Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Mecze sparingowe
GWIAZDA SYPNIEWO 3:0 Fireman Zabartowo
GWIAZDA SYPNIEWO 10:0 LZS OBROL Obkas
GWIAZDA SYPNIEWO 5:2 LZS Skarpa

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 1
GWIAZDA SYPNIEWO - LZS Piaseczno
Victoria Mąkowarsko - TKP Tuchola
LKS Kęsowo - Fuks Wielowicz
Taxus Komierowo - TKP Tuchola
LZS Skarpa - GROM II Więcbork
Sokół Nowy Dwór - Łokietek Wierzchucin Królewski

Statystyki drużyny

Kalendarium

26

08-2016

piątek

27

08-2016

sobota

28

08-2016

niedziela

29

08-2016

pon.

30

08-2016

wtorek

31

08-2016

środa

01

09-2016

czwartek

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 271, wczoraj: 392
ogółem: 873 600

statystyki szczegółowe

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

Udany kolejny sparing

  • autor: mentros, 2016-08-22 08:21

 

Ostatni sparing przed kolejnym sezonem Gwiazda rozegrała z LZS Skarpa – drużyną z swojej grupy ligowej. Jak zawsze między tymi drużynami trwał zacięty pojedynek. Na tydzień przed startem ligi lepiej zaprezentowała się drużyna z Sypniewa.

 

Gwiazda – LZS Skarpa 5:2 (2:1)

 

W trzecim sparingu zagrali: K. Dropinski w bramce, J. Wiepszkowski, D. Siekierka, K. Kallas, T. Guzy, P. Koniec, Kamil Draber , Krystian Draber, M. Poznań, Ł. Wiese, Marcin Nowak, W. Łański, P. Szyling, K. Gwóźdź, Maciej Nowak, Adrian Kornowski. Do składu powrócił bardzo udanie D. Siekierka, ale zabrakło Ł. Oelberga i K. Sobka.

Bramki dla Gwiazdy strzelali: T. Guzy -2, P. Szyling, Ł/ Wiese. Kamil Draber.

 

Do 18 min. trwał wyrównany pojedynek, ze wskazaniem dla gości, którzy stwarzali niebezpieczniejsze sytuacje od gospodarzy. W 18 min. T. Guzy trafił po raz pierwszy dla Gwiazdy. W 33 min. strzelał K. Gwóźdź, piłkę przed siebie odbił bramkarz gości, ale przy dobitce P. Szylinga nie miał już szans i 2:0.

 

Goście nie rezygnowali i w 36 min. bramkarz Gwiazdy patrzył jak piłka kierowała się w stronę pustej bramki, jednak mocno podkręcona piłka trafiła w słupek i zdążyli z interwencją obrońcy. Za chwilę piłka po strzale zawodnika gości minimalnie poszybowała nad poprzeczką. Goście nie odpuszczali i w 41 min. niezawodny w drużynie Skarpy – K. Murawski zmusił do kapitulacji Dropinskiego. Do końca pierwszej połowy goście jeszcze dwa razy próbowali zaskoczyć bramkarza Gwiazdy, jednak ten interweniował skutecznie.

 

Po przerwie pierwsza akcja należała do gości. W 55 min. T. Guzy sprytnie przelobował bramkarza gości i piłka po raz 3 w ich bramce. W 61 min. 3 zawodników Gwiazdy - Wiepszkowski, Kornowski i Wiese, znaleźli się w dogodnej sytuacji strzeleckiej. Do bramki gości strzałem główką trafił ten ostatni. Za chwilę goście trafili ponownie w słupek. W 69 min. obrońcy Gwiazdy stracili piłkę, jednak Dropinski obronił w 100% sytuacji. W 78 min. ponownie „100” dla gości, jednak ich zawodnik strzelił prosto w ręce „Dropsa”. Za chwilę gościom jednak udało się trafić celnie. W 85 min. rzut wolny z 30 m wykonywał Krystian Draber, Jego silne uderzenie trafiło jednak w spojenie słupka z poprzeczką. W 88 min. Kamil „Czarny” Draber wykorzystał nieporozumienie zawodników gości i strzelił celnie z daleka do pustej bramki, ustalając wynik meczu na 5:2.

 

W najbliższą sobotę „startuje” liga. Na pierwszy mecz do Sypniewa przyjeżdża beniaminek w rozgrywkach – drużyna z Piaseczna.


Drugi sparing, druga wygrana. Grad bramek w Sypniewie

  • autor: mentros, 2016-08-07 23:42

 

Drugi sparing partner przed kolejnym sezonem, to teoretycznie drużyna lepsza od tej sprzed tygodnia, bo to czołówka ligi powiatowej. Jednak nie potwierdziło się to na boisku. Obrol Obkas został rozbity.

 

Gwiazda - Obrol Obkas 10:0 (3:0)

W drugim sparingu zagrali: K. Dropinski w bramce, J. Wiepszkowski, K. Kallas, K. Sobek, T. Guzy, Ł. Oelberg, P. Koniec, Kamil Draber , Krystian Draber, M. Poznań, Marcin Nowak, W. Łański, P. Szyling, K. Gwóźdź oraz nowe twarze : Maciej Nowak i Adrian Kornowski, którzy zagrali poprawnie i strzelili po bramce.

 

Bramki dla Gwiazdy strzelali: Kamil Draber - 3, P. Koniec- 2, Ł. Oelberg, Krystian Draber, Maciej Nowak, A. Kornowski, P. Szyling.

Drugi kolejny mecz na „zero” K. Dropinskiego w bramce.

Do przerwy tylko 3 bramki Gwiazdy, chociaż sytuacji było drugie tyle. Obrol w pierwszej połowie próbował się odgryzać, ale robił to nieporadnie.

Druga połowa to już zdecydowana dominacja Gwiazdy i aż 7 bramek, chociaż mogło ich być również zdecydowanie więcej.

 

W najbliższą niedzielę nie będzie meczu. Za dwa tygodnie (21.08) o godzinie 12.oo mecz z LZS Skarpa.

 

Na razie sparingowo, ale już się zaczęło

  • autor: mentros, 2016-08-01 23:18

 

Po niedługiej przerwie, rozpoczęły się przygotowania do nowego sezonu i pierwsze sparingi.

Do Sypniewa przyjechał Fireman z Zabartowa – Pęperzyna i potwierdził, że dobre wyniki w rundzie wiosennej nie były przypadkiem, jednak uznać musiał wyższość Gwiazdy.

Gwiazda – Fireman Pęperzyn-Zabartowo 3:0 (2:0)

W pierwszym sparingu zagrali: K. Dropinski w bramce, J. Wiepszkowski, K. Kallas, K. Sobek, Ł. Wiese, T. Guzy, Ł. Oelberg, P. Koniec, K. Ruta, Kamil Draber , M. Poznań, Marcin Nowak, W. Łański

oraz dwójka testowanych nowych zawodników: Andrzej Gappa i Jakub Mertin, którzy sprawdzian zaliczyli bardzo pozytywnie.

Zaczęło się od ataków Gwiazdy. Strzelał Ł. Oelberg , bronił bramkarz gości, który również przy dobitce M. Poznania nie dał się zaskoczyć. Jednak za chwilę Poznań wypatrzył Kamila Drabera, który huknął z „pierwszej piłki” i było 1:0. Goście kontratakowali, ale niegroźnie. Później był strzał T. Guzego minimalnie nad poprzeczką, oraz strzał Ł. Oelberga minimalnie obok bramki. W 23 min. „główkę” P. Końca obronił bramkarz gości. W 34 min. akcja 2 testowanych zawodników. Podawał A. Gappa a celnie trafił J. Mertin. Goście szansę na kontaktową bramkę mieli w 42 min. jednak K. Dropinski jak za dawnych czasów w paradzie powietrznej broni strzał napastnika Firemana, ale odbija piłkę prosto pod nogi kolejnego zawodnika gości, który w 100% sytuacji strzela obok bramki.

Po przerwie Marcin Nowak strzelił silnie, bramkarz „wypluł” piłkę, ale nie było nikogo na dobitkę.

Goście w 70 min. ponownie „testowali” K. Dropinskiego i ponownie nie dali rady. W 75 min. znów w dogodnej sytuacji goście, ale przekombinowali i sytuację „wyczyścili” obrońcy Gwiazdy. W 86 min. Kamil „Czarny” Draber ograł obrońców i w sytuacji „sam na sam” trafił po raz trzeci.

 

W najbliższą niedzielę o godz. 14.oo mecz z czołową drużyną Ligi Powiatowej z Obkasu.


Gwiazda przed nowym sezonem

  • autor: mentros, 2016-07-31 01:52

 

Zawodnicy Gwiazdy rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu. W drużynie jak na razie zanosi się na kilka istotnych zmian. Już po zakończeniu poprzedniego sezonu wiadomo było, że nie przedłuży umowy z klubem trener M. Kogut. Drużynę aktualnie trenuje Kamil Draber.

W trakcie przerwy między sezonami, na zmianę barw klubowych zdecydowali się: „król strzelców” ubiegłego sezonu Krystian Cyran – co było do przewidzenia, po tym co pokazywał w Gwieździe, że upomni się o niego klub w którym się wychował i wychowanek Gwiazdy od „młodzika” - Łukasz „Bzyk” Brząkała – podstawowy bramkarz drużyny, a jak trzeba było jeden z lepszych obrońców. Łukasz decydując się na zmianę barw klubowych, chyba powinien spróbować swoich sił w drużynie grającej w nieco wyższej klasie rozgrywkowej, bo umiejętności na pewno ma wysokie. Powodzenia Łukasz. A że piłka jak fortuna „kołem się toczy” można mieć nadzieję, że po zatoczeniu przysłowiowego koła, Łukasza znowu zobaczymy w barwach Gwiazdy.

Wcześniej Gwiazda grała już bez tych zawodników i też sobie radziła (Cyran grał tylko pół sezonu, Brząkała miał dłuższą przerwę z powodu kontuzji), więc nie powinno to stanowić aż tak dużego osłabienia. Chyba, że w ostatniej chwili jeszcze ktoś zdecyduje się na odejście. Mogą być jednak innego rodzaju kłopoty, bo niektórzy zawodnicy (co zrozumiałe) wybierają się co prawda na krótkie, ale w sezonie, wyjazdy „za chlebem” za granicę.

Czy to wszystkie zmiany, okaże się pewnie podczas pierwszego sparingu w najbliższą niedzielę. Przeciwnikiem Gwiazdy o godz. 17.oo na boisku w Sypniewie będzie drużyna Fireman z Pęperzyna -Zabartowa. Zapraszamy.


Gwiazda Sypniewo podsumowała sezon

  • autor: mentros, 2016-07-03 11:28

 

W sobotni wieczór piłkarze sypniewskiej Gwiazdy spotkali się przy grillu i dokonali podsumowania minionego sezonu. Łącznie w sezonie 2015/16 seniorzy Gwiazdy rozegrali 33 mecze. Wygrali 14, zremisowali 5, przegrali 14. A więc idealny remis.

Oglądając mecze i patrząc na to co dzieje się na boisku, odnosiło się wrażenie, że zawodnicy prezentują całkiem niezły, wyrównany poziom, jednak korzystne wyniki uciekały w kilku przypadkach w ostatniej chwili.

Stosunek bramkowy ogólny niekorzystny (+62, -74). Na listę strzelców wpisało się aż 15 zawodników.

W lidze Gwiazda rozegrała 22 mecze, wygrała 9, zremisowała 3 i przegrała 10. na swoim boisku Gwiazda wygrała 6 razy, zremisowała 2 razy i przegrała 3 razy (wszystkie przegrane jesienią). Na swoim terenie strzeliła 29 bramek, straciła 21. Na boiskach przeciwników Gwiazda wygrała 3 razy, 1 raz zremisowała i przegrała 7 razy. W meczach wyjazdowych Gwiazda strzeliła 13 bramek, a straciła 22. Zdobyte 30 punktów wystarczyło na 7 miejsce. Stosunek bramkowy w lidze minimalnie na minus (+42 (w tym 1 samobójcza), - 43).

Tylko 1 zawodnik - Marcin Poznań - grał we wszystkich 33 meczach. 32 mecze rozegrał Łukasz Brząkała. Przez cały sezon przez drużynę przewinęło się aż 30 zawodników. 2 zawodników strzeliło po 12 bramek – K. Cyran w 13 meczach i E. Wilczek w 15 meczach. Dzięki mniejszej ilości rozegranych meczów królem strzelców został Krystian Cyran. Trzeci na liście strzelców jest Patryk Koniec z 7 bramkami. Kamil Draber i Krystian Pyszka mają po 5 celnych trafień. Swój rekord – rekord klubu śrubuje Jan Wiepszkowski, który dotychczas rozegrał w drużynie 417 meczów i strzelił 106 bramek, co w klasyfikacji strzelców wszechczasów plasuje go na 3 miejscu.

 

Udział w meczach -obok nazwisk ilość rozegranych meczów i strzelonych bramek.

Nazwisko i imię.

Jesień

Wiosna

Sezon

Brząkała Łukasz

17/1

15/0

32/1

Brząkała Radosław

1/0

-

1/0

Cieślik Jarosław

9/0

9/0

18/0

Cyran Krystian

-

13/12

13/12

Draber Kamil

14/0

12/5

26/5

Draber Krystian

3/0

12/0

15/0

Donerowicz Rafał

3/0

-

3/0

Dropinski Karol

1/1

-

1/1

Dropinski Krzysztof

-

2/0

2/0

Fertykowski Filip

2/0

-

2/0

Fertykowski Sebastian

-

2/0

2/0

Guzy Tomasz

16/1

14/1

30/2

Gwóźdź Kamil

4/0

-

4/0

Koniec Patryk

15/3

14/4

29/7

Kukawski Filip

12/0

-

12/0

Kallas Krystian

16/0

14/0

30/0

Kościanek Michał

2/0

-

2/0

Łański Wjciech

15/1

11/1

26/2

Nowak Michał

3/1

-

3/1

Oelberg Łukasz

14/0

13/3

27/3

Pankau Mateusz

3/0

-

3/0

Pyszka Krystian

10/5

-

10/5

Poznań Marcin

17/2

16/1

33/3

Ruta Krzysztof

14/0

7/0

21/0

Sobek Karol

12/0

5/0

17/0

Supieta Mateusz

15/2

4/0

19/2

Szyling Patryk

4/0

-

4/0

Wiepszkowski Jan

8/1

9/2

17/3

Wilczek Emilian

5/3

10/9

15/12

Wiese Łukasz

-

14/2

14/2

Bramka samobójcza

-

1

1

 

Ważniejsze wydarzenie sezonu, to również pierwsza wygrana jesienią orlików w drugim roku występów w lidze. Niestety była to ich jedyna wygrana w całym sezonie. Wiosną przegrali wszystkie mecze. Jednak usprawiedliwieniem dla orlików jest fakt, że średnia wieku tej drużyny odbiega trochę od ich konkurentów. Są młodsi z uwagi na to, że w Sypniewie trudno w 2 rocznikach znaleźć wymaganą regulaminem ilość zawodników. Drużynę orlików prowadzi Krzysztof Dropinski.

Trampkarze jesienią wygrali tylko 1 mecz. Wiosną było nieco lepiej. Na 20 meczów w sezonie trampkarze wygrali tylko 3 razy, 2 razy zremisowali i przegrali 15 meczów, zajmując miejsce 10 na 11 drużyn. No ale oni wchodzą w wiek „gwiazdorstwa” i nie wszystko co się od nich wymaga, im się podoba, i nie wszystko do końca realizują, jednak taka postawa nie wychodzi im na dobre. Drużynę trampkarzy trenuje Kamil Draber.

Odnotować należy również fakt założenia na boisku wiosną instalacji wodociągowej, która usprawnia podlewanie murawy.

Niestety trenujący drużynę od rundy rewanżowej Marcin Kogut zrezygnował z prowadzenia drużyny w nowym sezonie. Szkoda, bo wyniki rundy wiosennej były niezwykle obiecujące. No i jego brak mocno osłabi sypniewską obronę.(!)

Przed drużyną krótka przerwa i czas rozpoczynać przygotowania do nowego sezonu.

 

Ostatni mecz w sezonie remisowo

  • autor: mentros, 2016-06-19 13:37

 

Przedmeczowe spekulacje i możliwości ostatecznego układu tabeli po sezonie były różne. Gwiazda miała szansę awansować nawet na 5 miejsce, ale musiała wygrać w Komierowie, przy jednoczesnej porażce u siebie Olimpii Wtelno. Sama wygrana w Komierowie gwarantowała miejsce 6. Przegrana sypniewian w Komierowie, przy jednoczesnej wygranej Sokoła Nowy Dwór spychała Gwiazdę na miejsce 8. Przegrana w Komierowie, przy przegranej Sokoła, nie zmieniała miejsca Gwiazdy w tabeli końcowej. W grę wchodziły jeszcze remisy. Niekorzystny był układ meczów, bo Gwiazda grała na wyjeździe, a Olimpia i Sokół u siebie. Takie były możliwości. A jak było ?

 

Już przed meczem wiadomo było, że przegrała swój ostatni mecz Olimpia, więc Gwiazda i Taksus miały szansę ją przeskoczyć, ale któraś z tych drużyn musiała zainkasować 3 punkty.

 

Taksus Komierowo – Gwiazda 0:0

Szansę występu w ostatnim już pojedynku w tym sezonie od trenera M. Koguta dostali:

Ł. Brząkała w bramce, oraz M. Kogut (12-J. Wiepszkowski), K. Kallas, Ł. Wiese (75- J. Cieślik), Ł. Oelberg, P. Koniec, K. Cyran (30 K. Ruta), Krystian Draber, Kamil Draber , M. Poznań, E. Wilczek.

 

A więc dla drużyn Olimpii, Taksusa i Gwiazdy nic w tabeli się nie zmieniło.

Dzisiaj nieco inne podsumowanie meczu.

 

Najpierw podsumowanie drużyn:

Taksus – tylko K. Łodziński, dobry jak w czasach, kiedy grał w Gwieździe i … nic więcej.

 

Gwiazda – W pierwszej połowie traci 3 podstawowych zawodników: M. Kogut (kontuzja), K. Cyran (kontuzja), E. Wilczek (opuszcza boisko za dwie żółte kartki). A więc zdziesiątkowana Gwiazda grała w „10” , walczyła dzielnie i obroniła remis.

 

Obie drużyny miały po kilka sytuacji bramkowych, jednak na posterunku byli bramkarze, albo strzelcy nie trafiali celnie. Najbardziej emocjonująco było w czasie doliczonym przez sędziego (+3). W 91 min. losy meczu mogła rozstrzygnąć Gwiazda – Krystian Draber miał przed sobą piłkę i bramkarza gospodarzy, jednak śliska murawa spowodowała niewielki uślizg i piłka poszybowała nad poprzeczką. Z kolei w 94 min. w 100% sytuacji znalazł się najlepszy z gospodarzy – K. Łodziński i z najbliższej odległości strzelał głową, jednak na posterunku Łukasz „Bzyk” Brząkała zażegnał niebezpieczeństwo.

 

Osobny rozdział tego meczu to sędzia główny, który podejmował często dość dziwne decyzje. Odnosiło się wrażenie, że liczył na bardziej doświadczonego „bocznego” , który nie zawsze był w stanie mu pomóc. Np. niektórzy zawodnicy gospodarzy wybijali auty nieumiejętnie jak „orlicy”, albo jakby grali w koszykówkę, ale sędzia nie reagował. Widział wszystkie nieczyste zagrania Gwiazdy, a nie zareagował na co najmniej 4 zagrania ręką zawodników Taksusa, zawodnicy jednej i drugiej drużyny dość często używali „łaciny”, jednak sędzia z dokładną precyzją wyłapywał „łacinę” w wykonaniu zawodników sypniewskich, a często nie słyszał odzywek gospodarzy. Mecz przedłużył o 3 minuty, a dopuścił do gry przez kolejne prawie 5 minut, mimo że nie było żadnych przerw w doliczonym czasie. Na zwracaną uwagę przez kierownictwo drużyny sypniewskiej. zareagował rozmową z kierownikiem drużyny i postraszył go wyrzuceniem na widownię.

 

Był to ostatni mecz w sezonie i udane zakończenie udanej rundy rewanżowej, w której Gwiazda zdobyła 20 punktów w 11 meczach i nie przegrała wiosną żadnego meczu w Sypniewie. Gwiazda kończy sezon na 7 miejscu, podobnie jak poprzedni.

 

W najbliższym czasie szersze podsumowanie sezonu.

 

 

 


Powinna być dwucyfrówka

  • autor: mentros, 2016-06-12 09:05

 

Drużynie z Kęsowa nie wiedzie się za dobrze w tym sezonie. W rundzie jesiennej musiała uznać wyższość Gwiazdy na swoim terenie. Gwiazda nie przegrała w rundzie wiosennej żadnego meczu na swoim boisku i chciała tą dobrą passę w ostatnim pojedynku na swoim boisku podtrzymać. No i udało się, wiosną nie udało się wygrać w Sypniewie żadnej drużynie (łącznie z liderem).

Ta wygrana potwierdziła dobre przygotowanie całej drużyny do rundy wiosennej, szkoda że ta runda już się kończy.

 

Gwiazda – LKS Kęsowo 7:0 (2:0)

Bramki dla Gwiazdy: E. Wilczek 2, P. Koniec 2, Ł. Oelberg 2, i J. Wiwpszkowski.

Szansę występu w ostatnim już pojedynku w tym sezonie na swoim terenie, od trenera M. Koguta dostali: Ł. Brząkała w bramce, oraz M. Kogut, K. Kallas, Ł. Wiese (78 K. Sobek), Ł. Oelberg, P. Koniec T. Guzy (66- K. Ruta), Krystian Draber, Kamil Draber (76-J. Wiepszkowski), M. Poznań, E. Wilczek.

 

Zabrakło 3 podstawowych zawodników: bramkostrzelnego K. Cyrana, D. Siekierki i W. Łańskiego a i tak bardzo udany mecz. Pierwsza połowa zakończyć powinna się takim wynikiem jak cały mecz. Goście niespodziewanie, jednak nie groźnie, przez pierwsze 5 minut dość często przebywali w rejonie pola karnego Gwiazdy. Później zdecydowanie przeważali sypniewianie, którzy mieli bardzo dużo sytuacji bramkowych, ale do 34 minuty nie udało się trafić celnie. Goście tylko sporadycznie niegroźnie kontratakowali. W 34 min. na solowy rajd z połowy boiska zdecydował się Ł. Oelberg, który „pociągnął” pod pole karne, dośrodkował i E. Wilczek trafił po raz pierwszy dla Gwiazdy. Później były 2 kolejne akcje bramkowe: Ł. Oelberga i M. Poznania. W 43 min. Kamil „Czarny” Draber wypatrzył ponownie E. Wilczka i było 2:0.

Po przerwie pierwsze 5 minut dość wyrównane. Później były sytuacje bramkowe E. Wilczka, T. Guzego, P.Końca  i ponownie E. Wilczka. W 58 min. rozwiązał się worek z bramkami. P. Koniec w solowej akcji „objechał” kilku zawodników gości i z ostrego kąta nie dał szans bramkarzowi z Kęsowa. Później było znowu kilka nie wykorzystanych szans sypniewian. W 72 min E. Wilczek wypatrzył Ł. Oelberga i zrewanżował mu się podaniem, a Łukasz trafił po raz 4 dla Gwiazdy. Za chwilę mocnym strzałem popisał się E. Wilczek, ale piłka odbiła się od bramkarza, jednak w odpowiednim miejscu znalazł się P. Koniec i piłka po raz 5 znalazła się w bramce gości. W 74 min. z rzutu wolnego strzelał. M. Kogut, ale piłka poszybowała minimalnie nad poprzeczką. W 76 min. ponownie solowa akcja Ł. Oelberga, który zdecydował się na strzał, piłka odbiła się od słupka i po raz kolejny znalazła się z siatce bramki gości. W 76 min. na boisko wszedł J . Wiepszkowski, który za minutę podnosił ręce do góry, bo podaniu od P. Końca trafił do bramki gości z Kęsowa. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, chociaż był jeszcze strzał wzdłuż linii bramkowej w wykonaniu K. Ruty, strzał P. Końca w słupek i silny strzał E. Wilczka, który wziął „na ciało” jeden z obrońców gości,

 

W najbliższą niedzielę wyjazd na ostatni mecz w sezonie od groźnego na wiosnę Taksusa Komierowo.


Wierzchucin Król. zdobyty. Bardzo dobry mecz Gwiazdy.

  • autor: mentros, 2016-06-06 16:14

 

Wydawało się, że czasy kiedy warunki na boisku w meczach z Łokietkiem dyktowali sypniewianie dawno minęły. W ostatnich 5 meczach ligowych Gwieździe udało się tylko raz wygrać. Tak było do ubiegłej niedzieli, bo wreszcie bilans ostatnich spotkań między tymi drużynami trochę korzystniejszy dla Gwiazdy. Drużyna sypniewska wreszcie wygrała w Wierzchucinie. Wygrana ta, spowodowała, że Gwiazda w samym środku tabeli. Tym razem zawiedli najwierniejsi kibice i mają czego żałować, bo pozytywnych emocji było dużo.

 

Łokietek Wierzchucin Królewski – Gwiazda 1:4 (1:2)

Bramki dla Gwiazdy: Kamil Draber – 2, K. Cyran, samobójcza.

Szansę występu w dziewiątym już wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali:

Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, K. Kallas (25-W. Łański), Ł. Wiese, Ł. Oelberg,, P. Koniec (80- K. Ruta), K. Cyran (12 - Krystian Draber), Kamil Draber (83-J. Cieślik), M. Poznań, E. Wilczek.

 

Już na początku meczu Gwiazda miała sytuacje bramkowe (Cyran, Wilczek), kontra gospodarzy i piłka szybuje minimalnie obok bramki Gwiazdy. W 10 min. solowa akcja Wilczka i obrońcy gospodarzy ratowali się faulem w polu karnym. „11” skutecznie wykorzystał K. Cyran. Niestety wcześniejsza kontuzja K. Cyrana spowodowała, że musiał on po rzucie karnym opuścić boisko. W 16, 22 i 24 min. akcje gospodarzy. Dwa razy skutecznie interweniuje „Bzyk”, w trzecim przypadku piłka szykuje obok słupka. W 25 min. długie podanie od M. Koguta przedłużył Kamil Draber i piłka po raz drugi ugrzęzła w bramce gospodarzy. W 32 min. nieudany zwód obrońcy Gwiazdy i zawodnik gospodarzy nie dał szans bramkarzowi Gwiazdy. W 38 min. potężny strzał z dalszej odległości w wykonaniu E. Wilczka i piłka minimalnie nad poprzeczką opuściła boisko. Gospodarze z niedowierzaniem patrzyli na bardzo dobrą grę Gwiazdy.

Po przerwie dwa razy niebezpiecznie atakowali gospodarze. Ale ich próby odrobienia straty bramkowej ostudził nieco w 48 i 52 min. E. Wilczek, po którego strzałach bramkarz gospodarzy interweniował na raty, co spowodowało, że gospodarze nieco się cofnęli. Jednak w 57 min. „100” broni „Bzyk”. W 60 min. zadrżały serca na ławce rezerwowych Gwiazdy, a gospodarze krzyczeli już „jest”. Dwaj zawodnicy gospodarzy mieli przed sobą piłkę i pustą bramkę i … piłka poszybowała nad poprzeczką. W 61 min. minimalnie niecelnie z daleka strzela M. Poznań. Na rajd w 63 min. zdecydował się głodny piłki po kontuzji E. Wilczek, ale został sfaulowany. Po jego silnym uderzeniu z rzutu wolnego bramkarz „wypluł” piłkę i Kamil Draber nie zmarnował okazji. Za chwilę gospodarze mieli szansę na bramkę kontaktową, ale na drodze piłki kierującej się do bramki znalazł się M. Poznań. W 69 min. kolejna udana interwencja obrońcy D. Siekierki, który skutecznie „rozbił” kolejną akcję gospodarzy. W 72 min. piłkę po strzale E. Wilczka z linii bramkowej wybija obrońca gospodarzy. Kontratak gospodarzy zatrzymuje skuteczną interwencją Ł. Brząkała. W 74 min. efektowna przewrotka, ale minimalnie niecelna w wykonaniu E. Wilczka. Za chwilę rzut rożny dla Gwiazdy. Skutecznie interweniują gospodarze …. tak skutecznie, że piłka znalazła się po raz 4 w ich bramce. Do końca meczu był jeszcze niecelny strzał Krystiana Drabera, udana interwencja bramkarza Gwiazdy i niecelny strzał

zawodnika gospodarzy.

Po raz kolejny za zaangażowanie wyróżnienie dla całej drużyny.

W najbliższą SOBOTĘ do Sypniewa przyjeżdża drużyna z Kęsowa. Będzie to ostatni mecz w tym sezonie w Sypniewie.


Liczono na więcej, skończyło się podziałem punktów

  • autor: mentros, 2016-05-29 21:42

 

Mecze z lokalnym (powiatowym) rywalem zawsze są zacięte i ciekawe. Jesienią w Wielowiczu Gwiazda wygrała 3:1, ale ten wynik o niczym nie świadczył. W rundzie wiosennej Gwiazda wygrała wszystkie swoje pojedynki w Sypniewie (w tym z liderem) i chciała tą znakomitą passę podtrzymać. Derby powiatowe rządzą się jednak swoimi prawami i mecz zakończył się podziałem punktów.

 

Gwiazda – Fuks Wielowicz 2:2 (2-0)

 

Bramki dla Gwiazdy: K. Cyran -2

Szansę występu w ósmym (jak ten czas leci) wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali:

Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, K. Kallas, Ł. Wiese, T. Guzy (70 min. J. Cieślik), Ł. Oelberg, Krystian Draber, P. Koniec, K. Cyran,  M. Poznań.

 

W pierwszej połowie trwał wyrównany mecz. Ciekawe akcje tworzyli zawodnicy jednej i drugiej drużyny. Więcej szczęścia mieli jednak gospodarze, którzy kilkoma szybkimi akcjami zapewnili sobie prowadzenie.

Po rajdzie w pole karne faulowany jest K. Cyran, a sędzia bez wahania wskazuje na 11-tkę.

 

Po przerwie goście grali z wiatrem i to wykorzystali. Strzał z ok 35 metrów ląduje w okienku Gwiazdy. Od tego momentu gra się zaostrzyła, a Fuks stwarzał bardzo niebezpieczne akcje, w których Gwiazdę ratowały 3 raz poprzeczka, słupek i bramkarz.

 

W ostatniej akcji meczu K. Cyran mógł zmienić wynik meczu ale bramkarz gości był na posterunku.

 

 

 


Lider rozkulany w Sypniewie

  • autor: mentros, 2016-05-22 15:19

 

Lider przed tym meczem na półmetku rundy rewanżowej, miał aż 30 punktów przewagi nad Gwiazdą (49:19) - to przepaść. Po tym meczu przepaść trochę się zmniejszyła.

 

W przeszłości już tak było, że Myśliwiec wygrywał prawie wszystko a po awansie do A klasy szybko się zniechęcił i wycofał z rozgrywek, oby historia się nie powtórzyła, bo takie postępowanie uniemożliwia awans tym, którzy poważnie myślą o ligowej grze.

 

Gwiazda – Myśliwiec Gostycyn 3:1 (1:0)

Gwiazda z różnych powodów nie mogła wybiec na boisko w optymalnym składzie. Szansę występu w siódmym wiosennym meczu ligowym od trenera M. Koguta dostali: Ł. Brząkała w bramce, oraz D. Siekierka, M. Kogut, K. Kallas, W. Łański (58-S. Fertykowski), Ł. Wiese (75-T. Guzy), Ł. Oelberg, Krystian Draber, P. Koniec, K. Cyran, J. Cieślik (46-M. Poznań)

 

Przed meczem widać było, że zdecydowanie mocniejsi fizycznie od sypniewian goście z Gostycyna przyjechali „po swoje”. Tymczasem dostali w upalną niedzielę – zimny prysznic. Jednak zanim do tego doszło, trwał zacięty pojedynek przez całe 93 minuty. W pierwszej połowie więcej sytuacji bramkowych miała Gwiazda, ale dopiero w 25 min. podanie P. Końca znalazło K. Cyrana i Gwiazda cieszyła się z bramki, a goście z niedowierzaniem spoglądali po sobie, bo wcześniej też były sytuacje bramkowe dla Gwiazdy. Goście też mieli szanse 100% ale na miejscu był Ł. Brząkała, albo napastnicy gości pudłowali. Tak było w 36 i 43 min..

 

Po przerwie goście przycisnęli i w 50 min. strzelili celnie. Za chwilę mieli szansę na kolejną bramkę, ale „setkę” broni „Bzyk”. Goście grali dość ostro czego efektem były w krótkim czasie 2 czerwone kartki. W 67 min. faulowany z tyłu K. Cyran i sędzia musiał pokazać na „11”. Sam poszkodowany wymierzył sprawiedliwość i Gwiazda objęła prowadzenie. Za chwilę ponownie w roli głównej K. Cyran, niestety trafił w słupek. Goście nie odpuszczali i w 79 min. kolejną „100” broni „Bzyk” a piłka po dobitce, wzdłuż bramki opuściła boisko. W 83 min. zamieszanie pod bramką gości. P.Koniec wypatrzył K. Cyrana i po strzale głową w dość trudnej sytuacji, Cyran strzela trzecią bramkę – dla siebie i dla Gwiazdy. Do końca wynik nie uległ już zmianie, chociaż jeszcze w doliczonym czasie gry goście próbowali zmienić wynik tego meczu.

 

Cała drużyna zasłużyła na pochwałę. W mecz włożyli wszystkie swoje umiejętności i zostawili na nim trochę zdrowia.

W najbliższą niedzielę kolejny mecz w Sypniewie i kolejne derby powiatowe. Przeciwnikiem sypniewian będzie Fuks Wielowicz.

 

Młode Gwiazdki uległy Małemu Piłkarzowi Kawle 3-1(bramka: Mikołaj Wojciechowski), a trampkarze wygrali z TKP Tuchola 6-1 (bamki: Split K. -3, Szmelter Ł. -1, Sieg D. -1, Wiese K. -1 )


Archiwum aktualności


Najbliższe spotkanie

GWIAZDA SYPNIEWO   LZS Piaseczno
2016-08-27, 16:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Reklama

Ostatnie spotkanie

GWIAZDA SYPNIEWOLZS Skarpa
GWIAZDA SYPNIEWO 5:2 LZS Skarpa
2016-08-21, 16:00:00
     
mecz towarzyski
oceny zawodników »

Facebook

 

 

 

 

 

 

Kontakty

Polecamy

Sponsorzy:



Partnerzy: