiatowe rządzą się jednak swoimi prawami i mecz zakończył się podziałem punktów.

 

Gwiazda – Fuks Wielowicz 2:2 (2-0)

 

Bramki dla Gwiazdy: K. Cyran -2

Szansę występu w ósmym (jak ten czas leci) wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali:

Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, K. Kallas, Ł. Wiese, T. Guzy (70 min. J. Cieślik), Ł. Oelberg, Krystian Draber, P. Koniec, K. Cyran,  M. Poznań.

 

W pierwszej połowie trwał wyrównany mecz. Ciekawe akcje tworzyli zawodnicy jednej i drugiej drużyny. Więcej szczęścia mieli jednak gospodarze, którzy kilkoma szybkimi akcjami zapewnili sobie prowadzenie.

Po rajdzie w pole karne faulowany jest K. Cyran, a sędzia bez wahania wskazuje na 11-tkę.

 

Po przerwie goście grali z wiatrem i to wykorzystali. Strzał z ok 35 metrów ląduje w okienku Gwiazdy. Od tego momentu gra się zaostrzyła, a Fuks stwarzał bardzo niebezpieczne akcje, w których Gwiazdę ratowały 3 raz poprzeczka, słupek i bramkarz.

 

W ostatniej akcji meczu K. Cyran mógł zmienić wynik meczu ale bramkarz gości był na posterunku.

 

 

 


Lider rozkulany w Sypniewie

  • autor: mentros, 2016-05-22 15:19

 

Lider przed tym meczem na półmetku rundy rewanżowej, miał aż 30 punktów przewagi nad Gwiazdą (49:19) - to przepaść. Po tym meczu przepaść trochę się zmniejszyła.

 

W przeszłości już tak było, że Myśliwiec wygrywał prawie wszystko a po awansie do A klasy szybko się zniechęcił i wycofał z rozgrywek, oby historia się nie powtórzyła, bo takie postępowanie uniemożliwia awans tym, którzy poważnie myślą o ligowej grze.

 

Gwiazda – Myśliwiec Gostycyn 3:1 (1:0)

Gwiazda z różnych powodów nie mogła wybiec na boisko w optymalnym składzie. Szansę występu w siódmym wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, K. Kallas, W. Łański (58-S. Fertykowski), Ł. Wiese (75-T. Guzy), Ł. Oelberg, Krystian Draber, P. Koniec, K. Cyran, J. Cieślik (46-M. Poznań)

 

Przed meczem widać było, że zdecydowanie mocniejsi fizycznie od sypniewian goście z Gostycyna przyjechali „po swoje”. Tymczasem dostali w upalną niedzielę – zimny prysznic. Jednak zanim do tego doszło, trwał zacięty pojedynek przez całe 93 minuty. W pierwszej połowie więcej sytuacji bramkowych miała Gwiazda, ale dopiero w 25 min. podanie P. Końca znalazło K. Cyrana i Gwiazda cieszyła się z bramki, a goście z niedowierzaniem spoglądali po sobie, bo wcześniej też były sytuacje bramkowe dla Gwiazdy. Goście też mieli szanse 100% ale na miejscu był Ł. Brząkała, albo napastnicy gości pudłowali. Tak było w 36 i 43 min..

 

Po przerwie goście przycisnęli i w 50 min. strzelili celnie. Za chwilę mieli szansę na kolejną bramkę, ale „setkę” broni „Bzyk”. Goście grali dość ostro czego efektem były w krótkim czasie 2 czerwone kartki. W 67 min. faulowany z tyłu K. Cyran i sędzia musiał pokazać na „11”. Sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość i Gwiazda objęła prowadzenie. Za chwilę ponownie w roli głównej K. Cyran, niestety trafił w słupek. Goście nie odpuszczali i w 79 min. kolejną „100” broni „Bzyk” a piłka po dobitce, wzdłuż bramki opuściła boisko. W 83 min. zamieszanie pod bramką gości. P.Koniec wypatrzył K. Cyrana i po strzale głową w dość trudnej sytuacji, Cyran strzela trzecią bramkę – dla siebie i dla Gwiazdy. Do końca wynik nie uległ już zmianie, chociaż jeszcze w doliczonym czasie gry goście próbowali zmienić wynik tego meczu.

 

Cała drużyna zasłużyła na pochwałę. W mecz włożyli wszystkie swoje umiejętności i zostawili na nim trochę zdrowia.

W najbliższą niedzielę kolejny mecz w Sypniewie i kolejne derby powiatowe. Przeciwnikiem sypniewian będzie Fuks Wielowicz.

 

Młode Gwiazdki uległy Małemu Piłkarzowi Kawle 3-1(bramka: Mikołaj Wojciechowski), a trampkarze wygrali z TKP Tuchola 6-1 (bamki: Split K. -3, Szmelter Ł. -1, Sieg D. -1, Wiese K. -1 )


Kolejny mecz nie wykorzystanych sytuacji

  • autor: mentros, 2016-05-16 21:29

 

Gwiazda z Victorią Mąkowarsko potyka się w rozgrywkach ligowych od jesieni 2012 roku i nie zanotowała ani jednej wygranej. Sukcesem były dwa remisy w Sypniewie. Tak było do ostatniej niedzieli i tak pozostanie dalej, bo Gwiazda zaliczyła kolejny nieudany mecz z tą drużyną. Właściwie nie można nazwać meczu nieudanym, bo Gwiazda gra dobrze ale nie wykorzystuje dogodnych sytuacji. No i znowu ta ... tradycja.

 

Victoria Mąkowarsko – Gwiazda 2:1 (0:0)

Szansę występu w szóstym wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, W. Łański, M. Poznań, T. Guzy (70- Ł. Wiese), Ł. Oelberg, Krystian Draber, P. Koniec, K. Cyran, Kamil Draber.

 

W czasach dzisiejszej techniki nie ma potrzeby robić szczegółowego sprawozdania, bo albo jest transmisja bezpośrednia, albo zawodnicy z ławki rezerwowych na bieżąco „wpuszczają” informacje na temat meczu do internetu.

W pierwszej połowie trwał wyrównany pojedynek i obie drużyny miały sytuacje bramkowe, chociaż bardziej bliżsi zdobycia bramki byli zawodnicy Gwiazdy. Pierwszą połowę Gwiazda grała z wiatrem, po przerwie pod jeszcze silniejszy wiatr.

Krótko po przerwie bramkarz Gwiazdy „wypluł” piłkę, niestety nie było asekuracji obrońców, za to było 2 zawodników gospodarzy i to jeden z nich wcisnął piłkę do bramki Gwiazdy. Za kilka minut Kamil Draber zauważył wysuniętego bramkarza gospodarzu i „walnął” z daleka loba. Piłka szybowała jednak bardzo wysoko, ale reżyser wiatr tak wyhamował jej lot, że zmieściła się pod poprzeczką i było 1:1. W 60 min. sędzia przerwał mecz na kilka minut, bo wiało, grzmiało, padał deszcz i grad. Po wznowieniu gry Gwiazda miała dość wyraźną przewagę, ale …. w doliczonym czasie gry, w 91 min. meczu tradycyjna tradycja przypomniała o sobie. Nie mogli strzelić bramki gospodarze, więc pomogli im goście. Po rzucie rożnym zrobiło się zamieszanie pod bramką Gwiazdy i niestety nikomu z zawodników nie udało się wyekspediować piłki w pole, a wręcz przeciwnie, piłka powoli wpadła do bramki Gwiazdy i … tradycja została podtrzymana.

W najbliższą niedzielę do Sypniewa przyjeżdża zdecydowany lider – Myśliwiec Gostycyn, który w tym roku nie zaznał jeszcze ligowej porażki. Mecz o godzinie 12.oo.


Mecz nie wykorzystanych sytuacji

  • autor: mentros, 2016-05-09 20:25

 

Tylko dzięki temu, że Taksus Komierowo wygrał niespodziewanie w ubiegłym tygodniu w Nowym Dworze z Sokołem, wszystkie drużyny z powiatu sępoleńskiego nie zajmowały czterech ostatnich miejsc w tabeli. Coś źle dzieje się z B klasowymi drużynami z powiatu. W 5 kolejce doszło do kolejnych derbów powiatowych. Gwiazda podejmowała drużynę ze Skarpy. Pojedynki między tymi drużynami zawsze były zacięte, a wynik do końca otwarty. Jesienią Gwiazda straciła w Skarpie 3 punkty w doliczonym czasie gry. Wygrana, każdą z tych drużyn oddalała trochę od dna tabeli.

 

Gwiazda – LZS Skarpa 4:2 (3:0)

Szansę występu w piątym wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali: Ł. Brząkała (80- K. Dropinski) w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, M. Poznań, K. Kallas, T. Guzy, Ł. Oelberg (S. Fertykowski), Krystian Draber, P. Koniec (46-Ł. Wiese), K. Cyran, Kamil Draber. Niestety w dalszym ciągu z powodu kontuzji nie może grać E. Wilczek. Kontuzjowany nie zagrał również W. Łański.

 

Z uwagi na transmisję internetową, sprawozdanie z meczu nieco krótsze.

Goście zaczęli dość energicznie, ale impetu nie starczyło im na długo. Gwiazda szybko zaczęła przeważać, ale ze skutecznością jak zawsze było nie najlepiej. W 20 min. tylko dzięki refleksowi i powietrznej paradzie Ł. Brząkały Gwiazda nie straciła bramki. W kontrataku Kamil Draber wypatrzył K. Cyrana i w sytuacji „sam na sam” bramkarz gości był bezradny, chociaż piłkę miał na palcach. W 28 min T. Guzy podał celnie do Kamila Drabera i Gwiazda prowadziła 2:0. W 31 min. ponownie na listę strzelców wpisał się K. Cyran, który otrzymał podanie od T. Guzego.

Drugą połowę bramkowo wygrali gości, ale to Gwiazda miała niezliczoną ilość sytuacji na zdobycie kilku bramek. Goście w 50 min. trafili celnie i dalej próbowali iść za ciosem. Jednak Gwiazda uspokoiła grę, a w 76 min. K. Cyran kolejny raz trafił celnie. W 84 min. nie rozgrzany jeszcze K. Dropinski w bramce Gwiazdy dał się zaskoczyć i goście zdobyli 2 bramkę. Po meczu jeden z zawodników gości powiedział „dobrze,że nie skończyło się dwucyfrówką”. Ta wypowiedź potwierdza, że Gwiazda miała dużo sytuacji bramkowych.

W najbliższą niedzielę Gwiazda wyjeżdża do Mąkowarska.

 

Dawno nie oglądałem drużyn młodzieżowych Gwiazdy, a że w sobotę obie drużyny grały w Sypniewie, więc wybrałem się obejrzeć co prezentują. Porażka orlików, była raczej wkalkulowana na sobotnie południe. Porażka trampkarzy, nie. Ale, jeśli niektórzy młodzi trampkarze zaczynają „gwiazdorzyć” i nie realizują tego co mówi do nich trener, jeśli nie słuchają jego uwag i podpowiedzi, nie mogło być inaczej.

 

Jeszcze bardziej nieciekawie wyglądała sytuacja po meczu, kiedy niektórzy młodzi „gwiazdorzy” zachowywali się nie do końca kulturalnie. Takie gówniarskie gówniarstwo.


Udany turniej w Sypniewie

  • autor: mentros, 2016-05-03 22:03

 

Okazji 12 rocznicy przystąpienia Polski do Unii Europejskiej, dnia 3 maja odbył się na boisku w Sypniewie kolejny turniej drużyn młodzieżowych (wiek trampkarza), w którym udział wzięły:

- drużyna dziewcząt Fuksa Wielowicz,

- drużyna chłopców Gromu Więcbork,

- GTS Lipka

- Gwiazdy Sypniewo.

 

Pogoda w tym roku dopisała. Grano systemem „każdy z każdym”. Zwyciężyła drużyna więcborskiego Grom-u, która wygrała wszystkie pojedynki i na ich piersiach zawisły złote medale. Drugie miejsce dzięki lepszemu stosunkowi bramek zajęła Gwiazda Sypniewo, przed GTS Lipka. Dziewczęta Fuksa mimo ambitnej gry, przegrały wszystkie pojedynki. Jednak wszyscy uczestnicy oraz opiekunowie drużyn otrzymali pamiątkowe medale, które wręczała Pani sołtys Sypniewa – Brygida Migawa w towarzystwie wiceprezesa Gwiazdy Marka Brząkały. Organizatorem turnieju była Gwiazda Sypniewo, ale przedsięwzięcie finansowane było głównie przez gminę Więcbork. Współorganizatorem było miejscowe Stowarzyszenie Inicjatyw Lokalnych, które udostępniło sprzęt nagłaśniający, a prezes stowarzyszenia – K. Dropinski – był sędzią głównym turnieju.

Po turnieju wszyscy uczestnicy zasiedli do wspólnego grillowania umawiając się na kolejny turniej za rok.


Słaby Tarpan ogrywa słabą Gwiazdę

  • autor: mentros, 2016-05-01 09:39

 

W sparingu przed rundą wiosenną Gwiazda minimalnie (4:3) wygrała z Tarpanem, ale rozgrywki ligowe, to nie spotkanie towarzyskie. Tarpan zajmuje miejsce v-ce lidera, chociaż trudno zrozumieć dlaczego z tak słabą grą. W Mroczy nie było jednak wątpliwości, że w tym sezonie jest lepszy od sypniewian.

 

Tarpan Mrocza – Gwiazda 2:0 (1:0)

Szansę występu w czwartym wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, W. Łański (78- J. Cieślik), M. Kogut, M. Poznań, K. Kallas, T. Guzy, Ł. Oelberg (66- Krystian Draber), P. Koniec (46-Ł. Wiese), K. Cyran, Kamil Draber. Niestety w dalszym ciągu z powodu kontuzji nie może grać E. Wilczek.

 

Gwiazda, była przeciwieństwem drużyny sprzed tygodnia, Chociaż remis a nawet wygrana była w zasięgu.

W pierwszej połowie przewagę posiadali gospodarze, którzy w 17 min. trafili dość szczęśliwie. Zawodnik gospodarzy dośrodkował z dość ostrego kąta, piłka odbiła się od słupka i niestety wkręciła się do bramki Gwiazdy. Doskonałą szansę na wyrównanie miał w 44 min. W Łański, niestety fatalnie „skiksował” i piłka nie znalazła drogi do siatki.

W drugiej połowie do głosu co raz częściej dochodziła Gwiazda. W 64 min. Cyran trafił w poprzeczkę. W 80 min. kolejne zamieszanie pod bramką gospodarzy, ale na miejscu bramkarz Tarpana, który dalekim wykopem uruchomił napastnika i … niestety Gwiazda traci drugą bramkę. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.

W najbliższą niedzielę 8 maja na godz. 12.oo do Sypniewa przyjeżdża drużyna ze Skarpy, której w tym sezonie też „nie idzie”.

 


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Ostatnie spotkanie

Taxus KomierowoGWIAZDA SYPNIEWO
Taxus Komierowo 0:0 GWIAZDA SYPNIEWO
2016-06-19, 17:00:00
Stadion w Komierowie
     
oceny zawodników »

Facebook

 

 

 

 

 

 

Kontakty

Polecamy

Sponsorzy:



 Nasz baner:

click to zoom

Partnerzy: