Gwiazda Sypniewo - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Logowanie

Wyniki

Ostatnia kolejka 5
LKS Kęsowo 2:4 Sokół Nowy Dwór
TKP Tuchola 2:4 Biomasa Skarpa
Łokietek Wierzchucin Królewski 1:1 Olimpia Wtelno
Myśliwiec Gostycyn 1:2 Taxus Komierowo
KS Kawle 3:3 Gryf II Sicienko
GWIAZDA SYPNIEWO 2:4 Fuks Wielowicz

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 6
Sokół Nowy Dwór - Gryf II Sicienko
Victoria Mąkowarsko - KS Kawle
Fuks Wielowicz - Myśliwiec Gostycyn
Biomasa Skarpa - Łokietek Wierzchucin Królewski
LKS Kęsowo - TKP Tuchola
Olimpia Wtelno - GWIAZDA SYPNIEWO

Statystyki drużyny

Kalendarium

22

09-2014

pon.

23

09-2014

wtorek

24

09-2014

środa

25

09-2014

czwartek

26

09-2014

piątek

27

09-2014

sobota

28

09-2014

niedziela

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. Wolinek4 1

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 3 gości

dzisiaj: 170, wczoraj: 320
ogółem: 641 827

statystyki szczegółowe

Ankiety

Brak aktywnych ankiet.

Sport.pl

Zczuba.tv

Wydarzenia

Ciekawostki

  • autor: michalf164, 2012-05-27 21:26

W rozwinięciu będę dodawał co jakiś czas  nowe ciekawostki


Aktualności

100 bramek Jana Wiepszkowskiego dla Gwiazdy Sypniewo

  • autor: mentros, 2014-09-21 23:39

 

Jan Wiepszkowski swoją piłkarską karierę w Gwieździe Sypniewo rozpoczął 30 maja 1996 roku w meczu z Time Lubcza. Pierwszą bramkę strzelił już w swoim drugim występie w druzynie 6 czerwca 1996 r. w meczu z LZS Jastrzębiec. Minęło 9 lat i 12.06 2005 r.  w meczu z Spartą Przysiersk Jan ustrzelił bramkę nr 50. Minęło kolejne 9 lat i Jan Wiepszkowski w meczu z Fuksem Wielowicz strzela bramkę nr 100. – jako trzeci zawodnik w historii klubu. Przed nimi byli Zdzisław Smoguła i Jarek Nowak. Regularność Janka imponująca. Mamy nadzieję, że przed nim jeszcze wiele meczów. Szykuje się on już do ustanowienia kolejnego rekordu. Tym razem będzie to rekord w ilości rozegranych meczów w drużynie sypniewskiej. Do rozegrania meczu nr 400 zostało mu już mniej niż 20 meczów. Zarząd , koledzy z drużyny i kibice składają mu serdeczne gratulacje.


100-ka Jana Wiepszkowskiego

  • autor: mentros, 2014-09-21 19:07

 

Szbko zbliża się półmetek rozgrywek rundy jesiennej B klasy. To już 5 kolejka, a Gwiazda po 4 kolejkach tylko z jednym punktem. Po 5 kolejce sytuacja nie uległa zmianie – to znczy jest gorzej niż było, bo Gwiazda dalej z 1 punktem, kolejny sezon w końcówce tabeli. Cieszy powrót na boisko „Bzyka”- Łukasza Brząkały, jeszcze nie między słupki, ale w obronie sprawował się bardzo dobrze.

Gwiazda – Fuks Wielowicz 2:4 (1:4)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: J. Cieślik w bramce, Ł. Brząkala, W. Łańki, J. Wiepszkowski, M. Poznań, F. Fertykowski (46 P. Szyling), Krystian Draber, T. Guzy, P. Koniec (70-F. Kukawski), Kamil Draber,  Michał. Nowak (46- K. Gwoźdź) ,

Goście zaczęli strzelać bramki w 13 min. – po rzucie rożnym. W 16 min. strzał z daleka odbił się przed bramkarzem Gwiazdy i goście po raz kolejny podnosili ręce do góry. W 20 min. napastnik gości po kontrze znalazł się „sam na sam” z J. Cieślikiem i goscie trafili po raz trzeci. Od tego momentu optyczną przewagę miała Gwiazda, ale trafiła celnie tylko raz. W 34 min. celnie strezelił Krystian Draber. Gwiazda dalej atakowała jednak nieskutecznie. W 41 min. sedzia, który nie podążył za akcją, był jeszcze na drugiej stronie boiska, zagwizdał rzut karny dla gości. T. Guzy, który zasłaniał dostęp do piłki, odwrócił się, a biegnący za nim zawodnik gości przewrócił się i … skończyło się na celnym trafieniu z „karnego”. Z podsłuchanej przypadkowo rozmowy w przerwie między „sprawiedliwymi”: bocznym i głównym wynikało, że jeden i drugi był odmiennego zdania na temat kwalifikacji tego zdarzenia.

Po przerwie optyczną przewagę miała Gwiazda, ale długo wynik długo nie ulegał zmianie. W 70 min. miało miejsce najważniejsze wydarzenie i najładniejsza akcja meczu. Po precyzyjnym dośrodkowaniu Ł. Brząkały piłka trafiła do Jana Wiepszkowskiego, który wpakował ją do bramki. A jak ? – oczywiście w jego stylu – główką. Było to 100 trafienie Jana Wiepszkowskiego dla Gwiazdy. Zawodnicy sypniewscy dalej atakowali jednak nieskutecznie. Goście skontrowali w76 min. Ich  zawodnik znalazł się w 100% sytuacji bramkowj, jednak strzelił nad poprzeczką.

Był to kolejny 10 mecz Gwiazdy bez wygranej.

W najbliższą niedzielę Gwiazda wybiera się do Olimpii Wtelno, która znajduje miejsce w górnej części tabeli, więc o punkty będzie trudno, tym bardziej, że z tą drużyną sypniewianie jeszcze nigdy nie grali.

 

Młodzież Gwiazdy ze zmiennym szczęściem.

W sobotę sypniewscy orlicy przegrali kolejny mecz, tym razem ze Skrą Paterek, chociaż przez 45 minut meczu nie wyglądało to źle i przegrywali tylko 1-3. Dopiero w ostatnich 15 minutach się pogubili. Nie wina to umiejętności a raczej brak kondycji z uwagi na to, że są w większości o wiele młodsi od swoich przeciwników. Jednak ambicji tym młodym zawodniczkom i zawodnikom nie brakuje, ważne aby się nie załamali się i nie zrezygnowali z gry. Jak przyjdą wygrane, będą one wtedy lepiej smakować. A patrzeć powinni na swoich nieco starszych kolegów, którzy też w grupie orlików jak zaczynali przegrywali dużo, a obecnie te przegrane przynoszą efekt w postaci wygranych. Bramkę dla orlików sypniewskich w sytuacji sam na sam strzelił Marcel Pawłowski.

W sobotnie przedpołudnie grali również młodzicy. Sypniewianie podejmowali swoich rówieśników z Tucholanki. Do przerwy trwał zacięty wyrównany pojedynek, jednak bez efektów bramkowych.

5 minut po przerwie obrońcami Tucholanki zakręcił jeden z najmłodszych w drużynie sypniewskiej Marcin Sieg i mimo rozpaczliwej próby obrony przez bramkarza gości, trafił do bramki Tucholan. Wynik 1:0 dowieżli zawodnicy Gwiazdy do końca meczu. Cała drużyna zasłużyła na wyróżnienie, jednak miano nr 1 zawodnika meczu, należy się nowemu nabytkowi młodzików – bramkarzowi - Szymonowi Lutowskiemu, który zachował czyste konto, a obronił kilka strzałów w sytuacjach gdzie zawodnicy gości byli w 200 % sytuacjach strzeleckich. To trzecia wygrana sypniewskich młodzików. Oby tak dalej.


Historyczne bramki sypniewskich orlików

  • autor: mentros, 2014-09-17 21:44

 

Gra w grupie orlików ma być zabawą a nie wyczynem. Sypniewskie gwiazdki rozegrały swój drugi w życiu mecz ligowy. Po raz drugi wysoko przegrały, ale nie ważny wynik, bo zawodnicy sypniewscy stoją zgóry na straconej pozycji z uwagi na młody wiek w porównaniu z innymi drużynami. Mimo tego, że brak im umiejętności, nie brakuje ambicji.

W środowe popołudnie na boisku w Sypniewie padły pierwsze 3 historyczne bramki dla drużyny młodych sypniewian. Na stałe do histori klubu w grupie orlików wpisał się Tymoteusz Małek, który strzelił pierwszą ligową bramkę dla gwiazdek. Strzelcem drugiej bramki był Hubert Guzek, a trzeciej Marcel Pawłowski. Na pochwałę za ambicję zasłużyła cała drużyna, a szczególnie zawodnik, który z konieczności musiał stanąć między słupkami – Robert Poźniak. Niestety, nie przyszedł na boisko najbardziej doświadczony zawodnik tej grupy, który ma doświadczenie z gry w starszej grupie wiekowej. Szkoda, że zostawił kolegów w potrzebie, bo pewnie byłoby dużo lepiej. Młodzi gwiazdorzy głowa do góry i gramy dalej. Wasi starsi koledzy też zaczynali od wysokich porażek.


Osłabiony kadrowo Taksus ogrywa Gwiazdę

  • autor: mentros, 2014-09-14 20:43

 

Czwarta kolejka i ponownie spotkanie dwóch drużyn, które jeszcze w tym sezonie nie zaznały radości ze zwycięstwa. W lepszej sytuacji była Gwiazda, bo z 1 punktem na koncie, ale za Taksusem przemawiał atut własnego boiska. Po meczu w lepszej sytuacji Taksus.

Taksus Komierowo – Gwiazda  4:2 (2:0)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: J. Cieślik w bramce,  W. Łański, J. Wiepszkowski, M. Poznań, K. Sobek (46- Fertykowski), M. Szadziul (60- D. Czaja), P. Szyling (73-K. Ruta)), Krystian Draber, T. Guzy, P. Koniec, Kamil Draber (30- M. Nowak) ,

 

Gwiazda zmierza do ustanowienia kolejnego rekordu na minus. Porażka w Komierowie, to kolejny 9 mecz bez wygranej. W roku 2010 kolejnych meczów bez wygranej było 11. 

W najbliższą niedzielę do Sypniewa przyjeżdża na godz. 16.00 – Fuks Wielowicz.

 

     W sobotę młodzicy Gwiazdy wybrali się na mecz ligowy do TKP Tuchola i … wrócili z 3 punktami. Mecz wygrali walkowerem, bo drużyna TKP nie skompletowała wystarczającej ilości zawodników, aby mecz mógł się odbyć. Biorąc pod uwagę miejscowość, dziwne to, że w Tucholi nie znaleziono kilkunastu młodych chłopaków chętnych do gry.

    Swój chrzest ligowy mieli w niedzielne przedpołudnie sypniewscy orlicy. Bardzo młodziutka drużyna, mająca w swoim składzie również 2 dziewczyny, na swój pierwszy w życiu mecz ligowy wyjechała do Potulic i niestety o czym pisałem już niejednokrotnie po meczach młodzików, drużyna z małego środowiska nie ma szans w konfrontacji z drużyną z środowiska większego lub podmiejskiego.  Tak niestety było z każdymi młodymi drużynami Gwiazdy na początku ich kariery piłkarskiej. Nie należy jednak załamywać rąk. Doświadczenie zdobyte w meczach przegranych w młodym wieku, w przyszłości zaowocuje wygranymi.

W najbliższą środę orlicy podejmować będą o godz. 17.oo orlików z Gromu Więcbork.

W najbliższą sobotę o godz. 11,oo młodzicy zagrają w Sypniewie z Tucholanką, a orlicy  godz. 13.00 ze Skrą Paterek.


Trzeci mecz i … wreszcie pierwszy punkt

  • autor: mentros, 2014-09-07 21:08

 

Tak się złożyło, że w trzeciej kolejce spotkały się dwie drużyny tej grupy, które jeszcze w tym sezonie nie wygrały meczu. Zapowiadało się więc na ciekawe widowisko. Tak też było, emocji nie zabrakło szczególnie w ostatnich minutach meczu.

Gwiazda – Victoria Mąkowarsko 1:1 (0:1)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: J. Cieślik w bramce,  W. Łańki, J. Wiepszkowski, M. Poznań, K. Sobek, M. Szadziul (55- P. Szyling), Krystian Draber (55-Fertykowski), D. Czaja (60- K. Gwóźdź), T. Guzy (46- K. Ruta), P. Koniec, Kamil Draber, ,

         Do 15 min przewagę miała Gwiazda, wystarczyła jednak kontra i goście po pierwszej swojej groźniejszej akcji trafili celnie. W 19 min. po faulu na Kamilu Draberze sędzia wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł M. Poznań, „położył” tańczącego bramkarza gosci i mając przed sobą pustą bramkę strzelił … obok słupka. Gwiazda próbowała doprowadzić do remisu jednak kolejny raz dał o sobie znać brak skuteczności.

Zaraz na początku drugiej połowy groźnie zaatakowali goście. W 48 min. Gwiazdę uratował słupek, a w 50 min. napastnik gości strzelił minimalnie obok słupka. W 65 min. bliski szczęścia był P. Koniec, który strzelił z 15 m, silnie pod poprzeczkę, jednak refleksem wykazał się bramkarz gości. W kontrataku bliscy zdobycia kolejnej bramki byli goście. Najwięcej emocji było w ostatnich 5 minutach meczu. Najpierw goście strzelali minimalnie nad poprzeczką. Po kontrze strzał P. Końca broni bramkarz gości. Za chwilę ponownie zakotłowało się pod bramką gości, jednak w gąszczu nóg piłkę łapie bramkarz gości. W 88 min. piłka „skozłowała” nad  bramkarzem gości, dobiegł do niej P. Szyling i dobił do pustej bramki. W 90 min. K. Gwóźdź trafił w bramkarza. W doliczonym czasie gry goście strzelali nad poprzeczką. A po strzale K. Ruty pia trafiła w poprzeczkę.

Dobrze w meczu zaprezentował się nowy, młody bramkarz Gwiazdy Jarek Cieślik, który z meczu na mecz nabiera pewności.

Osobny rozdział tego meczu, to praca sędziów. Za dużo miejsca zjęłoby opisywanie wszystkich wątpliwych decyzji, dlatego bez przykładów i szkoda słów. Poziom sędziowania sędziów, którzy mają uprawnienia do sędziowania w dużo wyższych ligach jest żenujący.

W najbliższą niedzielę na kolejny mecz Gwiazda wyjeżdża do Komierowa.

Nie rozegrały niestety swoich pierwszych w tym sezonie meczów sypniewscy orlicy i młodzicy. Ich przeciwnicy wycofali się z rozgrywek. Nie wina to młodych piłkarzy z drużyn przeciwnych, tylko ich dorosłych klubowych działaczy, którzy podejmują nieodpowiedzialne decyzje, ze szkodą dla młodych ludzi, których mogą w ten sposób skutecznie zniechęcić do uprawiania sportu. Młodzież, na pewno rwała się do gry. Wstydźcie się działacze z TKP i FA Mezar.

W najbliższą środę w Sypniewie o godzinie 17.oo swój mecz ligowy z Gromem Więcbork rozegrają  sypniewscy młodzicy. W najbliższą sobotę młodzicy wyjeżdżają do TKP Tuchola, a w niedzielę wyjazd orlików do Dębu Potulice.


Dobra gra, … ale tylko w drugiej połowie

  • autor: mentros, 2014-08-31 20:17

 

Tak się złożyło, że Gwiazda na początek sezonu trafia na silnych przeciwników. Przed tygodniem „beniaminiek” naszpikowany prawie „zawodowcami”, a w kolejnym pojedynku wyjazd do lidera po pierwszej rundzie – rezerw Gryfa Sicienko.

Gryf II Sicienko – Gwiazda 5:1 (4:1)

Gwiazda miała długą ławkę rezerwowych, ale podobnie jak w poprzednm sezonie nie wszyscy są do dyspozycji trenera. Po prostu odpuszczają niektóre mecze.

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: J. Cieślik po raz pierwszy w meczu ligowym w bramce,  J. Wiepszkowski, M. Poznań, K. Sobek (46-M. Pankau), F. Kukawski (60-M. Szadziul), Krystian Draber (75- M. Iwan), P. Szyling ( 25- D. Czaja), T. Guzy, P. Koniec, Kamil Draber, K. Ruta,

Z tym przeciwnikiem młody zespół sypniewski zagrał po raz pierwszy, dlatego przed meczem nie było wiadomo, co czeka go w Sicienku.

Zaczęło się niestety pechowo. Już na początku 2 min. Gwiazda traci bramkę po rzucie rożnym.W 6 min. po przypadkowym faulu gospodarze nie wykorzystali rzutu karnego trafiając w poprzeczkę. W 10 min. Szyling miał szansę wyrównać, ale w dogodnej sytuacji piłka po jego strzale poszybowała minimalnie obok bramki. Gospodarze w 13 min. „zaliczyli” słupek. W 20 min. gospodarze trafili po raz drugi. Bramkę kontaktową w 27 min. strzelił dla Gwiazdy, oczywiście głową – Jan Wiepszkowski. Jednak za chwilę gospodarze wykorzystali niedoświadczenie bramkarza Gwiazdy i z dalszej odległości, po rzucie wolnym trafili po raz trzeci. A w 35 min. po raz czwarty. W ostatniej mniucie pierwszej połowy szansę na zmianę wyniku miał Kamil Draber, ale w ostatniej chwili uprzedzili go obrońcy.

Po przerwie długo wynik meczu się nie zmieniał. W ostatnich 20 minutach meczu pogubił się „trochę” sędzia, który po dość ostrym zwróceniu mu uwagi z ławki rezerwowych, widział wszystko i „za dużo” w poczynaniach Gwiazdy, chociaż gospodarze też mieli do jego sędziowania wiele uwag. Niestety w 77 min. po błędzie M. Szadziula Gwiazda traci 5 bramkę.

Póżniej gospodarze mieli jeszcze 2 szanse na podwyższenie wyniku, a w 90 min. po rzucie rożnym wykonywanym przez Gwiazdę piłka minimalnie obok słupka opuściła boisko.

W najbliższą niedzielę do Sypniewa przyjeżdża na godz. 17.oo kolejny silny przeciwnik, drużyna Victorii Mąkowarsko.

Wcześniej, bo w sobotę o godzinie 11.oo swój pierwszy w życiu ligowy mecz rozegrają sypniewscy młodzi orlicy, w składzie których są również dziewczęta.


No i zaczęło się …. dwa błędy i sędzia zdecydowały

  • autor: mentros, 2014-08-27 23:09

 

Goście po łatwej wygranej w springu, przyjechali po pewną wygraną. Tymczasem zawodnicy Gwiazdy tym razem łatwo skóry nie sprzedali. Wzmocniona wieloma byłymi IV ligowcami drużyna z Kawli, nie pokazała nic ciekawego.

 

 

Gwiazda – KS Kawle 2:4 (1:2)

Trener K. Dropinski ma do dyspozycji, poza J. Wiepszkowskim bardzo młodą drużynę. W bramce Gwiazdy z uwagi na kontuzję Ł. Brząkały, stanął jego brat Radek.

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: R. Brząkała, W. Łański, J. Wiepszkowski, M. Poznań, Marcin Nowak, Krystian Draber (67-P. Szyling), T. Guzy, P. Koniec, Kamil Draber, D. Gortych (83- K. Ruta),  K. Gwóźdź (75- D. Czaja), do dyspozycji był jeszcze Michał Iwan.

W 17 min. strzał z dalszej odległości zaskoczył bramkarza Gwiazdy i goście objęli prowadzenie. Do tego momentu, ku zaskoczeniu gości, trwał wyrównany pojedynek. W 37 min. błąd obrońcy wykorzystał napstnik gości i Gwiazda przegrywała 0:2. Za chwilę w dogodnej sytuacji znalazł się D. Gortych, jednak został nieprzepisowo zatrzymany i rzut karny na bramkę zamienił M. Poznań. Aktywny w tym meczu Gortych mógł doprowadzić w 45 min do remisu, jednak jego strzał minął bramkę gości.

Zaraz po przerwie ponownie w akcji Gortych, jego silny strzał z trudem broni bramkarz gości. Jednak w 51 min. D. Gortych swoją dobrą grę udokumentował celnym trafieniem i był remis, co mocno zdziwiło gości. W 57 min dość ostro w polu karnym Gwiazdy przepychał się napastnik gości, sędzia nie zareagował i goście trafili po raz 3. W 62 min. po silnym strzale T. Guzego piłka szybowała pod poprzeczkę, jednak w ostatniej chwili bramkarz gości wykazał się refleksem. W 65 min. strzał głową J. Wiepszkowskiego poszybował minimalnie nad poprzeczką. W 71 min Gwiazda trafiła celnie, jednak sędzia dopatrzył się, że wcześniej piłka opuściła pole gry (wielu widziało tą sytuację inaczej). Gwiazda w dalszym ciągu dążyła do wyrównania, jednak w 88 min. (skąd my to znamy) , po kolejnym błędzie obrońcy Gwiazda traci 4 bramkę.

Mimo porażki Gwiazda rozegrała bardzo dobre spotkanie. W najbliższą niedzielę wyjazd do Sicienka na mecz z rezerwami tamtejszego Gryfa.


Tradycja podtrzymana…

  • autor: mentros, 2014-08-17 21:48

 

…i Gwiazda przegrywa w ostatniej minucie meczu.

Gwiazda -  KS Obkas  2:3 (1:1)

             W Gwieździe w tym meczu wystąpili: R. Brząkała, D. Półgęek, J. Cieślik, - bramkarze, K. Sobek, J. Wiepszkowski, M. Poznań, Marcin Nowak, Michał Nowak, Krystian Draber, P. Koniec, K. Kamil Draber, D. Gortych, F. Kukawski, D. Czaja, M.Szaziul, M. Pankau

Z uwagi na kontuzję Łukasza Brząkały, Gwiazda testuje nowych bramkarzy (każdy grał po 30 minut). Czyste konto zachwał R. Brząkała.

Już na początku meczu goście ostro zaatakowali i w jednej akcji 2 razy w 100% sytuacji bramkowej lepszym okazał się R. Brząkała, który w btamce zastąpił swego młodszego brata. W 21 min. bramkarz gości fauluje P. Końca i M. Poznań wykorzystuje rzut karny. Jednak w 31 min goście skontrowali i zmusili do kapitulacji nie rozgrzanego jeszcze D. Półgęska.

 Po przerwie w 54 min. młody obrońca Gwiazdy stracił piłkę i sfaulował w polu karnym napastnika gości. D. Półgęsek wyczuł napastnika gości, ale trzał był na tyle silny, że piłka ugrzęzła w siatce i goście objęli prowadzenie. Od 60 min. w bramce Gwiazdy kolejna nowa twarz – J. Ciepłuch. W 72 min. P. koniec po celnym strzale doprowadza do remisu. Tradycja jednak dała znać o sobie i na pół minuty przed końcem meczu Gwiazda traci bramkę i przegrywa mecz.

Był to ostatni z pięciu pojedynków sparinowych przed rozpoczęciem nowego sezonu. Niestey wszystkie mecze były przegrane. Gwiazda strzeliła mało bramek a straciła dużo. Za tydzień rozpoczynają się rozgrywki ligowe. Do Sypniewa na godz. 17.oo przyjeżdża beniaminek rozgrywek, drużyna KS Kawle, która w sparingu łatwo przed tygodniem wygrała sparing w Sypniewie. Przypominam, w drużynie z Kawli występuje kilku zawodników jeszcze niedawnej IV ligowej Krajny. Gwiazda po nieudanych sparingach zawsze miała udane występy ligowe, więc może być ciekawie. Oby.


Zmiana jednego rywala znamy terminarz

  • autor: michalf164, 2014-08-12 15:46

Zamiast drużyny  z Zielonki rywalem będzie drużyna Sokół Nowy Dwór.

Pod linkiem terminarz: http://www.90minut.pl/liga/0/liga7943.html


Piłkarski (nieudany) weekend w Sypniewie

  • autor: mentros, 2014-08-10 20:29

 

Porażka młodzików.

W sobotnie przedpołudnie młodzicy Gwiazdy bezpośrednio z obozu przygotowawczego do sezonu zjawili się na swoim boisku by rozegrać sparing z rówieśnikami z Mroczy. Okazało się jednak, że drużyna z Mroczy przyjechała zasilona trampkarzami, a więc zawodnikami  trochę starszymi.  Młode gwiazdki przemęczone nieco po tygodniowym wysiłku treningowym uległy zawodnikom z Mroczy 1:4.

Fer play dla Łukasza Brząkały.

W godzinach popołudniowych do Sypniewa przyjechał beniaminek rozgrywek B klasy, drużyna z Kawli. Beniaminek to nazwa umowna, bo większość zawodników tej drużyny to zaprawieni w bojach IV ligowych jeszcze do niedawna byli zawodnicy sępoleńskiej Krajny.

Gwiazda – LZS Kawle 2:6 (1:2)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: Ł. Brząkała, K. Sobek, W. Łański, J. Wiepszkowski, M. Poznań, Michał Nowak , Krystian Draber, P. Koniec, K. R. Brząkała, P. Szyling, Kamil Draber, D. Gortych, F. Kukawski, D. Czaja i Fertykowski – kolejna nowa twarz w Gwieździe.

Spodziewano się, że drużyna gości od początku będzie chciała udowodnić swoją wyższość i pokazać, że będzie liczyła się w rozgrywkach ligowych.Tak też było. Już w 11 min. goście strzelili bramkę – chociaż dość przypadkową. Kolejna bramka padła w 37 min. ale dla Gwiazdy. Po ładnej akcji całego zespołu bramkę strzelił P. Szyling. Kiedy wszyscy szykowali się na przerwę, sędzia  się pomylił i zarządził rzut wolny nie w tą stronę w którą powinien i zawodnik gości strzałem nie do obroby z 20 m. „zdejmował pajęczynę” z okienka bramki Gwiazdy.

Zaraz po przerwie goście strzelili kolejną bramkę, której najpierw sędzia nie uznał, jednak po protestach gości śedzia podszedł do bramkarza Gwiazdy i spytał czy była bramka. Łukasz potwierdził, że piłka przekroczyła linię bramkową za co należy mu się pochwała. W kolejnych 15 minutach goście strzelili klejne 2 bramki. W 60 min. piłka po strzale głową R. Brząkały trafiła w słupek. W 77 min. po ręce na polu karnym zawodnika gości, bramkę z rzutu karnego dla Gwiazdy strzelił M. Poznań. W 83 min. ustalono wynik meczu, goście strzelili 6 bramkę i mecz Gwiazda przegrała 2:6. Wynik trochę za wysoki, bo przez większą część meczu młodz drużyna Gwiazdy toczyła wyrównany pojedynek. O wyniku zdecydowało głownie większe doświadczenie gości.

Beniaminek B klasy z Kawli pokazał, że będzie jednym z faworytów w tej grupie do awansu. Co to będzie się działo jak drużyna z Kawli spotka się za rok w jednej grupie z Sępoleńską Krajną. Warto będzie ten mecz obejrzeć.

Miłe złego początki …

… i to złego do kwadratu.

W niedzielne popołudnie do Sypniewa zawitała kolejna druzyna z górnej półki, A klasowy - więcborski Grom, w którym występuje kilku zawodników, którzy w przeszłości grali w Gwieździe Sypniewo: m.in. Frankowski, Piotrowski, Rodak, Szulc. Trener drużyny, to też występujący w przeszłości kilka sezonów w Gwieździe Sylwek Trósło. Z kolei trener sypniewian –Krzysztof Dropinski, pierwsze piłkarskie kroki stawiał w drużynie Gromu. A więc był to prawie bratobójczy pojedynek. Ale nie do końca, bo zawodnicy Gromu nie byli w tym dniu braterscy a wyjątkowo dysponowani strzelecko w przeciwieństwie do Gwiazdy.

Gwiazda – Grom Więcbork 1:10 (1:3)

W Gwieździe w tym meczu wystąpili: Ł. Brząkała, K. Sobek, W. Łański, J. Wiepszkowski, M. Poznań, Michał Nowak , M. Szadziul, Krystian Draber, P. Koniec, K. Gwóźdź, P. Szyling, Kamil Draber, D. Gortych, F. Kukawski i D. Czaja.

Grom zapowiadał, że w w tym sezonie będzie mierzył wysoko i to udowodnił, chociaż pierwsza bramka meczu w 11 min. padła dla Gwiazdy w dość kuriozalnych okolicznościach. Lewą stroną pociągnął Kamil Gwóźdź i prawie z lini bocznej z ok. 10 m zawinął „rogala” i piłka nad zdziwionym bramkarzem Gromu wkręciła się w „długi” róg pod poprzeczkę. W 30 min. po błędzie obrońcy Gwiazdy zrobiło się 1:1. Goście poszli za ciosem i trochę przy pomocy sędziego, który puścił spalonego, strzelili 2 bramkę. W 37 min goście trafili po raz 3. Decydujący moment na wynik  w tym meczy miał w 40 min. Łukasz Brząkała w ładnym stylu obronił strzał zawodnika gości, okupił to jednak groźną kontuzją ręki i niestety, po wizycie u chirurga, okazało się, że będzie musiał mieć dłuższą przerwę w grze. Między słupkami z konieczności stanął M. Szadziul.

Po przerwie, w 60 min. rozpoczął się festiwal strzelecki Gromu. Do tego czasu i później, kilka udanych interwencji Szadziula zapobiegło jeszcze wyższej porażce. Po sobotnim wyczerpującym meczu, zawodnicy Gwiazdy wyraźnie opadli z sił, co wykorzystali goście i strzelili w tej połowie aż 7 bramek.

Pierwsze porażki sparingowe o niczym nie świadczą. W przeszłości okazywało się, że po nieudanych sparingach w lidze było całkiem dobrze, na co liczą nieliczni ostatnio sypniewscy kibice.

W najbliższą niedzielę do Sypniewa przyjeżdża drużyna z Obkasu.


Archiwum aktualności


Mecz , 01:00

Reklama

Najbliższe spotkanie

Olimpia WtelnoGWIAZDA SYPNIEWO
Olimpia Wtelno   GWIAZDA SYPNIEWO
2014-09-28, 15:00:00


Statystyki przedmeczowe »

Ostatnie spotkanie

GWIAZDA SYPNIEWOFuks Wielowicz
GWIAZDA SYPNIEWO 2:4 Fuks Wielowicz
2014-09-21, 16:00:00
     
oceny zawodników »

Kontakty

Najnowsza galeria

Turniej na 10-lecie UE
Ładowanie...

Warto zobaczyć

 

 Nasz baner:

click to zoom

 



 




 

 

 

 

 

 

 

 





 

 



 






 

 

 

       


 

 

 

 

 

 

Myśliwiec Gostycyn